Monę Lizę dwa razy!

Podobają Ci się obrazy w wiedeńskim Muzeum Sztuki? Podczas wizyty tam za pomocą specjalnego pilota możesz dowolne z nich zaznaczyć, a na przy wyjściu odbierzesz świeżo wydrukowany album z wybranymi dziełami. Format? Zależy tylko od zasobności portfela

Jeśli podczas wizyty w muzeum wpadło nam w oko jakieś płótno starego mistrza czy dzieło sztuki nowoczesnej, nie pozostawało nam nic innego, jak skrupulatnie zapisać autora oraz tytuł i szukać tomu zawierającego owo dzieło. W zależności od powszechności naszych gustów poszukiwania mogły trwać minuty lub miesiące. Gdy znaleźliśmy wybrany obraz, przeważnie dostawaliśmy go w ramach sprzedaży wiązanej razem z innymi reprodukcjami. Zebranie niewielkiej kolekcji zdjęć mało znanych płócien wiązało się z koniecznością wygospodarowania na półkach miejsca na kilogramy niezbyt nas interesującej makulatury.

Prywatny kustosz

W czasach muzyki czy filmów na żądanie takie praktyki są nie tylko niewygodne, ale także nieuzasadnione. Elegancki sposób ominięcia dotychczasowych niewygód opracowała niewielka izraelska firma ESPRO. Osoby zwiedzające wiedeńskie Muzeum Historii Sztuki wyposaża ona w przypominające pilota urządzenie o nazwie exSiteII. Jednak zamiast na telewizor, wskazujemy nim na mijane obrazy. Urządzenie „rozpoznaje” dzieła sztuki i w zależności od aktywowanej opcji zapamiętuje, na które płótna zwróciliśmy uwagę, lub odtwarza przygotowany komentarz. Wewnętrzna pamięć exSiteII ma pojemność sięgającą aż 2 gigabajtów, wystarcza więc, aby pomieścić godziny muzyki, komentarzy czy opisów w wielu językach. Osobisty przewodnik to tylko najmniej interesująca funkcja izraelskiego urządzenia.

„Lubię ten obrazek”

Drugi tryb exSiteII pozwala po prostu zapamiętać, które dzieło zwróciło naszą uwagę. Gdy po skończonym zwiedzaniu oddamy pilota obsłudze, ta zgra zarejestrowane dane i… przygotuje na ich podstawie indywidualny album. Taka usługa, zwana bezpretensjonalnie MyCollection, pozwala zamówić sobie wydruk pojedynczych obrazów lub całych albumów, włącznie z okładką, tytułem i oczywiście oprawą. W przypadku pojedynczych kopii można sobie zażyczyć kopię arcydzieła do formatu A1 włącznie.

MyCollection realizowana jest we współpracy z koncernem Hewlett-Packard w wiedeńskim Kunsthistorisches Museum. Kolejne takie systemy mają być zainstalowane m.in. w muzeach, które korzystają ze starszych wersji exSite’a, np. w belgijskim Królewskim Muzeum Sztuki.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.