Tekstowo, ale kolorowo

Nawet najbardziej zaawansowany edytor tekstu nie udostępnia wszystkich funkcji potrzebnych przeciętnemu użytkownikowi. Na szczęście zazwyczaj możemy skorzystać z makropoleceń.

Żaden edytor tekstu nie spełnia wszystkich oczekiwań jego użytkowników. Czy z tego powodu jesteśmy skazani na kupowanie coraz nowszych wersji programów? Odpowiedź na to pytanie brzmi: „zazwyczaj nie”. Twórcy współczesnych narzędzi wyposażają je bowiem w mechanizmy obsługi języków skryptowych, pozwalających na tworzenie nawet bardzo zaawansowanych makropoleceń.

Dla większości Czytelników nie będzie zapewne nowością stwierdzenie, że pakiety MS Office 97/2000/XP są wyposażone w interpreter języka Visual Basic, a dokładniej jego odmiany – VBA (Visual Basic for Applications). Język ten nadaje się zupełnie dobrze do tworzenia dowolnych makropoleceń. Należy przy tym zauważyć, że Visual Basic staje się powoli standardem programowania pakietów biurowych – jest stosowany m.in. przez firmę Corel.

Niewątpliwie najbardziej popularnym składnikiem każdego pakietu biurowego jest edytor tekstu. Wypracowania szkolne, wszelkiego rodzaju podania i listy powstają najczęściej właśnie z użyciem programów typu Worda, WordPerfecta czy StarOffice Writera. Ze względu na to warto nieco zoptymalizować pracę tego elementu popularnego Office’a. Jako podstawę rozważań przyjmiemy Worda 97/2000, który jest obecnie najpopularniejszym programem opisywanego typu.

Nasze przykładowe makropolecenie będzie wyspecjalizowanym narzędziem do wyszukiwania tekstu. Oprócz użycia wybranych opcji okienka Znajdź i zamień będziemy mogli np. zamieniać podany tekst na odpowiednio sformatowany obrazek umieszczony w pliku.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.