Biurkowa telewizja

Wydawałoby się, że w kwestii komputerowych tunerów telewizyjnych trudno jest wymyślić coś nowego. Nazwa „tuner TV” dla większości użytkowników oznacza kartę PCI wyposażoną w głowicę telewizyjną, procesor wideo i zestaw wejść-wyjść AV, umożliwiającą oglądanie na ekranie komputera programów nadawanych drogą „powietrzną” lub przez osiedlowe kablówki, a w razie konieczności ich rejestrację na dysku twardym. Oprócz tradycyjnych kart TV produkowane są również karty graficzne AGP z wbudowanym tunerem telewizyjnym. Mowa, oczywiście, o popularnej i udanej linii produktów All-in-Wonder, firmowanej przez kanadyjską korporację ATI oraz kartach Personal Cinema z układami nVidii.

Jeszcze dwa lata temu ($(LC41269:Sposób na abonament)$), kiedy przeprowadziliśmy poprzedni test porównawczy takich urządzeń, użytkownik mógł wybierać w zasadzie jedynie między tunerami PCI bazującymi na układach Brooktree/Conexant z serii Bt848A i Fusion 878A a kartami graficznymi All-in-Wonder. Dzisiaj, na szczęście, gama proponowanych nabywcom urządzeń jest znacznie szersza, bowiem dostępne są nowe układy Conexanta (CX2388x), Philipsa (SAA71xx), jak również kości mniej znanych firm.

Nasz test pokazuje, że najprostszy tuner telewizyjny na karcie PCI, kosztujący poniżej 200 zł, pracujący pod kontrolą oprogramowania, niekoniecznie dostarczonego firmowo przez producenta sprzętu, pozwala na użycie peceta w roli cyfrowego magnetowidu. Rejestracja materiału wideo w dowolnym formacie: MPEG-1, MPEG-2 oraz w plikach AVI z kompresją DivX (MPEG-4) odbywa się bezproblemowo – w trakcie przechwytywania nie zostają zgubione żadne ramki obrazu. Za niewiele większe pieniądze (300-400 zł) użytkownicy komputerów przenośnych mogą również nabyć zewnętrzny tuner TV o podobnej funkcjonalności, współpracujący z magistralą USB. Dzięki zdolności do zapisu materiału w pełnej telewizyjnej rozdzielczości oraz upowszechnieniu się nagrywarek DVD otwierają się nowe możliwości. Samodzielne stworzenie krążka DVD z ulubionymi programami telewizyjnymi lub zgranym z kamery wideo filmem z wakacji to dzisiaj nic trudnego.

Ekspansja mocy

Nagrywanie wideo w pełnej rozdzielczości PAL stało się możliwe dzięki zwielokrotnieniu mocy obliczeniowej współczesnych CPU i znacznemu przyśpieszeniu dysków twardych. Oba wymienione bazowe podzespoły, obecne w każdym komputerze, mają zasadniczy wpływ na zdolność całego systemu do płynnego przechwytywania audio i wideo.

Dlaczego procesor komputera i dysk twardy są krytycznymi komponentami podczas nagrywania wideo? Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy przyjrzeć się liczbom. Sygnał telewizyjny w standardzie PAL charakteryzuje się rozdzielczością 720×576 pikseli i częstotliwością wyświetlania ramek 25 Hz (kwestię przeplotu i tak zwanych półobrazów, złożonych z linii parzystych bądź nieparzystych pełnej ramki PAL, można w niniejszych obliczeniach pominąć). Kolor, rejestrowany najczęściej z użyciem przestrzeni barwnej YV12 lub YUV, ma rozdzielczość 12 lub 16 bitów. Wybór dźwięku stereofoniczego o jakości CD powoduje konieczność zapisania w ciągu sekundy 44 tysięcy próbek o rozdzielczości 16 bitów dla każdego z dwóch kanałów. Kiedy odpowiednio przemnożymy i dodamy powyższe wartości, okaże się, że każda sekunda nieskompresowanego materiału PAL zajmuje na dysku twardym ok. 21 MB. Taką, a nawet większą wydajnością zapisu (należy pamiętać o innych procesach systemowych pracujących w tle i odwołujących się do różnych zapisanych danych) powinien charakteryzować się HDD, jeżeli zechcemy rejestrować wideo o zaprezentowanych parametrach.

