Jak na wojnie

Każdy, kto jest pewien, że problem spyware'ów go nie dotyczny, powinien zweryfikować swoje poglądy. Mimo zachowania największego bezpieczeństwa może się zdarzyć, że w naszym OS-ie zagnieżdżą się programy szpiegujące

Każdy użytkownik Windows, który choćby raz na jakiś czas korzysta z Internetu, z pewnością miał okazję zetknąć się z różnego typu mechanizmami szpiegującymi. Czasem ukrywają się one pod postacią wtyczek wyświetlających reklamy w darmowych wersjach aplikacji (np. Kazy), nieraz przybierają formę specjalnie skonstruowanych kontrolek ActiveX czy chociażby „ciasteczek” (cookies). W każdym z wymienionych przypadków mamy do czynienia z dosyć zaawansowanymi algorytmami śledzenia poczynań internauty, zbierania informacji o jego upodobaniach czy odwiedzanych stronach WWW. W skrajnych wypadkach możemy się spotkać z próbami śledzenia naciskanych przez nas klawiszy, np. w celu wykradzenia wpisywanych haseł.

Wielu Czytelników może w tym momencie pomyśleć: „przecież nie używam programów P2P, nie zaglądam na strony z warezami i pornografią, mam zaporę ogniową i antywirusa – więc mnie ta sytuacja z pewnością nie dotyczy”. Jeśli tak jest, gratuluję przezorności – i mimo wszystko namawiam do skorzystania z programu SpyBot – Search&Destroy. Często bowiem okazuje się, że pomimo podjęcia wszelkich środków zapobiegawczych jakieś „pluskwy” jednak się w naszym systemie zagnieżdżą.

SpyBot to obecnie jeden z najlepszych programów służących do znajdowania i usuwania aplikacji szpiegujących. Niektórzy twierdzą nawet, że już dawno odebrał palmę pierwszeństwa słynnemu Ad-aware’owi. Trudno takie spory rozsądzać, bo jedne narzędzia wykrywają więcej „pluskiew”, inne usuwają je w bardziej przemyślany sposób – jednak na pewno opisywana aplikacja znajduje się w ścisłej czołówce antyspyware’ów.

SpyBot jest często aktualizowany, jego autor dba również o wygodę obsługi programu – możemy zarówno przeskanować dysk i Rejestr kilkoma kliknięciami myszki, jak i szczegółowo skonfigurować działanie aplikacji. Jest ona w dużym stopniu spolszczona, choć tłumaczom pozostało jeszcze sporo pracy – wiele (zwłaszcza rzadko używanych) opcji ma ciągle anglojęzyczne nazwy i opisy.

Zamieszczony obok warsztat prezentuje podstawowe czynności, które należy wykonać w celu zabezpieczenia swoich danych przed niekontrolowanym podsłuchem. Należy jednak zawsze pamiętać o zachowaniu odrobiny rezerwy względem propozycji programu (nie tylko SpyBota) oraz nie zapominać o pozostałych środkach sieciowego bezpieczeństwa, takich jak dobra zapora ogniowa, antywirus oraz systematyczne uaktualnianie OS-u i aplikacji sieciowych.

1.

Pierwszą czynnością, jaką powinniśmy wykonać po zainstalowaniu SpyBota, jest sprawdzenie, czy w Sieci nie ma przeznaczonych dla niego uaktualnień. Zawierają one przede wszystkim uzupełnienie baz wykrywanych przez program spyware’ów, ale zdarzają się również ulepszenia funkcjonalności narzędzia i zwyczajne poprawki błędów. Klikamy przycisk Sprawdź akutalizacje w głównym oknie SpyBota i czekamy, aż program sprawdzi listę uaktualnień.

2.

Zaznaczamy teraz na liście te poprawki, które chcemy pobrać. Należy pamiętać o częstym uaktualnianiu aplikacji – producenci programów szpiegujących nie zasypiają gruszek w popiele, a autor SpyBota także wkłada sporo pracy w dodawanie kolejnych filtrów wykrywających najnowsze spyware’y. Po wybraniu żądanych pozycji z listy uaktualnień klikamy przycisk Pobierz aktualizację i odczekujemy, aż program pobierze i zainstaluje poprawki.

3.

Mamy możliwość dosyć dokładnego dostosowania SpyBota do konkretnych potrzeb i upodobań użytkownika. Wystarczy kliknąć zakładkę

Ustawienia

(aby się ona pojawiła, program należy uruchomić poleceniem

SpyBot – S&D (advanced mode)

) i przejrzeć dostępne opcje programu. Nie sposób omówić je tu wszystkie, ale ich nazwy zazwyczaj jednoznacznie wskazują zastosowanie. W razie wątpliwości użyteczna może być Pomoc programu.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.