Koniec kineskopu

Prawidłowe odwzorowanie barw to podstawowe wymaganie stawiane monitorom przez osoby zajmujące się grafiką. Niestety, do niedawna w tej dziedzinie panele LCD pozostawały daleko w tyle za swoimi starszymi kineskopowymi braćmi

Z punktu widzenia technologii ciekłokrystalicznych na tegorocznych targach Photokina 2004 miały miejsce dwie istotne premiery: korporacja NEC-Mitsubishi Electronics Display pokazała trzy nowe monitory z serii SpectraView: 19-calowy model 1980, 21-calowy 2180 oraz 21,3-calowy 2180WG, a firma Eizo 22,2-calowy wyświetlacz ColorEdge CG220. Mają one jedną wspólną cechę – odwzorowują pełną paletę barw zgodną ze standardem Adobe RGB (1998). Tak dużą przestrzenią barwną mogły się do niedawna pochwalić jedynie najlepsze profesjonalne monitory CRT, jak te produkowane przez firmę Barco.

Kalibracja drogą do sukcesu

Trzy wymienione wyżej monitory, a mianowicie 19-calowy NEC SpectraView 1980, NEC SpectraView 2180 oraz Eizo ColorEdge CG220, żeby osiągnąć przestrzeń barw zgodną z paletą Adobe RGB (1998), wykorzystują 10- (monitory NEC) lub 14-bitową (Eizo) regulację krzywych gamma. Ustawiane są one oddzielnie dla barw czerwonej, zielonej i niebieskiej (dotychczas stosowano jedynie mniej precyzyjne strojenie ośmiobitowe). Oprócz tego możliwe jest również płynne dostosowywanie jasności dla światła białego o zdefiniowanej temperaturze barwnej oraz poziomu czerni. Dzięki temu we wszystkich wymienionych monitorach udało się otrzymać nie tylko rozszerzoną paletę barwną, ale również znacznie poprawiono odwzorowanie szarości. Wyświetlacze te znajdą zatem zastosowanie nie tylko w pracach graficznych, ale również będą mogły być używanne w medycynie wszędzie tam, gdzie analizuje się czarno-białe zdjęcia rentgenowskie.

Podstawą tak dobrego odwzorowania barw w modelach NEC SpectraView 1980, NEC SpectraView 2180 oraz Eizo ColorEdge CG220 jest zastosowanie sprzętowej kalibracji realizowanej bezpośrednio przez użytkownika. Do monitorów firmy NEC dołączono oprogramowanie kalibrujące SpectraView Profiler, potrafiące generować odpowiednie do różnorodnych zastosowań graficznych profile kolorów. W oprogramowaniu kalibracyjnym monitora Eizo dodano zaś funkcję E, która mierzy rzeczywistą rozbieżność zadanych wartości barw z faktycznie uzyskanymi.

Diody zamiast świetlówki

W monitorach CRT przestrzeń barwna uzależniona jest od natężenia wiązki światła i długości fali emitowanej przez każdy z zastosowanych w kineskopie punktów luminoforu. Te parametry przekładają się bezpośrednio na czystość i intensywność wyświetlanych barw czerwonej, zielonej i niebieskiej oraz, po ich złożeniu, na jakość światła białego. Zwykły kineskop CRT może wyświetlić około 91,1% przestrzeni barw Adobe RGB (1998). Największym problemem stojącym na przeszkodzie do uzyskania lepszych wyników jest znalezienie luminoforu o odpowiedniej barwie zielonej. Większość wykorzystywanych substancji daje bowiem niewielką poświatę o niepożądanych składowych. Problem ten można rozwiązać, stosując odpowiednie, ale i niestety drogie mieszaniny związków chemicznych. Niemniej nawet 91,1% przestrzeni barwnej Adobe RGB (1998) wystarczy do większości prac graficznych.

Z kolei monitory LCD oferują standardowo ok. 80% przestrzeni barwnej modelu Adobe RGB (1998). Jest to już zbyt mało jak na potrzeby grafików zajmujących się komputerowym składem. Na przeszkodzie do uzyskania odpowiedniej przestrzeni barwnej stoją lampy jarzeniowe używane do podświetlania matrycy LCD. To właśnie tylne podświetlenie zawsze definiuje dostępne temperatury kolorów i przestrzeń barw. Uzyskanie odpowiedniej przestrzeni kolorów wymaga zatem bardzo dokładnej kalibracji współczynnika gamma, tak jak w opisanych panelach LCD firmy NEC i Eizo. A gdyby tak zastąpić świetlówkę zupełnie nowym źródłem światła? Tak postąpiono w ostatnim z wymienionych monitorów – prototypowym NEC SpectraView 2180WG.

Wyświetlacz ten wykorzystuje do podświetlenia matrycy LCD diody LED! Ich zastosowanie jako źródła światła umożliwia łatwe stworzenie układu achromatycznego gwarantującego stałe zachowanie ustalonych parametrów koloru. Dzięki temu monitor NEC-a odwzorowuje nie tylko pełną paletę barw Adobe RGB (1998), ale teoretycznie jest w stanie przewyższyć ją o około 20-30%. Po raz pierwszy udało się więc prześcignąć efekty barwne uzyskiwane w monitorach CRT.

Nowe technologie są niestety obecnie dość drogie. Opisane monitory, które pojawią się w sprzedaży w przyszłym roku, kosztować będą ok. 10-15 tys. złotych. Niemniej, jak twierdzą przedstawiciele firmy NEC, technologia LED wkrótce potanieje i wykorzystujące ją wyświetlacze nie powinny za rok kosztować więcej niż ok. 3-5 tys. złotych.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.