Więcej RAM-u!

Pamięci przeznaczone dla drukarek laserowych są drogie, ale czasami możemy je zastąpić modułami SIMM montowanymi w pecetach. Zaoszczędzimy w ten sposób pokaźne sumy pieniędzy

Praktycznie każdy właściciel komputera potrafi wyrecytować korzyści płynące z rozszerzenia pamięci operacyjnej swojej maszyny. Odpowiedni rozmiar RAM-u dobrze wpływa na wydajność sprzętu, a czasami jest nawet niezbędny do wykonania pewnych zadań. Tyle, jeśli chodzi o pecety. A co z drukarkami?

W „laserówkach” sytuacja ma się bardzo podobnie. Zbyt mały rozmiar pamięci niejednokrotnie uniemożliwia wydruk skomplikowanych stron oraz zawsze spowalnia proces obróbki złożonych, wielostronicowych dokumentów (na przykład plików postscriptowych). Wynika to z faktu, że drukarka musi stosować kompresję danych, doładowywać informacje z peceta etapami itp. Lekarstwem na te problemy jest oczywiście zainstalowanie dodatkowej pamięci. I tutaj zaczynają się problemy.

Trochę pod górkę

Podczas próby rozszerzenia pamięci RAM w starszej, wycofanej już z produkcji i sprzedaży drukarce laserowej można się spotkać z niemiłą niespodzianką. Nabycie oryginalnych modułów pamięci staje się coraz trudniejsze, a jeśli potrzebne nam układy już się nawet gdzieś trafią, to straszą bardzo wysokimi cenami.

Jeżeli drukarka wykorzystuje jakieś nietypowe, specyficzne dla siebie moduły pamięci, to nie mamy wyboru – niczym tańszym ich nie zastąpimy. Często jednak w drukarkach stosowane są chipy typowe – na przykład moduły SIMM. W takim wypadku warto rozważyć wykorzystanie znacznie tańszych i łatwiej dostępnych pamięci od komputerów PC. W wypadku wielu drukarek jest to możliwe. Pamiętajmy jednak, iż drukarki bywają znacznie bardziej kapryśne od pecetów. Sama zgodność mechaniczna modułu i możliwość zainstalowania go w gnieździe jeszcze nie gwarantuje sukcesu. Ważne stają się także budowa wewnętrzna modułu, rodzaj zastosowanych kostek pamięci oraz czas dostępu do niej.

Przykładowo: dla wiekowej już HP LaserJet 6P wymagane są 72-pinowe moduły SIMM bez kontroli parzystości z pamięciami typu FPM o czasie dostępu 70 lub 80 ns i pojemności 4, 8 lub 16 MB. O ile wybór rodzaju modułu jest oczywisty (innych zwyczajnie nie uda się włożyć do gniazd w drukarce), o tyle pozostałe parametry – z wyjątkiem kontroli parzystości – mogą już być traktowane nieco swobodniej. Jeśli drukarka jej wymaga, to musimy korzystać z chipów z kontrolą parzystości, kiedy natomiast nie jest potrzebna, to nie powinno jej być.

Ważny jest też rodzaj kostek – FPM lub EDO. Moduły EDO włożone do drukarki zamiast układów FPM często działają prawidłowo. Nie powinniśmy jednak dokonywać takiej zamiany ze względu na niezgodność dodanych chipów z pamięciami wbudowanymi fabrycznie do urządzenia. Nie przestrzegając zaleceń producenta, możemy doprowadzić do jednoczesnego użycia różnych rodzajów pamięci, co negatywnie odbija się na stabilności pracy sprzętu.

Znacznie lepiej jest w przypadku czasu dostępu do pamięci, ale i tutaj trzeba poczynić pewne uwagi. Gdyby zastosować analogię do komputerów, można by było sądzić, iż np. czas dostępu 70 ns oznacza: nie więcej niż 70 ns. Innymi słowy wydawałoby się, że drukarka potrafi współpracować z szybszymi pamięciami. Tymczasem włożenie do gniazd „za szybkich” kostek RAM kończy się zgłoszeniem błędu i unieruchomieniem urządzenia. Drukarki sprawdzają czas dostępu na podstawie tzw. „kodowania” modułu i jeśli wynik nie odpowiada wymogom, blokują sprzęt.

Podobnie jest z pojemnością. Bez odpowiedniego „kodu” moduł najprawdopodobniej nie zostanie rozpoznany przez drukarkę. Ale czym w ogóle jest to tajemnicze „kodowanie”?

Kodowanie modułów SIMM
PojemnośćPIN 67PIN 68
4 MBGNDGND
8 MBrozwartyrozwarty
16 MB 1)GNDrozwarty
32 MB 1)rozwartyGND
Czas dostępuPIN 69PIN 70
50 nsGNDGND
60 nsrozwartyrozwarty
70 ns 2)GNDrozwarty
80 ns 2)rozwartyGND
1) – W niektórych drukarkach HP dla prawidłowego rozpoznania modułów o pojemności 16 MB i 32 MB wymagane jest dodatkowe zwarcie do masy pinu nr 11; 2) – Drukarki HP akceptują wyłącznie moduły SIMM „zakodowane” jako 70 lub 80 ns
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.