Sound Blaster w odwrocie?

Xbox - konsola będąca marzeniem wielu graczy... Jednak mało kto wie o tym, że jej elementy już zaczęły trafiać na rynek pecetowych podzespołów za sprawą nVidii.

Pierwszym produktem nVidii, który powstał mimochodem podczas prac rozwojowych nad urządzeniem Microsoftu, jest znany wszystkim GeForce3. Ten akcelerator 3D nie jest niczym innym jak zmodyfikowaną na potrzeby komputerów osobistych jednostką graficzną, pochodzącą wprost z konsoli Xbox. Teraz przyszła kolej na następną „xboksową” technologię – chipset płyt głównych (nForce) zawierający pozostałe komponenty tej konsoli.

Północ i południe

nForce na pierwszy rzut oka nie różni się niczym od dostępnych układów chipsetów. Są to jednak pozory. Na początek wystarczy się przyjrzeć komunikacji pomiędzy mostkami północnym o nazwie IGP (Integrated Graphics Processor) a południowym – MCP (Media and Communications Processor), gdzie zastosowano po raz pierwszy w historii magistralę HyperTransport (patrz: CHIP 9/2001, str. 82). Wykorzystana w nForce szyna komunikacyjna taktowana jest zegarem o częstotliwości 400 megaherców i ma szerokość 8 bitów. Ponieważ transmisja odbywa się w trybie DDR, całkowita przepustowość magistrali wynosi 800 MB/s (po 400 MB/s w każdą stronę) – jest to np. ponad dwa razy więcej niż w przypadku rozwiązania stosowanego w chipsetach firm VIA i Intel.

Tak wysoka przepustowość magistrali międzymostkowej umożliwia płynną obróbkę strumieniowych danych multimedialnych (np. dźwięku i obrazu). Aby uniknąć kolizji i opóźnień związanych z nadmiarem przesyłanych jednocześnie informacji, skorzystano z rozwiązania bezpośrednio wynikającego ze specyfikacji HyperTransport – kanałów wirtualnych łączących ze sobą poszczególne urządzenia bez zaangażowania procesora. W rozwiązaniu tym, nazwanym StreamThru, specjalny jednopoziomowy moduł arbitrażu dba o to, żeby przesyłane poszczególnymi kanałami dane miały przydzielone priorytety gwarantujące im odpowiednią przepustowość.

W krzyżowym ogniu

Kolejną nowością w nForce, mającą za zadanie przyśpieszyć przepływ danych, jest wykorzystanie dwukanałowego dostępu do pamięci DDR lub SDRAM. Do tej pory rozwiązanie tego typu wykorzystywane było jedynie w przypadku modułów Rambus. Konstruktorzy z firmy nVidia w mostku północnym (w wersji IGP nForce420) zastosowali dwa niezależne 64-bitowe kontrolery, obsługujące po jednym banku pamięci każdy. W sumie tworzą one 128-bitowy interfejs pamięci o przepustowości 4200 MB/s.

Architektura TwinBank Memory Architecture, bo tak nazywa się to rozwiązanie, po raz pierwszy zastosowana została w kartach GeForce3 (Crossbar Memory Technology). Umożliwia ona nie tylko dwukrotne przyśpieszenie transmisji danych, ale również elastyczne zarządzanie dostępem do pamięci. Informacje z różnych urządzeń mogą być „na krzyż” dynamicznie przełączane do jednego bądź drugiego kontrolera, w zależności od ich obciążenia.

Przewidzieć przyszłość

W układzie IGP znajduje się jeszcze jedno rozwiązanie zmniejszające opóźnienia w dostępie do pamięci, a co za tym idzie – poprawiające wydajność komputera. Moduł DASP (Dynamic Adaptive Speculative Pre-Processor), bo o nim tutaj mowa, jest swego rodzaju ośmiodrożną, 64-kilobajtową, asocjacyjną pamięcią podręczną trzeciego poziomu z własnym sprzętowym układem śledzenia instrukcji i przewidywania skoków. Oczywiście mechanizm ten ma na celu odczytywanie danych z wyprzedzeniem, tak aby podczas kolejnych odwołań procesor mógł pobrać informacje z pamięci podręcznej chipsetu, a nie z wolniejszego RAM-u. DASP działa więc identycznie jak moduły pobierania instrukcji do pamięci podręcznej L2 w procesorach Pentium 4 i Athlon XP. Nvidia twierdzi, że dzięki tej jednostce CPU zyskuje nawet do 20% wydajności.

Ostatnim elementem zintegrowanym z mostkiem północnym chipsetu nForce jest dobrze znany układ graficzny GeForce2 MX, który korzysta z pamięci operacyjnej komputera.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.