Zdalna przyszłość władzy

E-rząd, czyli załatwianie urzędowych spraw przez Internet, pozwala ograniczyć korupcję i zaoszczędzić setki milionów złotych rocznie. Niestety, w naszym kraju nieprędko doczekamy się wprowadzenia takich mechanizmów.

W Wielkiej Brytanii informacje o zmianie adresu zamieszkania czy podanie o kartę wędkarską można dostarczyć drogą elektroniczną. W Stanach Zjednoczonych ok. 40% dokumentów administracyjnych przesyłanych jest przez Internet. Singapurczycy mogą za pośrednictwem Sieci zgłosić chęć odbycia służby wojskowej czy złożyć podanie do szkoły. Kiedy podobne możliwości zaoferuje nam domena gov.pl? Według opinii Krzysztofa Hellera, wiceministra infrastruktury, sytuacja zacznie zmieniać się na lepsze w 2003 roku: „W Polsce drogą elektroniczną można uzyskać informację, ale nic nie można załatwić. Nie ma bowiem na razie odpowiednich przepisów prawnych”. Zgodnie z przyjętym w czerwcu 2002 roku Planem Akcji eEurope 2005, którego elementem jest „E-Administracja 2005”, zobowiązani jesteśmy do wprowadzenia jego założeń za dwa lata. Obliguje to nas też do inwestycji w infrastrukturę. W ramach eEurope wszystkie urzędy mają wówczas zostać wyposażone w szerokopasmowe łącza, a na ulicach staną Publiczne Punkty Dostępu do Internetu (PIAP).

E-rząd – co to właściwie jest?

Elektroniczny rząd, w skrócie e-rząd (z ang. electronic government – e-government), polega na informatyzacji urzędów do tego stopnia, aby zarówno podania, jak i decyzje oraz wszelkiego rodzaju operacje można było załatwić za pośrednictwem Internetu. „W konsekwencji wprowadzenia „rządu w Internecie« usługi i informacje publiczne mają być dostępne przez 24 godziny, 7 dni w tygodniu” – wyjaśniają autorzy Raportu Administracja Publiczna w Sieci 2002.

„E-Administracja 2005” to absolutne minimum. Zakres usług świadczonych za pomocą najlepiej rozwiniętych platform jest już bardzo szeroki. Podstawowymi elementami są na pewno usługi i informowanie mieszkańców. Amerykańska platforma udostępnia obywatelom USA różnego rodzaju informacje: począwszy od tego, jak jest skonstruowany budżet, po porady dotyczące metod zabezpieczania się przed skutkami poparzeń słonecznych. Jednak najbardziej użyteczne są usługi, dla których świadczenia niezbędny jest podpis elektroniczny (np. płacenie podatków). W Polsce e-podpis dopiero raczkuje, dlatego jeszcze długo nie powinniśmy się spodziewać, że z urzędnikiem porozumiemy się przez Internet.

Wiele, wiele korzyści

Rząd Tony’ego Blaira planuje w 2005 roku zakończenie tworzenia projektu „e-govern-ment”. Przyniesie to 2,3 miliarda funtów oszczędności. Słoweński rząd zainwestował 60 milionów euro w uruchomienie swojego rozbudowanego systemu e-rządowego. Już po roku inwestycja się zwróci, a później zacznie przynosić znaczące oszczędności. Niemcy spodziewają się, że po 2006 roku z budżetu odpłynie 400 milionów euro mniej.

Elektroniczna administracja przyniesie także niewymierne korzyści. Interesanci sprawniej zdobędą potrzebne informacje, czytając stronę WWW niż pytając urzędnika. Wnioski przychodzące e-mailem powinny być rozpatrywane szybciej. Według Wojciecha Kozaka, byłego prezydenta Warszawy z ramienia PO, pozwala to na 48-procentową redukcję czasu rozpatrywania wniosków. Na seminarium poselskim „e-Government w Polsce – teraźniejszość i przyszłość” padł przykład znacznej oszczędności czasu obywatela w przypadku zmiany adresu zameldowania. Dzisiaj trzeba odwiedzić jeden urząd, aby podać swój nowy adres, a kolejne – by przerejestrować samochód, przenieść prenumeraty itp. Jeśli doczekamy się e-administracji, wystarczy raz złożyć swój popis, aby załatwić wszystkie te sprawy.

Jeszcze istotniejszy może się okazać wpływ e-rządu na rozwój gospodarczy. „Informatyzacja obiegu informacji na styku państwo-osoby fizyczne-podmioty gospodarcze może przynieść znaczne przyśpieszenie gospodarcze” – tłumaczy Andrzej J. Piotrowski, ekspert Instytutu im. Adama Smitha. – „E-governement to przede wszystkim usprawnienie tych spraw, gdzie wszystkie trzy strony tracą najwięcej czasu i energii. Zmniejszanie uciążliwości w tym obszarze obniży koszty i gospodarcze, i społeczne. Choć nie wszystkie te elementy przełożą się bezpośrednio na wzrost gospodarczy, to i tak efekty mogą być wyjątkowo spektakularne”.

Wyklikany poseł

Elektroniczne głosowanie (ang. Electronical Vote) jest jednym z najistotniejszych elementów projektów e-rządowych. Oznacza ono nie tylko wygodę czy oszczędność czasu, ale także większe zaangażowanie społeczeństwa. W Wielkiej Brytanii, gdzie przeprowadzono eksperymenty w kilku miejscowościach przy okazji wyborów samorządowych, frekwencja była niemal stuprocentowa. Ponadto z doświadczeń Anglików wynika, że można w ten sposób zaoszczędzić nawet 50% kosztów związanych z wyborami.

Do elektronicznego głosowania wystarczy zresztą telefon komórkowy z możliwością wysyłania krótkich wiadomości tekstowych. Okazuje się, iż ta forma może być nie mniej popularna niż wybory przez Internet. W eksperymencie brytyjskim, przeprowadzonym w maju 2002 roku w miasteczku Sheffield, 23,9% głosujących skorzystało z SMS-ów (Internet wybrało 26,5%). Liczba osób głosujących elektronicznie przekroczyła 50%.

E-Administracja 2005
Dla obywateli (12 aplikacji) 1. Podatki od osób fizycznych
2. Poszukiwanie pracy
3. Wspomaganie socjalne (zasiłki, stypendia)
4. Dokumenty osobiste (dowody osobiste, paszporty, prawa jazdy itp.)
5. Rejestracja samochodu
6. Pozwolenie na budowę
7. Zeznania dla policji
8. Biblioteki publiczne
9. Akty urodzenia, małżeństwa
10. Rejestracja na uczelniach
11. Zmiany meldunku
12. Usługi opieki medycznej

Dla firm (8 aplikacji)
1. Ubezpieczenia socjalne pracowników
2. Podatki dochodowe od firm
3. Podatki VAT
4. Rejestracja nowej firmy
5. Dostarczanie danych statystycznych
6. Deklaracje celne
7. Pozwolenia dotyczące środowiska
8. Zamówienia publiczne

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.