W Unii miało być lepiej…

Artykuł 55 ustawy Prawo telekomunikacyjne wprowadza obowiązki, które są niemożliwe do wypełnienia przez małych dostawców Internetu i sieci osiedlowe oraz sąsiedzkie. Czy grozi nam zagłada małych dostawców?

Na adres naszej redakcji dotarło kilka głosów Czytelników, proszących o pomoc w związku z wymogami nakładanymi przez art. 55 ustawy z 16 lipca 2004 r. Prawo telekomunikacyjne (Dz. U. Nr 171, poz. 1800 z późniejszymi zmianami). Przepis wskazanego wyżej artykułu mówi, że przedsiębiorca telekomunikacyjny udostępniający publiczne sieci telekomunikacyjne lub świadczący publicznie dostępne usługi telekomunikacyjne jest zobowiązany do prowadzenia ksiąg rachunkowych, sporządzania rocznych sprawozdań finansowych oraz poddawania ich badaniu przez biegłego rewidenta. Zgodnie z wymogami ustawy należy także, bez względu na wielkość zatrudnienia, ogłaszać wysokość przychodów oraz sumę aktywów bilansu, a także formę organizacyjną przedsiębiorcy.

Z powyższej regulacji wynika, że każdy dostawca usług mający status przedsiębiorcy (inaczej mówiąc – prowadzący nawet najskromniejszą działalność gospodarczą) będzie musiał prowadzić dokumentację finansową zgodnie ze wskazanym przepisem. Dla wielu małych firm, w tym także sieci osiedlowych czy sąsiedzkich, byłoby to równoznaczne z zakończeniem działalności gospodarczej. O ile obowiązek pełnej księgowości nie jest jeszcze niczym strasznym, o tyle poddawanie jej ocenie biegłego rewidenta do najtańszych usług nie należy.

Nadgorliwość gorsza od…

Omawiany powyżej przepis miał stanowić implementację art. 13 ust. 2 Dyrektywy 2002/21/WE w sprawie wspólnych ram regulacyjnych sieci i usługi łączności elektronicznej. Jednak – jak można przeczytać w wyjaśnieniu Ministerstwa Infrastruktury – „nałożenie obowiązków na przedsiębiorców (…) zostało przekroczone w zakresie podmiotowym”. Co to znaczy? Znaczy to tyle, że nasze regulacje nie odpowiadają dyrektywie unijnej, lecz są od niej bardziej restrykcyjne i uderzają małe firmy.

W myśl Dyrektywy obowiązek nie powinien dotyczyć tych podmiotów, które nie są podmiotami prawa spółek, oraz niespełniających kryteriów pozwalających na uznanie ich za małe lub średnie przedsiębiorstwo w rozumieniu przepisów UE, dotyczących zasad prowadzenia rachunkowości. Kryterium takim w dużej mierze jest obrót firmy. Wynika więc z tego, że znakomita większość dostawców Internetu nie powinna podlegać unijnym obowiązkom.

Stowarzyszenie zamiast firmy

Część firm zajmujących się oferowaniem dostępu do Internetu została założona tylko po to, by ułatwić wewnątrzsąsiedzkie rozliczenia. Często obszar działania takich „przedsiębiorstw”ogranicza się do klatki schodowej i przeważnie nikt nie planuje ekspansji nawet do sąsiedniego bloku. Jak się okazuje, zakładanie działalności gospodarczej li tylko dla ustalenia zasad międzysąsiedzkich rozliczeń jest strzelaniem z armaty do wróbla i – jak widać na przykładzie zamieszania wokół artykułu 55 – może spowodować spore komplikacje.

Znacznie wygodniejszym sposobem formalizacji sieci sąsiedzkiej może być założenie małego stowarzyszenia, które miałoby świadczyć określoną usługę wyłącznie na rzecz własnych członków. Ponadto, w opinii niektórych prawników, pozwala to ominąć komplikacje wynikające z regulacji zawartych w ustawie Prawo telekomunikacyjne. Istotne jest, aby stowarzyszenie takie nie zostało jednak wpisane do rejestru przedsiębiorców, wówczas bowiem domniemanie prowadzenia działalności gospodarczej nasuwa się samo przez się. Tym rozwiązaniem problemu powinni się zainteresować tylko ci, którzy nie czerpią zysków z tytułu udostępniania łącza. Nie pomoże ono jednak tym, którzy z dostępu do Sieci uczynili źródło dochodów.

W jedności siła

Po licznych apelach administracja rządowa podjęła prace zmierzające do usunięcia owych rozbieżności. Nie dość, że można przewidywać rychłą nowelizację przepisów Prawa telekomunikacyjnego, to należy się spodziewać rozwiązań przejściowych, tworzonych ad hoc i mających zawiesić niekorzystne skutki, jakie niosłoby wprowadzenie w życie artykułu 55. Skutkiem tych prac ma być zobowiązanie do stosowania w „zakresie rachunkowości przepisów prawa krajowego ogólnie obowiązującego”. Protest środowiska okazał się zatem skuteczny. Oby tego rodzaju naciski obywateli jak najczęściej przynosiły efekt!

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.