Koń tepsański

Nabywcy "tepsowej" usługi zryczałtowanego dostępu do Internetu muszą się liczyć z "samowolą" aplikacji dostarczanej przez TP SA.

O tym, że Telekomunikacja Polska potrafi zaskakiwać swoich klientów, nie trzeba nikogo przekonywać. Tym razem narodowy operator telekomunikacyjny zalazł za skórę użytkownikom ryczałtu internetowego. Pakiet 30/60, bo tak się nazywa wspomniana usługa dostępu do Sieci (np. za pośrednictwem numeru 0-20 21 22), pozwala klientom korzystać z Internetu przez 30 godzin w miesiącu za 60 zł + VAT (patrz też: CHIP 8/2001, str. 10). Od 1 września każdy odbiorca tej usługi, łącząc się z Internetem, będzie musiał podać swój login i hasło. Dzięki temu możliwe stanie się przede wszystkim korzystanie z ryczałtu z dowolnego miejsca (np. w pracy i w domu).

Trojan czy… tepsan?

Do rąk wszystkich klientów ryczałtu trafiła ostatnio specjalna aplikacja. Najważniejszym zadaniem tego programistycznego cuda jest przydzielenie nazwy użytkownika i hasła oraz automatyczne ich zapisanie wyłącznie w Windows 9x / Me / NT 4.0 / 2000. O użytkownikach innych systemów TP SA najwyraźniej zapomniała (dobrze, że wkrótce powstanie przynajmniej edycja dla Windows XP).

Wedle założeń „tepsy” aplikacja ma „ułatwić korzystanie z Internetu”. Niestety, program zachowuje się w sposób skandaliczny, wprowadzając w systemie – oczywiście bez pytania użytkownika o zgodę – wiele zmian.

Po pierwsze, program ustawia stronę startową przeglądarki na witrynę Wirtualnej Polski (grupa kapitałowa TP SA). Po drugie, zmienia paski tytułu klienta poczty elektronicznej oraz Internet Explorera (na napis: „TP SA wita Cię w Internecie”). To jednak dopiero preludium! Naprawdę zaskakuje dopiero „zniknięcie” zawartości folderu Moje dokumenty, który może zostać przeniesiony w inne miejsce na dysku. Co ciekawe, taka sytuacja nie zdarza się po każdej instalacji programu. Listę pretensji do aplikacji uzupełniają kłopoty z wykorzystaniem oprogramowania u posiadaczy ISDN.

Cud znad Loary

Aplikację stworzyła firma Wanadoo Interactive, należąca do France Telecom (podobnie jak TP SA). Jak widać, jej działanie przypomina złośliwego dialera i wzbudza niechęć do korzystania z Sieci za pośrednictwem „tepsy”.

Na szczęście korzystanie z programu nie jest przymusowe. Klienci Pakietu 30/60 wszystkie operacje związane z koniecznością autoryzacji mogą przeprowadzić na stronie WWW TP SA. Nie zmienia to jednak faktu, że takiego knota już dawno w redakcji nie widzieliśmy.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.