Z tyłu do przodu

Auuuu! Moja głowa! Co za pech, znów uderzyłem się w biurko, podłączając "cyfraka". Ach, gdyby tak wszystkie złącza były z przodu obudowy...

To doprawdy niezwykłe, że tak prosty pomysł, jakim jest przeniesienie na przód komputera wszystkich istotnych z punktu widzenia użytkownika gniazd podłączeniowych, dopiero teraz znalazł uznanie wśród producentów pecetów. Do tej pory każdy, kto tylko chciał na chwilę podłączyć do komputera jakiekolwiek urządzenie zewnętrzne, np. cyfrowy aparat fotograficzny lub kamerę internetową, był zmuszony do poszukiwania właściwego portu z tyłu peceta.

     Na szczęście część producentów obudów, i to zarówno tych mniej, jak i bardziej znanych (m.in. Task i Codegen), postanowiła podnieść funkcjonalność peceta. Na wspólnym panelu, znajdującym się z przodu komputera, znalazły się gniazda FireWire, złącza wideo (Composite i

S-Video) do podłączenia kamery lub magnetowidu, wejścia i wyjścia audio oraz porty USB. Tendencja do przenoszenia złączy na przód obudowy daje się wyraźnie zaobserwować mniej więcej od pół roku, jednak na ostatnich hanowerskich targach CeBIT miał miejsce prawdziwy wysyp tego typu konstrukcji. Niemal każda firma mająca w swojej ofercie obudowy prezentowała model z przednim panelem. 

     Idea przeniesienia gniazd peryferyjnych na przód komputera nie jest zresztą wcale taka nowa. Już przed kilku laty firma Vobis sprzedawała komputery Highscreen, w których port szeregowy znajdował się na frontowej części peceta. Obecnie również wiele monitorów i klawiatur ma wbudowane huby, które ułatwiają użytkownikom dostęp do dodatkowych portów USB. Także i karty muzyczne oraz urządzenia do montażu wideo są wyposażone w tzw.

break-out boksy, wyprowadzające na przód komputera wszystkie gniazda audio-wideo. Zawsze jednak w tych rozwiązaniach brakowało konsekwencji

– pod uwagę brano bowiem tylko pewien obszar zastosowań komputera, nie traktując problemu podniesienia funkcjonalności podłączeń kompleksowo.

     Aby usprawnić sobie pracę z urządzeniami peryferyjnymi, nie trzeba na szczęście kupować nowej obudowy. Malezyjska firma FrontX oferuje bowiem gotowe moduły lub puste listwy przyłączeniowe, w których indywidualnie można zainstalować potrzebne nam porty. To drugie rozwiązanie z pewnością ma szansę zdobyć dużą popularność wśród posiadaczy pecetów, tym bardziej że pomysł ten podchwyciło już kilku tajwańskich producentów komponentów komputerowych. Cieszmy się więc z tego, że już wkrótce dzięki nowym interfejsom będziemy mogli oszczędzić nasze kręgosłupy i kolana.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.