Trzecie pokolenie

Na przełomie sierpnia i września uruchomiono, na razie tylko w Warszawie, pierwsze sieci telefonii komórkowej trzeciej generacji. Co zyskujemy dzięki UMTS-owi? Z jakich usług można już w tej chwili skorzystać?

Gdy prawie cztery lata temu rozpisywano przetarg na częstotliwości systemu UMTS, wszyscy spodziewali się szybkiego i dynamicznego rozwoju telefonii komórkowej trzeciej generacji. Zgodnie z zapisami koncesyjnymi operatorzy mieli uruchomić nowe sieci najpóźniej 1 stycznia 2003 roku i w ciągu kilku kolejnych lat rozpocząć świadczenie usług komercyjnych na terenie całego kraju. Szybko się jednak okazało, że dotrzymanie tego terminu jest nierealne, między innymi ze względu na niezakończoną standaryzację platformy, ogrom inwestycji w infrastrukturę i małe zainteresowanie usługami multimedialnymi w pierwszej fazie rozwoju sieci. Wobec takich argumentów Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty wydał już kilka decyzji o przesunięciu daty uruchomienia telefonii UMTS w Polsce. Obecnie termin ten jest ustalony na 1 stycznia 2006 roku.

Pierwsze koty za płoty

Właściciele sieci GSM nie mają jednak zamiaru czekać kolejnych miesięcy i już teraz rozpoczynają batalię o klienta. Pierwszym okazał się, choć tylko testowo, operator sieci Era – Polska Telefonia Cyfrowa. Pod koniec sierpnia rozpoczął w stolicy oficjalne próby i przekazał swym abonentom około 1000 zestawów zawierających karty: USIM (do telefonu) i PCMCIA, umożliwiającą podłączenie komputera do sieci UMTS. Niestety, użytkownikom nie zaproponowano żadnych aparatów telefonicznych. By zatem „pobawić się” telefonią trzeciej generacji, trzeba samemu zaopatrzyć się w odpowiedni aparat lub ograniczyć się jedynie do transmisji danych z i do peceta.

Zaledwie kilka dni później, bo na początku września, swoją sieć UMTS uruchomił Plus GSM. Oferta Polkomtela ma charakter komercyjny, lecz także jest skierowana wyłącznie do mieszkańców Warszawy. Z nowej usługi można na razie skorzystać jedynie w centrum, ale przedstawiciele firmy zapowiadają, że do końca roku UMTS będzie dostępny w całym mieście.

Trzecia polska sieć GSM na razie wstrzymuje się z „odpaleniem” telefonii trzeciej generacji. Według zarządu PTK Centertel obecnie stosowana infrastruktura oraz terminale UMTS nie są jeszcze dostatecznie przygotowane, by sprostać wymaganiom technicznym Idei. Z wypowiedzi prezesa firmy Sławomira Skrodzkiego wynika, że Centertel zaproponuje komercyjnie 3G prawdopodobnie dopiero w połowie 2005 roku.

Nowy impuls

Sieci GSM stanowią drugie pokolenie telefonii komórkowej (pierwszym były sieci analogowe) i – oprócz usług tak oczywistych, jak przesyłanie głosu czy krótkich wiadomości tekstowych – mogą być wykorzystywane do przesyłania danych. W pierwszej fazie były to połączenia komutowane w oparciu o CSD (ang. Circut Switched Data), lecz ich wydajność pozostawiała wiele do życzenia. Rozwinięciem tej technologii była HSCSD, umożliwiająca połączenia z prędkością 57,6 kb/s. Bardziej ekonomiczne okazało się jednak zastosowanie transmisji pakietowej, która lepiej wykorzystuje medium (kanały są zajmowane tylko podczas przesyłania informacji) i dwukrotnie zwiększyć szybkość transmisji. Dzięki GPRS-owi został spopularyzowany np. WAP, a telefon komórkowy zaczął być coraz częściej wykorzystywany do połączeń z Internetem czy w bankowości elektronicznej.

