Decybele i stopnie Celsjusza – stop!

Chłodzenie i wyciszanie peceta to dwie ściśle ze sobą powiązane dziedziny. Skuteczne obniżenie temperatury pracujących podzespołów wcale nie wymaga zainstalowania szybkoobrotowych, a tym samym hałasujących wentylatorów. Zamiast nich możemy zastosować kilka sztuczek, aby mieć cichego i dobrze chłodzonego peceta

60 decybeli – hałas o takim natężeniu może generować źle wyciszony komputer. A hałasuje on dlatego, że coraz więcej jego komponentów chłodzonych jest za pomocą szybkoobrotowych, hałaśliwych wentylatorów. Dlaczego musimy chłodzić podzespoły? Winę za to ponosi postęp technologiczny. Osiąganie większych mocy obliczeniowych wymaga stosowania układów z coraz większą liczbą tranzystorów, które podczas pracy wypromieniowują całkiem sporą ilość energii w postaci ciepła. Ono z kolei musi zostać odprowadzone z części peceta za pomocą radiatorów i wentylatorów. W ten sposób koło się zamyka.

Mamy dwa wyjścia z zaistniałej sytuacji. Pierwsze: przyzwyczaić się do hałasu, ale musimy wziąć pod uwagę jego szkodliwość dla zdrowia – zwiększa on stres, uczucie zmęczenia, rozprasza uwagę i dekoncentruje.

Według opublikowanego w 1998 r. raportu British Journal of Psychology hałas w miejscu pracy może obniżyć wydajność pracownika nawet o 60%. Dbając o nasze zdrowie, powinniśmy zatem dążyć do zminimalizowania natężenia niepożądanych dźwięków, wydobywających się z peceta.

Nie pozostaje nam nic innego, jak spróbować obniżyć poziom hałasu komputera dzięki zastosowaniu metod, które nie doprowadzą do przegrzewania się zainstalowanych w nim podzespołów. To z kolei spowoduje niestabilną pracę maszyny, a przecież tego też nie chcemy.

A zatem do roboty! Zaczynamy od cichego i wydajnego chłodzenia procesora.

Mózg komputera

Podczas kupowania jednostki centralnej niewielu użytkowników przywiązuje wagę do coolera, jaki będzie pracował na CPU. Często wybierany jest najtańszy wentylator, który w wielu wypadkach nie ma szans dobrze schłodzić procesora, a pracując na maksymalnych obrotach, wyje i hałasuje. Jaki zatem wiatrak wybrać?

Przed zakupem wystarczy sprawdzić, czy cooler jest przeznaczony dla naszego procesora (informację o tym znajdziemy na pudełku). Wiadomo, że wentylator zaprojektowany do chłodzenia Celeronów na pewno nie poradzi sobie z Pentium 4 Extreme Edition.

Druga istotna sprawa to poziom głośności urządzenia chłodzącego. Jeśli ma ono być ciche, to nie powinno generować dźwięków o natężeniu powyżej 25 dB(A). Bardzo ciche wentylatory charakteryzują się głośnością w przedziale 9-18 dB(A). Jeśli informacje o głośności nie zostały podane, należy zwrócić uwagę na prędkość obrotową coolera. Te do 2000 obr./min pracują zwykle bardzo cicho, modele o prędkości 2000-4000 obr./min uznaje się za średnio głośne, wiatraki kręcące się z szybkością 4000 obr./min są już natomiast uciążliwe.

Nieco inne kryteria należy przyjąć, jeśli procesor ma być poddany podkręcaniu. Wystarczy chwila zabawy w overclocking i już jednostka centralna jest rozgrzana „do czerwoności”. Dlatego też musimy zapewnić sprawne odprowadzanie nadmiaru ciepła z CPU. Pomogą nam w tym oprócz elementów biernych i zestawów chłodzenia wodnego szybkoobrotowe wentylatory, umieszczone na solidnych radiatorach, kosztujące nawet i 200 zł (np. Thermaltake Jungle 512, Cooler Master Jet 7+).

Aby jednak nie zafundować sobie drogiej i szumiącej „suszarki”, która zawsze będzie pracowała na maksymalnych obrotach, warto pomyśleć o zamontowaniu w komputerze regulatora obrotów wiatraka (obszerny przegląd paneli sterujących prezentujemy na stronie $(LC130060: Zamiast zaślepki)$). Ułatwi on dostosowanie prędkości obrotowej wentylatora do wydzielanego przez procesor ciepła. Dzięki temu zmniejszy się też hałas – im wolniej kręcą się łopatki wirnika, tym ciszej on pracuje. Podczas korzystania z programów biurowych obroty wiatraka można zmniejszyć do minimum, gdyż powodują one zaledwie kilkuprocentowe obciążenie jednostki centralnej. W trakcie zabawy w gry 3D bądź przeprowadzania skomplikowanych obliczeń matematycznych (np. podczas kompresji plików audio i wideo) zwiększamy natomiast wydajność układu chłodzącego, podkręcając obroty wentylatora.

