Jak gniazdo z gniazdem

Zgubiłeś kabelek pozwalający połączyć kartę graficzną z telewizorem? Jeśli tak, to masz problem - taki "drucik" niełatwo kupić. Ale na szczęście możesz samodzielnie zbudować odpowiednią przejściówkę

Cyfrowe aparaty fotograficzne stają się coraz bardziej popularne. Większości ich użytkowników nie wystarcza jednak dwuetapowy proces: pstryknąć-wydrukować. Pomiędzy tymi czynnościami fotograf, nawet jeśli jest amatorem, chciałby często coś w ujęciu poprawić, potrzebuje więc programu do obróbki zdjęć. Najlepiej takiego, którym będzie mógł skorygować wszystkie wady fotografii i uwypuklić jej zalety, czyli jednym słowem – wszechstronnego. Początkujący po pobieżnym przejrzeniu list dyskusyjnych dochodzą do oczywistego wniosku: tylko Adobe Photoshop! Czy jednak naprawdę ten najdroższy w swojej klasie produkt będzie dla nich najlepszy? Odpowiedź wcale nie jest oczywista. By pomóc w podjęciu decyzji, prezentujemy porównanie kilku popularnych aplikacji sporządzone pod względem funkcji przydatnych fotografom. Z najnowszym Photoshopem CS2 rywalizują GIMP 2.2, Paint Shop Pro 9 oraz Ulead PhotoImpact 10.

Walka o czysty obraz

Coraz więcej aplikacji oferuje narzędzia do odszumiania. Jeszcze niedawno do usuwania kolorowych plamek na zdjęciu trzeba było sięgać po specjalistyczne programy typu Neat Image czy Noise Ninja. Najpierw Paint Shop Pro, a teraz Photoshop CS2 zostały zaopatrzone w filtry usuwające szum i trzeba przyznać, że w obu przypadkach są to narzędzia bardzo skuteczne.

Programiści z Adobe postanowili też popracować nad narzędziami do wyostrzania fotografii. Wszystkie omówione programy dysponują standardowym filtrem Wzmocnienia (Unsharp Mask) do wyostrzania zdjęć. Oprócz tego Photoshop CS2 został zaopatrzony w udoskonaloną formę filtru wyostrzającego, która pozwala odrębnie regulować parametry w „światłach” i „cieniach” zdjęcia. Jest to szczególnie użyteczne w przypadku ujęć zrobionych przy wysokiej czułości ISO, szumy uwydatniają się bowiem bardziej w ciemnych partiach obrazu. Można też wybrać rodzaj rozmycia, które ma zostać usunięte; może to pomóc uratować przynajmniej część nieostrych fotografii, choć cudów nie należy się spodziewać.

Czerwone oczy i RAW

Także najnowszy Photoshop zyskał wreszcie specjalistyczne narzędzie do szybkiego usuwania efektu czerwonych oczu. Nie jest ono wprawdzie tak wszechstronne jak oferowane przez Paint Shopa Pro, ale spełnia swoją rolę.

Trudnym orzechem do zgryzienia jest dla producentów programów graficznych konwersja plików RAW. PhotoImpact i GIMP nie czytają ich wcale, Paint Shop Pro ma zaś krańcowo proste narzędzie do tego celu, którego z powodu kiepskich algorytmów lepiej nie używać. Moduł RAW Photoshopa jest na tym tle sporym osiągnięciem, ale wciąż większe możliwości dają programy wyspecjalizowane, jak na przykład Bibble Pro.

Prostowanie prostych

Photoshop w najnowszej wersji dorobił się też długo oczekiwanych narzędzi do korekcji zniekształceń geometrycznych. Jednym łatwym w użyciu narzędziem można teraz usunąć zarówno deformacje beczkowate, jak i problemy związane z perspektywą. Paint Shop Pro i PhotoImpact od dawna zawierają odpowiednie funkcje. GIMP ma narzędzie do korekcji perspektywy, ale z beczkami trzeba sobie radzić ręcznie.

W dziedzinie wygody obsługi wyjątkową funkcją może się pochwalić Paint Shop Pro. Jest to selektywne cofanie operacji (Selective Undo). Sprawia ono, że można zrezygnować z filtra nałożonego wcześniej, a wszystkie późniejsze czynności zostaną przeprowadzone ponownie, tak jakby ten filtr nigdy nie został użyty.

Photoshop CS2 z kolei dysponuje ciekawą funkcją tworzenia obrazów o dużej rozpiętości tonalnej, tzw. High Dynamic Range. Pozwala ona automatycznie (choć z niewielką interwencją użytkownika) scalić w jeden obrazek fotografie tej samej sceny o dużym kontraście, wykonane z różnymi czasami naświetlania. PhotoImpact ma wprawdzie funkcję o tej nazwie, ale rezultaty otrzymane po jej użyciu nie zachwycają.

Czas wyboru

Propozycją wartą rozważenia jest niewątpliwie GIMP, szczególnie ze względu na wysoką funkcjonalność przy zerowych kosztach. Nie jest on wcale trudniejszy w obsłudze niż Photoshop, a dla niewtajemniczonych może być wręcz łatwiejszy, gdyż jego obsługa nie wymaga znajomości skrótów klawiaturowych, a wszystkie funkcje są dostępne w menu i w poszczególnych paletach. Gorsza niż w Photoshopie obsługa warstw i brak kompatybilności z plug-inami mogą przeszkadzać wymagającym użytkownikom.

Paint Shop Pro jest funkcjonalnie bardzo zbliżony do Photoshopa, a w niektórych zadaniach związanych z fotografią (np. automatycznej korekcji tonalnej) wręcz go przewyższa. Brak tu tak zaawansowanych narzędzi jak określanie skomplikowanych stylów mieszania warstw, mamy za to np. łatwe tworzenie efektownych ramek.

Ulead PhotoImpact stara się być bardzo przyjazny, ale jest stosunkowo wolny, a część algorytmów pozostawia wiele do życzenia. Szczególnie razi, że popularna wśród początkujących fotoamatorów automatyczna korekcja wartości tonalnych zdjęcia daje efekty zdecydowanie gorsze niż w przypadku pozostałych wymienionych programów. Aplikacja ma za to sporo dodatkowych filtrów efektowych. Dużą pomocą nie tylko dla początkujących jest panel Easy Palette, który ułatwia dobór i wykorzystanie narzędzi. Jednak szczątkowa funkcjonalność systemu warstw mocno ogranicza twórcze możliwości ambitniejszych fotografów.

Choć konkurencja depcze po piętach Adobe, wciąż istnieje kilka pól, na których Photoshop jest bezdyskusyjnym liderem. Chodzi o 16-bitowy tryb pracy oraz obsługę przestrzeni barwnej CMYK. Nowa wersja Photoshopa bardziej niż dotychczasowe wychodzi naprzeciw fotografom. Znalazły się w niej wreszcie takie funkcje, jak usuwanie zniekształceń geometrycznych, wygładzanie szumów czy specjalne narzędzie do usuwania efektu czerwonych oczu. Jednak część poleceń funkcjonuje wyłącznie w postaci skrótów klawiaturowych, co skazuje mało doświadczonych użytkowników na wertowanie instrukcji. Dla fotoamatora odpowiedź na pytanie, czy najodpowiedniejszy jest Photoshop, wciąż nie będzie oczywista. Wybór to kwestia kieszeni, potrzeb, ale też gustu.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.