Cyfrowe wspomnienia

Ceny skanerów osiągnęły tak niski poziom, że stać na nie prawie każdego. Czy jednak te najtańsze modele spełnią nasze wymagania?

Mimo że słowo „skaner” ma dość szerokie znaczenie, to jednak w świecie komputerowym jednoznacznie określa ono urządzenie służące do przetwarzania obrazów na postać możliwą do zinterpretowania przez komputer. Właśnie dzięki niemu możemy przekształcić nagromadzane przez lata zdjęcia w pliki graficzne, które później łatwo zarchiwizujemy np. na płycie CD-R.

Niegdyś skanery były spotykane jedynie w pracowniach DTP lub w dużych biurach. Było to bezpośrednio związane z ich wysoką ceną i dość dużymi gabarytami. Pierwszą próbę spopularyzowania urządzeń tego typu stanowiły z pewnością skanery ręczne. Urządzenia takie były najczęściej wyposażone w specjalizowany kontroler w postaci karty ISA, a ich funkcjonalność była znacznie ograniczona. Skanowanie manualne nie umożliwiało uzyskania wysokiej jakości cyfrowych obrazów, dlatego konstrukcje tego typu „wyginęły” śmiercią naturalną. Najlepszym do domowo-biurowych potrzeb i obecnie najpopularniejszym typem skanera jest skaner płaski, czasami nazywany stołowym. W konwencjonalnym płaskim skanerze dokument umieszczany jest na szklanej szybie, pod którą przemieszcza się wózek z lampą, lustrem, zestawem soczewek oraz odpowiednim przetwornikiem CCD lub CIS.

Mała anatomia skanera

Jak łatwo się domyślić, od rodzaju elementów, z których zbudowany jest skaner, zależeć będzie jakość uzyskiwanych cyfrowych obrazów. O ile jednak w przypadku innych urządzeń można wyróżnić konkretny najważniejszy element odpowiedzialny za jakość (np.: w monitorze – kineskop), o tyle w skanerze mamy wiele elementów, z których każdy ma bardzo duży wpływ na efekt pracy urządzenia. Newralgicznym podzespołem jest oczywiście przetwornik CCD lub CIS współpracujący z odpowiednią lampą. Czujniki te odpowiedzialne są bezpośrednio za „widzenie” przez skaner kolorów (coraz częściej nawet z 48-bitową dokładnością). W przypadku CCD używana jest tzw. zimna lampa katodowa, dająca światło zbliżone do naturalnego. Czujniki tego typu mają dość dużą głębię ostrości, dzięki czemu możliwe jest skanowanie trójwymiarowych obiektów znajdujących się w pewnej odległości od szyby urządzenia. Czujnik CIS współpracuje z kolei z diodą LED oświetlającą obrabiany materiał światłem o „kolorze” nie całkiem naturalnym – najczęściej z dominantą koloru niebieskiego, i wymaga, aby skanowany materiał ściśle przylegał do tafli skanera. Zaletami elementu CIS są mały pobór prądu oraz bardzo długa żywotność diód LED.

W przypadku skanerów z elementami CCD ogromne znaczenie ma nie tylko sam przetwornik, ale także optyka urządzenia – czyli soczewki i lustra. Efektem zastosowania słabej jakości optyki jest zazwyczaj aberracja chromatyczna, dostrzegalna później na skanie jako tęczowe obwódki oraz spadek rozdzielczości. Nie bez znaczenia jest sam mechanizm prowadzący wózek. Od szybkości i precyzji silnika napędowego oraz przekładni zależeć będzie zarówno szybkość skanowania, jak i jakość obrazu.

Wyróżnić się w tłumie

Skanery, z którymi mieliśmy okazję zapoznać się w czasie testu, w większości bazowały na technologii CCD, która ogólnie zapewnia lepsze jakościowo rezultaty. Większość urządzeń charakteryzowała się bardzo kompaktową, klasyczną budową, choć występowały oczywiście różnice pod względem gabarytów poszczególnych modeli – wyróżniały się zwłaszcza miniaturowe skanery CIS. Duża część skanerów jest jednak bardzo podobna do siebie – dlatego też producenci starają się w jakiś sposób odróżnić swoje konstrukcje od konkurencji. Prawie wszystkie urządzenia wyposażane były w rozmaicie rozmieszczone programowalne przyciski szybkiego skanowania – na przykład w Mustekach z serii [email protected] przyciski na panelu układały się w odcisk niedźwiedziej łapy. Poza estetycznymi wyróżnikami część modeli była wyposażana w różne rozwiązania umożliwiające skanowanie materiałów transparentnych – slajdów i negatywów.

Jak wspomnieliśmy, skaner zazwyczaj wykorzystywany jest do digitalizacji zdjęć, jednak drugim powszechnym jego zastosowaniem jest korzystanie z funkcji OCR. Konstrukcja typowego skanera płaskiego nie jest przystosowana do skanowania dużej liczby dokumentów. Żeby wczytać kilka stron A4 z tekstem do programu OCR, musimy kolejno zeskanować wszystkie kartki. Dlatego przydatnym w biurze ułatwieniem jest rozwiązanie zastosowane w modelu Plustek OpticPro UA18, który wyposażono w specjalny podajnik umożliwiający seryjne skanowanie kilkunastu stron – mechanizm ten pobiera kartki bezpośrednio z typowego dla drukarek podajnika.

Adam Pawłowski

Consumer Category Manager, HP Polska

Wybór skanera zależy oczywiście od potrzeb użytkownika – i zasobności jego portfela. O ile za kwotę tysiąca złotych nie kupimy skanera do zastosowań profesjonalnych, o tyle wybór urządzeń domowo-biurowych jest bardzo duży. Jednak poziom wiedzy potencjalnych użytkowników skanerów jest znacznie niższy niż ma to miejsce np. w wypadku drukarek. Są oni bardzo podatni na chwyty marketingowe, gdzie wiele informacji jest wyolbrzymionych, np. rozdzielczość interpolowana. Dlatego warto zwrócić uwagę np. na czas wykonania konkretnej operacji, np. wczytania dokumentu do Worda lub zdjęcia do aplikacji graficznej – te jednak podaje niewielu producentów.

Dla domowych użytkowników bardzo ważne jest dołączone oprogramowanie do obróbki i katalogowania zdjęć. Inne oczekiwania mają firmy, które skanują głównie dokumenty, w związku, z czym ważne dla nich jest oprogramowanie do zarządzania dokumentami.

Czy to dobry pomysł na kupno skanera? W Europie sprzedaż skanerów już spada, w Polsce zaś na razie wyhamowuje, ceny nie będą więc niższe. Można się spodziewać, że miejsce po domowych skanerach wypełniać będą powoli aparaty cyfrowe.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.