Użytkownicy, którym nie odpowiada ciągłe kręcenie potencjometrami regulatorów, mogą pomyśleć o zakupie jednej z płyt głównych z zaawansowanym systemem chłodzenia (np. modelu firmy Abit z funkcją FanEQ lub Asusa z opcją Q-Fan), które automatycznie dostosowują obroty wentylatorów zamontowanych na procesorze bądź chipsecie (patrz: $(LC121516:Szybkie i wściekłe)$; $(LC67179:Kręgosłup peceta, jakiego nie znamy)$).

Ostatnio największą furorę robią radiatory z technologią heat pipe, czyli z tzw. ciepłowodem. Czasami mają one zamontowany dodatkowy wentylator, wymuszający obieg powietrza, ale spotyka się też modele pasywne, czyli pozbawione obracających się wiatraków. O ich zaletach i wadach piszemy na $(LC130602: Knot na proca)$.

Hałasujący akcelerator

Drugim po CPU najbardziej głośnym elementem komputera jest karta graficzna. Najnowsze akceleratory mają większą moc obliczeniową niż najszybsze procesory, przeważnie też grzeją się bardziej niż sama jednostka centralna. Co gorsza, aby zapewnić procesorom GPU wydajne chłodzenie, producenci kart graficznych montują na nich istne „odkurzacze”. Najgłośniejszym układem chłodzącym był niegdyś system umieszczony na kartach z GeForce’em FX 5800, którego głośność pracy dochodziła do 50 dB(A).

Obecnie montowane na akceleratorach wentylatory są nadal głośne. Jedyną metodą na ich wyciszenie jest zamontowanie alternatywnego systemu chłodzącego. Może to być zarówno wydajny pasywny radiator z technologią heat pipe, jak i wentylator markowany przez firmę specjalizującą się w produkcji coolerów o obniżonym poziomie głośności, np. Zalman VF700-Cu czy Revoltec VGA Blue (o systemach chłodzenia dla kart graficznych piszemy na $(LC130181: Wyciszanie na zimno)$).

Chipset na celowniku

Po procesorze i karcie graficznej czas przyjrzeć się chipsetowi na płycie głównej. Wiele układów chłodzonych jest niezbyt cichymi, małymi wentylatorami umieszczonymi zazwyczaj na mostku północnym. Okazuje się, że na tle wyciszonej CPU i akceleratora to one są głównym źródłem hałasu. Na szczęście istnieje proste rozwiązanie tego problemu. W sprzedaży jest kilka modeli radiatorów pasywnych (patrz: ramka powyżej), które mają na tyle dobrą dyspersję ciepła, że bez kłopotów odprowadzają jego nadmiar z chipsetu. Nawet podczas overclockingu procesora zdają one egzamin i nie dopuszczają do przegrzania układu sterującego.

Wentylatory o obniżonym poziomie głośności do obudów i zasilaczy
ProducentArcticNoiseblockerNoiseblockerPapstThermaltakeY.S.Tech
ModelFan Pro TCUltra Silent Fan S2Ultra Silent Fan S18412 N/2GLEThunderblade LEDFD1281251B
WWWwww.arctic-cooling.comwww.noiseblocker.dewww.noiseblocker.dewww.papst.dewww.thermaltake.comwww.ystech.com.tw
Cena15 zł60 zł80 zł60 zł45 zł30 zł
Dostawcawww.angela.plwww.noiseblocker.plwww.noiseblocker.plwww.angela.plwww.4max.plwww.angela.pl
Wymiary (szer.xwys.xgr.)80x80x25 mm80x80x25 mm80x80x25 mm80x80x25 mm80x80x25 mm80x80x25 mm
Zasilanie12 V4-13 V4-13 V8-15 V6-12 V3,5-12 V
Liczba obrotów na minutę1000-250020001000-1500150020001600
Głośność10-23 dB(A)19 dB(A)9-11 dB(A)12 dB(A)21 dB(A)17 dB(A)
Przepływ powietrza12,2_31,5 CFM29,41 CFM13,5_22,4 CFM19,3 CFM27,8 CFM23,55 CFM
Żywotność50 000 godz.100 000 godz.100 000 godz.80 000 godz.30 000 godz.80 000 godz.
0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.