Dziś możesz więcej!

Darmowy OpenOffice mimo coraz większych możliwości i wprowadzania kolejnych narzędzi (tym razem jest to baza danych) ciągle pozostaje w cieniu pakietu Microsoftu. Sprawdźmy, w jakim stopniu edycja 2.0 tego zestawu zbliża się funkcjonalnością do komercyjnego konkurenta

Lista nowości w pakiecie OpenOffice 2.0 nie jest zbyt długa, ale zawiera kilka istotnych elementów. Do najważniejszych należą poprawiona praca z dokumentami Microsoft Office’a oraz aplikacja do obsługi baz danych Open-Office Base. Kilku usprawniających zmian doczekały się Writer i Calc, a wiele poprawek dotyczy wszystkich składników pakietu. Niewielkim modyfikacjom uległ wygląd niektórych elementów: ikon, pasków narzędzi i umieszczonych na nich przycisków. Kosmetycznych poprawek doczekały się też Forms, czyli aktywne formularze, które można tworzyć we wszystkich aplikacjach pakietu. Program do tworzenia prezentacji Impress, aplikacja do edycji rysunków Draw i inne komponenty pozostały w prawie niezmienionej formie.

Do tej pory OpenOffice nie zawierał bazy danych. Jego użytkownicy musieli wspomagać się zewnętrznymi programami, np. Kexi. Nowy komponent nazywa się OpenOffice Base i współpracuje z dołączoną do zestawu bazą HSQL. Korzystanie z programu ułatwiają liczne kreatory, automatyzujące najczęściej wykonywane działania. Aby uprościć obsługę bazy danych użytkownikom przyzwyczajonym do innych aplikacji, np. MS Access, formularze, raporty i zapytania są przechowywane w pojedynczym pliku. Do prawidłowego działania Base wymaga zainstalowania środowiska Java Runtime Environment.

W pogoni za Accessem

Na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że mamy do czynienia z narzędziem bardzo zbliżonym do popularnej aplikacji Microsoftu. Nic bardziej mylnego. Niestety, różnice wypadają na niekorzyść Base’a. Mamy do dyspozycji dwa typy baz. Podczas tworzenia projektu możemy wybrać nową, lokalną bazę lub podłączyć się do już istniejącej (MS SQL, MySQL itp.). Nie można jednak połączyć tych dwóch technik.

Kolejne rozczarowania przynosi sposób tworzenia tabel. Brak możliwości edycji zapisanych kolumn oraz płynnego przejścia z widoku projektu do arkusza danych i na odwrót bardzo utrudniają pracę. W aplikacji autorzy wprowadzili opcję autonumerowania dla dowolnego typu numerycznego – niestety, tylko w czasie projektowania. Podczas próby zapisu tabeli z polem autonumerowanym innego typu niż BIGINT otrzymujemy komunikat o błędzie.

Trochę lepiej wygląda tworzenie kwerend. Podstawowe narzędzia, funkcje agregujące oraz sposób definiowania sprzężeń oferują podobną funkcjonalność jak Access. Za duży plus modułu Base trzeba uznać możliwość oglądania trzech różnych widoków jednocześnie (arkusz danych, projekt, SQL). Projektowanie formularzy i raportów pozostawia na razie wiele do życzenia z powodu niewielkiej liczby mało intuicyjnych i niezbyt prostych w obsłudze narzędzi, tak wygodnych w konkurencyjnej aplikacji.

W OO.org – podobnie jak w Accessie – mamy możliwość tworzenia makr. Autorzy darmowego pakietu nie ograniczyli się jednak tylko do BASIC-a. Mamy do dyspozycji trzy języki: Python, JavaScript i BeanShell. Kreatory ułatwiają pracę mniej zaawansowanym użytkownikom, lecz i na tym polu można dopatrzyć się błędów.

Na razie OpenOffice Base nie stanowi zagrożenia dla Accessa. Raczej żaden spośród dotychczasowych użytkowników produktu Microsoftu nie zdecyduje się na przesiadkę – nie tylko ze względu na mniejsze możliwości Base’a, ale głównie z powodu braku importu danych z Accessa. W obecnej formie darmowa baza raczej nie nadaje się do tworzenia poważnych projektów.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.