Aby ograniczyć zapotrzebowanie na przepustowość oraz pojemność dysku twardego, warto posłużyć się kompresją danych. W tym miejscu, o ile tuner telewizyjny nie oferuje funkcji kompresji sprzętowej, najważniejszą rolę odgrywa wspominany już CPU komputera. Jego wydajność jest szczególnie istotna w kontekście rejestracji materiału wideo w trybie online („w locie”). W zależności od sposobu upakowania bitów metody kompresji pozwalają na zmniejszenie objętości danych o około połowę (kodeki jakościowo bezstratne), redukcję rzędu 1:20 (MPEG-2) czy nawet 1:60 (MPEG-4). Znaczenie ma tutaj zależność „siły” upakowania danych od szybkości CPU. O ile do kompresji „w locie” w przestarzałym, ale ciągle popularnym standardzie Video CD, kodującym obraz o rozdzielczości 352×288 w formacie MPEG-1, powinien wystarczyć procesor o szybkości 500-600 megaherców, o tyle do użycia kodeka MPEG-4 niezbędna okaże się jednostka taktowana zegarem powyżej 2 gigaherców.

Tunery wewnętrzne PCI
Tuner instalowany w komputerze jest klasycznym urządzeniem do odbioru telewizji za pośrednictwem peceta. Umożliwia rejestrowanie programów TV i materiału z kamer wideo w postaci plików na dysku twardym. Urządzenia tej kategorii są bardzo łatwe w obsłudze.
bardzo dobra jakość odbioru, cyfrowe nagrywanie wideo i obsługa funkcji time-shiftingu, karta graficzna ze zintegrowanym tunerem TV nie blokuje złącza PCI
brak mobilności, możliwość korzystania z tunera PCI jedynie w stacjonarnym pececie
 

Nagrywać może każdy

Dzięki szybkim CPU i wydajnym dyskom twardym możliwość rejestracji wideo w pełnym standardzie PAL stała się faktem. Warto podkreślić, że użytkownicy tunerów telewizyjnych PCI i hybryd z kartą graficzną, którzy nabyli takie urządzenia rok czy dwa lata temu, nie są na straconej pozycji. Niniejszy przegląd pokazał bowiem, że czysto techniczne aspekty dotyczące tunerów niewiele się zmieniły. Nawet archaiczny dzisiaj układ Bt848A (w teście nie pojawiło się żadne urządzenie z tym procesorem) umożliwiał przechwytywanie obrazu w rozdzielczości PAL, o ile komputer charakteryzował się odpowiednią wydajnością. Użytkownik tunera zakupionego parę lat temu, który chce skorzystać z funkcjonalności współczesnych urządzeń, obecnie musi jedynie nabyć oprogramowanie oferujące kompresję MPEG „w locie”. Zalecałbym też odświeżenie konfiguracji komputera w celu eliminacji ewentualnych wąskich gardeł: zbyt wolnych CPU lub napędu HDD.

Z możliwości bezproblemowego przechwytywania sygnału audio-wideo wyrosła bardzo ciekawa i obecnie niemal obowiązkowa pozycja na liście funkcji tunera TV, określana mianem time-shiftingu. Po wciśnięciu odpowiedniego przycisku w panelu aplikacji sterującej tunerem wyświetlanie obrazu zostaje wstrzymane, jednak program TV jest rejestrowany w specjalnym buforze, którego rozmiar albo określa użytkownik, albo limituje go miejsce dostępne na dysku. Po przerwie widz zwalnia pauzę, a program sterujący rozpoczyna odtwarzanie danych z bufora przy jednoczesnym dalszym przechwytywaniu oglądanego filmu. W ten sposób obraz jest wyświetlany z opóźnieniem czasowym (czyli z time-shiftem).