Wciąż największe

Mimo lekko spadkowej tendencji na CeBIT nie ma co narzekać. Są wciąż największymi targami na świecie, na których zawsze jest co oglądać... Co w tym roku było godne obejrzenia?

Dość spora część dziennikarzy przybywa do Hanoweru nawet na kilka dni przed rozpoczęciem największej imprezy targowej na świecie. Takie wyprzedzenie czyni się z powodu konferencji, które zaczynają się już kilka dni przed CeBIT-em, chęci uniknięcia tłumów w centrum prasowym.

Podobnie uczyniłem i ja z grupą redakcyjnych kolegów, przybywszy do stolicy Dolnej Saksonii w przeddzień największych targów na świecie (nie tylko komputerowych). Wnet okazało się, że szczególnie w tym roku wcześniejsze przybycie z ostatniego z wymienionych powodów było niezwykle ważne. Podczas akredytacji bowiem pracownica biura prasowego z dziwacznym uśmiechem zapytała mnie o katalog targowy. „Ależ oczywiście” – odparłem – „poproszę wersję papierową”. Pani, upewniwszy się, że na pewno chcę, wykonała półskłon i czerwieniejąc z wysiłku, położyła na kontuarze potężną księgę. Wziąłem w ręce tomiszcze ważące ponad trzy kilogramy (sic!) i próbowałem go wymienić na wersję krążkową. Niestety, w tym roku nie wytłoczono płyt. A szkoda…

Będzie cienko i słabo

Z takimi określeniami można się było zetknąć zarówno przed targami, jak i już w czasie ich trwania. Jakoś nie chciało mi się w to wierzyć (choć, jak pokazały statystyki, tegoroczna impreza faktycznie straciła nieco na sile). Szczególnie w świetle informacji o przyszłorocznym „wyjeździe” CeBIT-u za Wielką Wodę, do Nowego Jorku. Choć amerykańska edycja targów będzie dużo mniejsza i potrwa tylko trzy dni – od 18 do 20 IV 2003.

Może rzeczywiście ciut mało było nowości, ale mam wrażenie, że zarówno gawiedź, jak i dziennikarze są już rozbestwieni wciąż pojawiającymi się nowinkami. Ileż w ciągu choćby ostatnich 10 lat pokazało się nowych technologii w naszej branży?! A produktów?! Przecież każdy rynek ma swoją inercję, dajmy mu więc trochę czasu na odpowiedź! Weźmy przykład standardu Bluetooth. Dwa, trzy lata temu ukazały się pierwsze niekomercyjne moduły „sinozębej” komunikacji. Rynek przełknął technologię, pojawili się producenci układów, a koniec końców gotowe urządzenia, których na tym Cebicie było wręcz w bród.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.