300 cali w domu

Żeby oglądać filmy z komputera na 300-calowym ekranie, wcale nie trzeba mieć własnej sali kinowej. Wystarczy zakup jednego z projektorów LCD, których ceny są coraz bardziej przystępne. Czy warto?

Jeśli oglądając film na ekranie komputera lub nawet dużym telewizorze, marzycie o prawdziwym kinowym ekranie, to z pewnością obraz z projektora Epson EMP-S1 spełniłby wasze oczekiwania. Choć w nomenklaturze producenta model ten plasuje się w kategorii urządzeń przenośnych, z powodzeniem można stosować go także w kinie domowym, tym bardziej że jego cena jak na sprzęt tej klasy jest atrakcyjna.

Co za nią otrzymujemy? Ot chociażby ekran o przekątnej wynoszącej maksymalnie 300 cali w rozdzielczości 800×600 punktów. Oglądanie filmu czy granie w symulator myśliwca nabierają wtedy zupełnie nowego wymiaru. Jeśli dodamy do tego prostą obsługę urządzenia, którą ułatwiają dołączony pilot wielkości karty kredytowej i świetnie zaprojektowane menu, to trudno opędzić się od natrętnej myśli: czy byłoby mnie na to stać?

Epson EMP-S1
Jasność/kontrast: 1200 ANSI lumenów/400:1
Lampa: moc  –  130 W; trwałość  –  do 2000 godzin
Technologia/rozdzielczość: LCD/800×600 piskeli
Dystans projekcji: 0,9-11,1 m
Złącza: 2 x D-Sub (wejście i wyjście), RS-232C, composite, S-Video, audio (cinch)
Ciężar/wymiary: 3,2 kg/265x370x106 mm
Gwarancja rzutnik/lampa: 36 miesięcy/3 miesiące lub 500 godzin
+ duża dynamika kolorów
+ stosunkowo cicha praca
+ pilot do sterowania prezentacjami w MS PowerPoint
– brak laserowego wskaźnika do prezentacji
Cena: ok. 5500 zł
www.avc.com.pl
www.epson.pl

Wielofunkcyjność urządzenia podkreśla dostępność pięciu trybów wyświetlania obrazu, takich jak projekcja dynamiczna, prezentacja, kino, pokój dzienny i RGB. Ukłonem w stronę prezentacyjnych zastosowań rzutnika jest natomiast dodatkowy pilot, który oferuje niezbędne funkcje sterowania popularnym programem MS PowerPoint.

Podsumowując, jedyne, co można zarzucić projektorowi EMP-S1, to dość niski współczynnik kontrastu i rozdzielczość, ale za lepsze parametry trzeba przecież słono dopłacić.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.