Droga przez mękę

Od pewnego czasu TP SA mocno promuje Neostradę. Z zamówieniem usługi mogą się jednak wiązać problemy

Skuszony reklamami Neostrady postanowiłem w końcu i mój domowy komputer na stałe podłączyć do Internetu. Jak przekonują telewizyjne spoty i kolorowe ulotki, jest to tak proste, że poradzi sobie z tym nawet dziecko. No i rzeczywiście, instalacja oprogramowania oraz podłączenie modemu są łatwe. Ową usługę trzeba jednak wcześniej zamówić. Być może i z tym poradziłoby sobie dziecko, pod warunkiem że dysponowałoby niezłym prawnikiem i nerwami ze stali. Określenie tego procesu, przywodzi na myśl tytuł powieści Aleksieja Tołstoja: „Droga przez mękę”.

Po co komu klient

Po raz pierwszy starałem się zamówić usługę w połowie zeszłego roku. Wówczas zarówno na stronie www.neostrada.pl, jak i pod numerem Niebieskiej Linii dowiedziałem się, że moja centrala nie pozwala na jej uruchomienie. Przez kolejne miesiące próbowałem jeszcze kilka razy dowiadywać się, czy coś się nie zmieniło. Jakiś czas później, zupełnie przypadkiem, poznałem pracującą tam osobę. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu jej jeden telefon wystarczył, żeby to, co miesiącami było niemożliwe, w ciągu zaledwie paru dni stało się faktem. W następnym tygodniu linia była już scrossowana, a kilka dni później miałem w Telepunkcie odebrać modem.

Za dwa dni będzie dobrze

Wszystkie dokumenty były gotowe do podpisania, ale okazało się, że pracownik pomylił się przy wyborze specyfikacji łącza. „Proszę przyjść za dwa dni, wszystko będzie już w porządku” – powiedziała z uśmiechem pani w szaroniebieskim stroju z żółtym krawatem. No cóż, człowiek jest tylko człowiekiem – każdy może się pomylić. Przy następnej wizycie pani oznajmiła, iż linię rozcrossowano. Usterka? No cóż zdarza się. Nerwy mi puściły, kiedy tego samego dnia z pretensją zadzwonił do mnie pracownik centrali TP SA, który zażądał, abym… przestał wciąż zamawiać usługę i rezygnował z niej.

Koleżanka nie wie

Zacisnąłem zęby i powędrowałem z powrotem do BOK-u. Tym razem usłyszałem, że w zamówieniu nie było błędu, tylko „koleżanka nie wiedziała”. Później sprawdziłem, że „koleżanka” wpisała w zamówieniu inny modem, niż żądałem. Na szczęście i to udało się poprawić. I w ten oto prosty sposób zostałem użytkownikiem Neostrady.

Wspomniany wcześniej hrabia Tołstoj (nie mylić z Lwem Tołstojem, też hrabią) pisał: „Za każdym razem, kiedy patrzę na zegarek i widzę, że wskazówka zbliża się do dziesiątej, słyszę, że w pobliskiej cerkwi zaczynają bić dzwony, ale z tego, że za każdym razem wskazówka zbliża się do dziesiątej, kiedy zaczynają bić dzwony, nie mam prawa wnioskować, że położenie strzałki jest przyczyną bicia dzwonów”. W naszych realiach można sparafrazować przytoczony cytat: to, że TP SA oferuje usługę, nie znaczy, że mogą skorzystać z niej jej abonenci.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.