Władcy literek

Zbliżają się imieniny cioci z Ameryki... Trzeba wysłać ładnego maila z życzeniami. Gdzieś miałem taką fajną ozdobną czcionkę... Rety, jak ją znaleźć?

Aha, już mam. Na Cedekowym Archiwum Osobistym nr 47 jest katalog zatytułowany „Czcionki”. Trzysta megabajtów – na pewno jest tu poszukiwany font! No tak, tylko który to z kilkuset plików o niewiele mówiących nazwach?

Powyższy przykład to jedna z wielu sytuacji, kiedy przydać się nam może któryś z programów, które są bohaterami niniejszego tekstu. Nazywane są krótko menedżerami fontów. No właśnie – a co to są te fonty?

Liryka, semantyka…

Chodzi oczywiście o tę drugą, są z nią bowiem niejakie kłopoty. Otóż w potocznym żargonie komputerowym „czcionką” (ang. „font”) określa się zarówno plik zawierający definicję konkretnego kroju pisma, jak i ów krój właśnie. Zatem słowo „czcionka” odnosi się jednocześnie np. do pliku times.ttf, zawierającego definicje krojów czcionki Times New Roman, i do tego kroju, jakże często stosowanego w dokumentach tekstowych. Programy zarządzające czcionkami zajmują się przede wszystkim plikami czcionek – ułatwiają ich instalowanie i kopiowanie. Jednak wiele z nich ułatwia także orientację w zawartości takich zbiorów – na różne sposoby pozwalając na podgląd krojów czcionek.

Wydawać by się mogło, że nie ma o co kruszyć kopii – plik to plik, kopiuje się go i już. Otóż w przypadku czcionek nie jest to takie oczywiste – mają one bowiem pewne „magiczne” właściwości.

Arial… ładuj!

Rzecz po prostu w tym, że są one przez system ładowane do pamięci operacyjnej.

Zapewnia to ich powszechną dostępność – każda aplikacja uruchomiona w Windows ma dostęp do zainstalowanych czcionek. Instalacja czcionek polega – w dużym uproszczeniu – na skopiowaniu ich do odpowiedniego katalogu w systemowym folderze Windows. Każdy plik czcionki umieszczony w katalogu „Fonts” ładowany jest do pamięci operacyjnej i staje się czcionką dostępną w edytorach czy programach graficznych.

I tu pojawia się pierwszy kłopot, nie możemy bowiem w nieskończoność zapełniać wspomnianego folderu – w końcu zabrakłoby RAM-u. Oczywiście w dzisiejszych czasach, gdy standardem jest ćwiartka gigabajta tegoż, a i połowa to też nic nadzwyczajnego, nie ma to aż takiego znaczenia. Jeszcze niedawno jednak instalacja zbyt dużej liczby czcionek wpływała na wyraźne pogorszenie wydajności Okienek. Drugą sprawą jest naturalnie zdolność do opanowania ogromnej ilości fontów – jeszcze przy kilkudziesięciu łatwo odnajduje się „literki”, których użyjemy w liście do cioci, lecz przy kilkuset staje się to po prostu trudne i nieergonomiczne.

Dane techniczne
ProgramTypografADing ParkFontFontrenamerAdobe Type ManagerFont Explorer LiteX-Fonter
Wersja4.8f1.41.04.11.1.03.01
Producent/krajNeuber GbR, NiemcyAlexandru Dimitriev, USANeuber GbR, NiemcyAdobe, USAMoon Software, USABlackSun Software, Belgia
WWW [http://]www.neuber.com/typographwww.adingod.comwww.neuber.comwww.adobe.com/www.moonsoftware.comhttp://users.pandora.be/eclypse
Typ/opłata rejestracyjna35 USD15 USDfreewarefreewarefreewarefreeware
Windows9x/Me/NT/2000/XP9x/Me 1)9x/Me/NT/2000/XP9x/Me/NT/2000/XP9x/Me/NT/20009x/Me/NT/2000
Ilość miejsca na dysku (ok.)2 MB0,3 MB0,1 MB1 MB1,5 MB1 MB
1) działa poprawnie także w Windows XP
0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.