Spiesz się powoli

Premiera zapowiadanego od dawna zestawu poprawek systemowych dla Windows XP wciąż jest przesuwana. Czy na Service Packa 2 będziemy musieli czekać aż do jesieni?

O Service Packu 2 pisaliśmy na początku bieżącego roku (patrz: $(LC83676:Łata na sterydach)$). W porównaniu z poprzednimi pakietami łat wprowadzi on do systemu dodatkowe funkcje, a nie – jak to było wcześniej – jedynie usprawni niektóre aplikacje, usunie błędy i „dziury”. Początkowo SP2 zapowiadany był na jesień 2003 roku, jednak po ataku Slammera jeden z szefów Microsoftu Jim Allchin postanowił, by ze względów bezpieczeństwa wyposażyć SP2 w mechanizmy, które miały zostać wprowadzone dopiero w nowej edycji Windows – Longhornie. Service Pack 2 ma m.in. dodać do Okien znacznie ulepszony i rozbudowany firewall, poprawić bezpieczeństwo Outlooka, umożliwić blokowanie pop-upów przez Internet Explorera czy usprawnić mechanizmy automatycznej aktualizacji. Tak znacząca zmiana planów spowodowała pierwsze poważne przesunięcie terminu premiery pakietu. A później pojawiły się kłopoty…

Trudne nawet dla Microsoftu

Choć do prac nad SP2 przesunięto część zespołu programistów Longhorna (zapewne spowoduje to, że również nowe Okna ukażą się z poślizgiem), okazało się, że dodanie nowych funkcji do Windows XP nie jest zadaniem łatwym. O stopniu skomplikowania problemu niech świadczy fakt, iż SP był już niemal gotowy w lutym, a opóźnienia są wynikiem intensywnych testów, podczas których wciąż pojawiają się nowe błędy.

Według jednego z menedżerów Microsoftu Tony’ego Goodhewa przesunięcia terminu publikacji SP2 spowodowały m.in. problemy z zabezpieczeniem NX (no execute) podczas pracy na 64-bitowym sprzęcie. Inną przyczyną opóźnień okazała się konieczność dostosowania aplikacji firm trzecich do zmian wprowadzanych w Service Packu 2.

Bezpieczeństwo ponad wszystko?

Do wygłaszanych głównie przez Billa Gatesa obietnic, że Microsoft położy większy nacisk na bezpieczeństwo swych systemów i aplikacji, byłem zawsze nastawiony sceptycznie, bo przecież co jakiś czas ofiarami ataków kolejnych „love letterów” padały miliony użytkowników. Obecne zmiany zdają się jednak iść w dobrym kierunku. Mechanizmy wprowadzone w SP2 powinny przyczynić się do wyraźnego uodpornienia Okien na złośliwe oprogramowanie. Aby kampania odniosła lepszy skutek, gigant z Redmond kosztem 300 mln dolarów zamierza doprowadzić do instalowania SP2 na każdym nowym komputerze sprzedawanym w sklepach BestBuy i CompUSA (na razie).

Richard Kaplan z Microsoftu zapowiada nowego Service Packa na wrzesień, ale nawet jeśli i ten termin nie zostanie dotrzymany, sądzę, że warto poczekać na w pełni dopracowany produkt, który – miejmy nadzieję – zmniejszy ryzyko tak masowych epidemii, jak niedawny atak Sassera. Pamiętajmy jednak, że hakerzy i autorzy wirusów „broni” na pewno nie złożą i nawet najnowsze poprawki mogą czasem niewiele nam pomóc.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.