Bity, które wstrząsnęły światem

Niezwykle popularny format MP3 istnieje dziś tylko dzięki decyzji amerykańskiego sędziego, który nie zgodził się na zdelegalizowanie sprzętowych odtwarzaczy cyfrowej muzyki. Mimo to koncerny muzyczne nie ustają w walce przeciwko temu formatowi.

Nieczęsto naukowe projekty realizowane w ramach grantów Unii Europejskiej prowadzą do rewolucji, która zmienia styl życia dziesiątków milionów ludzi i zagraża egzystencji największych koncernów medialnych. Tak właśnie stało się po opracowaniu 15 lat temu przez Institut Integrierte Schaltung Uniwersytetu Fraunhofera formatu kompresji dźwięku ISO-MPEG Audio Layer-3, czyli popularnego dziś MP3. Pozwala on około dwunastokrotnie zmniejszyć rozmiar plików z muzyką zapisanych na CD-Audio bez znaczącego pogorszenia jakości.

Minęło dziesięć lat od dokonanego przez niemieckich naukowców wynalazku, nim rozpoczął się cyfrowy ferment. Dopiero w 1998 roku Instytut Fraunhofera sprzedał kilku firmom prawa do opracowania kodeków i dekoderów pozwalających przesyłać przez Internet swoje ulubione przeboje. Wtedy też wydawcy muzyki dostrzegli niebezpieczeństwo zagrażające ich interesom i rozpoczęli kontratak przeprowadzony przy użyciu legionu prawników. Początki ofensywy nie były jednak udane. W 1999 roku Recording Industry Association of America (RIAA – zrzeszenie amerykańskich wydawców muzycznych) przegrała proces o zakaz sprzedaży sprzętowych odtwarzaczy MP3.

Sądowa porażka nie była największą klęską, jakiej doznali walczący z „emeptrójkami” władcy przemysłu rozrywkowego w 1999 roku. Znacznie bardziej dotkliwa okazała się premiera sieci peer-to-peer i nowa moda na anonimowe wymienianie się ulubionymi nagraniami.

Pod znakiem Napstera

Prawdziwym zagrożeniem dla wydawców był bowiem Internet. Z możliwości wymiany zdigitalizowanych piosenek korzystały dziesiątki milionów ludzi. Nazwa Napster stała się znana nawet wśród osób niemających komputera, a kolejne etapy procesu sądowego, wytoczonego temu serwisowi, relacjonowały gazety i stacje telewizyjne na całym świecie. Po miesiącach jurystycznych przepychanek Napstera pokonano – zmuszono go do zamknięcia serwerów i udostępnienia policji danych użytkowników. Gwałtownie tracący na popularności serwis został wreszcie wykupiony przez koncern Bertelsmanna.

Po Napsterze przyszła kolej na inne sieci peer-to-peer, m.in. Morpheusa i Audiogalaxy. Zamiast jednak zdusić modę na pobieranie darmowej muzyki z Sieci, restrykcje prawne zadziałały jak mechanizmy ewolucji – pomogły wykształcić się sieciom zdecentralizowanym i tym samym bardzo trudnym do likwidacji, opartym np. na Gnutelli. Anonimowa wymiana plików nadal kwitnie, obejmując dziś nie tylko muzykę, ale także filmy, programy, zdjęcia, a nawet książki elektroniczne.

RIAA kontratakuje

Koncerny muzyczne nie zrezygnowały jednak z walki. RIAA nawiązała współpracę z BSA – organizacją mającą doświadczenie w walce z piractwem komputerowym. Lansowane są też formaty z wbudowanymi zabezpieczeniami przed kopiowaniem, takie jak np. microsoftowe WMA. Giganci branży rozrywkowej wielkie nadzieje pokładają we wprowadzeniu obligatoryjnych technologii chroniących prawa autorskie, takich jak np. Palladium (

CHIP 12/2002, 126

), do wszystkich urządzeń elektronicznych. Trudno jednak uwierzyć, żeby miało to szanse powodzenia. Krótka historia pecetów uczy, że nie ma zabezpieczeń, których nie dałoby się złamać. Ponadto miliony zwolenników niekoniecznie legalnej „darmochy” mają potężnego sojusznika – producentów sprzętu elektronicznego. Azjatyckim firmom produkującym dziesiątki tysięcy coraz popularniejszych odtwarzaczy kieszonkowych niezbyt zależy na efektywnej walce z piractwem, w sposób nieuchronny zmniejszającej atrakcyjność cyfrowych gadżetów.

Nie wszystkie wytwórnie wypowiedziały wojnę MP3. Niektórzy mniejsi producenci docenili marketingowe możliwości tego popularnego formatu. Już w lutym 1999 roku niezależna firma wydawnicza Sub Pop rozpoczęła udostępnianie online zapisanych cyfrowo piosenek. Ponadto wiele serwisów internetowych udostępnia nagrania w pełni zgodnie z prawem. Część witryn oferujących piosenki w formacie MP3 w zamian za płatną subskrypcję daje nowym użytkownikom ograniczoną czasowo możliwość darmowego pobierania plików (patrz: ramka Więcej informacji – Legalnie z sieci).

MP3 wiecznie żywe!

Od czasu wynalezienia formatu MP3 technika nie stoi w miejscu. W ostatnich latach wynaleziono znacznie efektywniejsze technologie kompresji dźwięku, takie jak OGG czy MP3 Pro (patrz: 38). Nie stanowią one jednak konkurencji dla symbolu internetowej anarchii. Zalew kieszonkowych i samochodowych urządzeń odtwarzających muzykę cyfrową, stacjonarne odtwarzacze DVD potrafiące czytać ten popularny format itp. świadczą, że taki sposób zapisu danych audio na dobre stał się częścią kultury masowej.

1986 Początek prac nad ISO-MPEG Audio Layer-3 w Instytucie Fraunhofera
1989Instytut Fraunhofera otrzymuje niemieckie patenty na technologie tworzące MP3
1993 Publikacja specyfikacji MP3
1996Instytut Fraunhofera otrzymuje patent na technologie kompresji dźwięku w USA
1997 Opracowanie AMP MP3 Playback Engine – szkieletu aplikacji do odtwarzania skompresowa- nych plików audio
1998Niezależne firmy kupują prawa do opracowania i sprzedaży koderów i dekoderów
Premiera darmowego Winampa – najpopularniejszego komputerowego odtwarzacza muzyki
1999Shawn Fanning uruchamia Napstera
RIAA przegrywa proces o zakaz sprzedaży odtwarzaczy MP3
2000 Marzec 2000 – startuje Gnutella, czyli „sądoodporny Napster”
RIAA kieruje pozew przeciwko Napsterowi
Prawnicy Metalliki i Dr. Dre wysyłają do kilkunastu amerykańskich uczelni żądanie zablokowania dostępu do sieci P2P
2001 Czerwiec 2001 – decyzją sądu serwery Napstera zostają wyłączone
2002 Najpopularniejszym systemem wymiany małych plików jest KaZaA, działa także odrodzony Morpheus

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.