Kolejnym, a zarazem ostatnim krokiem w rozwoju sieci GSM jest technologia EDGE, pozwalająca na komunikację z szybkością nawet do 384 kb/s! Parametry te są bardzo zbliżone do obecnych osiągów sieci UMTS (ok. 385 kb/s; maksymalnie jednak prawie 2 Mb/s) i często można się spotkać z zaliczaniem jej do telefonii trzeciej generacji. De facto jest to jednak technologia istniejąca w ramach GSM i należy co najwyżej mówić o niej jako o „G2,5”. Warto zwrócić uwagę, że z punktu widzenia operatora EDGE nie wymaga żadnej inwestycji w infrastrukturę. Konieczne są jedynie aktualizacja oprogramowania i „tuning” istniejącej sieci GSM (w Polsce połączenia tego typu oferuje Plus GSM). Technologia ta to ważny pomost między telefonią drugiej i trzeciej generacji, który przyczyni się do powstania kolejnych serwisów oferujących multimedialne usługi (interaktywne gry, przekaz wideo itd.).

Operatorzy telekomunikacyjni, chcąc utrzymać obecne tempo wzrostu, muszą nieustannie wdrażać nowe usługi. Tylko w ten sposób zagwarantują sobie napływ nowych abonentów i odpowiednie zyski. Wygląda jednak na to, że dzisiaj – jak nigdy wcześniej – firmom telekomunikacyjnym potrzebny jest zupełnie nowy impuls w postaci multimedialnych serwisów z treścią. Szczególnie takich, które zaoferują użytkownikom przekaz strumieniowy sensownej jakości. I tu właśnie jest pies pogrzebany, ponieważ prędkość GPRS-u wystarcza co najwyżej do wysłania e-maila, MMS-a czy pobierania „multimedialnej drobnicy” w postaci dzwonków i obrazków. Płynność i ostrość ruchomego obrazu przesyłanego w tej technologii pozostawia jednak, mimo stałego ulepszania, wiele do życzenia.

Nie ma róży bez kolców

Choć technologie GPRS i EDGE pozwalają na dostęp do cyfrowych multimediów, to ich ewolucję ogranicza fakt, że wyrastają z platformy GSM. Stwarza to wyraźną granicę dla rozwoju mobilnych usług potrzebujących szybkiej transmisji. UMTS pod tym względem oferuje dużo więcej. Głównymi atutami telefonii trzeciej generacji są szybki transfer danych (wynikający z zastosowanej wyższej częstotliwości roboczej) oraz technologia WCDMA. Użyta w niej technika zmiennej szybkości przetwarzania informacji cyfrowych wraz z indywidualnym znakowaniem sygnału użytkownika pozwalają na lepsze zagospodarowanie medium, szczególnie podczas przesyłania danych zawierających tekst, obraz i dźwięk. Wprowadzono też nowy protokół transmisyjny o nazwie IP Multimedia Subsystem, który jest odpowiedzialny za realizację multimedialnych sesji pomiędzy poszczególnymi użytkownikami. W przyszłości IMS umożliwi też wymianę informacji z innego rodzaju sieciami, np. DVB (Digital Video Broadcasting), oraz realizację usługi wideo na żądanie. Wyobrazić więc sobie można, że za jakiś czas telefon komórkowy stanie się swego rodzaju odbiornikiem, podobnie jak tuner satelitarny, i podłączony do telewizora pozwoli oglądać film w wysokiej rozdzielczości.

Wadą technologii UMTS jest uzależnienie szybkości przesyłania danych od odległości do stacji bazowej. Aby więc zapewnić przyzwoitą jakość usługi, konieczne będzie zagęszczenie sieci i montowanie wielu tzw. pikokomórek, szczególnie w miejscach o dużym zaludnieniu, np. w centrach biurowych i handlowych. Trzeba pamiętać, że zasięg tej „strefy” wynosi mniej więcej 1 km, w większych odległościach należy się więc po prostu spodziewać wolniejszej transmisji danych (patrz: rysunek powyżej).

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.