Przygody absolwenta MIT

Jak sobie poradzić z legendą pierwszej edycji popularnej gry? Co zrobić, by choćby w części sprostać niezwykle wygórowanym oczekiwaniom graczy? Sprawdźmy, jak z tym zadaniem poradzili sobie twórcy Half-Life'a 2

Ponad 50 tytułów Gra Roku, przyznanych przez pisma komputerowe i portale internetowe. Legenda jednej z najlepszych (a nawet po prostu najlepszej) gry komputerowej na świecie. Niesłychanie wygórowane oczekiwania milionów graczy na całym świecie. Jak w takich warunkach napisać drugą część? Niektórzy nie są w stanie sprostać takiemu zadaniu – najlepszym przykładem jest tutaj Duke Nukem Forever, gra, której opracowanie chyba rzeczywiście nigdy się nie skończy. Spójrzmy, jak z takim problemem poradziła sobie ekipa firmy Valve.

Nie było łatwo. Prawie sześć lat pracy, 40 milionów wydanych dolarów, kradzież kodu źródłowego tworzonej gry i ponadroczne opóźnienie w stosunku do pierwotnego terminu premiery – o tym wiadomo powszechnie. Ile nerwów, nieprzespanych nocy, wypitych kaw itd., tego nie jest zapewne w stanie zliczyć nawet Gabe Newell, szef amerykańskiego przedsiębiorstwa. Ale efekt na szczęście nie rozczarowuje – Half-Life 2 jest grą, która może nie rewolucjonizuje całego gatunku, ale na pewno wprowadza go jednym dużym krokiem na wyższy poziom.

Half-Life 2
Wymagania: PC 1,2 GHz, Windows 98/Me/2000/XP,256 MB RAM-u, ok. 4,5 GB na dysku, łącze internetowe
nowatorskie wykorzystanie engine’u fizycznego, mimika twarzy postaci
długotrwała instalacja
Cena: 129 zł
Dostawca:www.cdprojekt.info

Jakie elementy o tym stanowią? Przede wszystkim pełniejsze wykorzystanie engine’u fizycznego. Do tej pory mechanizmy służące do odwzorowania znanej nam wszystkim newtonowskiej mechaniki traktowane były jako swego rodzaju fajerwerk – element zwiększający atrakcyjność wizualną gry. Najczęściej wykorzystywano je do symulowania zachowania bezwładnego ciała (ragdoll) oraz zwiększenia realizmu (likwidacja nierealnych „efektów” wnikania martwych ciał w ściany czy inne elementy scenografii). W nowym Half-Life’ie fizyka jest istotnym elementem rozgrywki – poprzez działania w świecie przedstawionym realizujemy pewne cele. Najczęściej jest to odblokowanie drogi – musimy przestawić kilka beczek, zastosować dźwignię itp. Ale to nie wszystko – zdolność rzucania przedmiotami możemy wykorzystać w walce. Kto bowiem powiedział, że paskudnego zombie czy innego przeciwnika zlikwiduje tylko grad kul? Równie dobrze może to być wyrwany ze ściany i rzucony w odpowiednim kierunku sedes, krzesło czy beczka z łatwopalną zawartością. Tylko od inwencji gracza zależy, czy będzie on szukał skąpo występującej amunicji czy zaimprowizuje sobie broń z elementów otaczającego świata.

Drugim plusem H-L 2 jest zaimplementowanie w tej grze efektu mimiki twarzy. Animator ma do dyspozycji 40 mięśni, co wystarcza już do oddania podstawowych uczuć postaci. Wreszcie zlikwidowano dysonans towarzyszący do tej pory graczowi, który musiał obserwować kwestie wypowiadane przez aktora na przykład z gniewem, ale dobywające się z ust prawie nieruchomej maski. Nie jest to może element najważniejszy, jednak wyraźnie podnoszący realizm gier komputerowych. Po stronie plusów Half-Life’a zapisać można jeszcze kilka punktów. Jednym z nich jest wysoki poziom grafiki. Nie chodzi tu nawet o nowatorstwo engine’u (na tym polu Doom 3 wypada lepiej), ale niezwykły stopień realizmu – przy H-L 2 większość gier wydaje się odbywać w dekoracjach teatralnych, skonstruowanych przez scenografa z ubogim budżetem. Wartość pudełka z H-L 2 podnosi także obecność drugiej gry – odświeżonej, zbudowanej na nowym engine’ie Source wersji słynnego Counter-Strike’a. Wkrótce po premierze udostępniono także multiplayerową edycję H-L 2, w której masakra zwirtualizowanych graczy odbywa się nie tylko za pomocą różnego rodzaju flint i fuzji, ale także przez przygniatanie szafami, skrzynkami, sedesami i pisuarami, czy co tam nam jeszcze pod lufę naszego Gravity Guna podejdzie.

Half-Life 2 nie jest jednak ideałem. Kuleje miejscami sztuczna inteligencja przeciwników, ogólny klimat gry, choć nadal wciągający, to jednak nie dorasta do poziomu poprzednika, a do szewskiej wręcz pasji doprowadzić może proces instalacji wersji pudełkowej. W lepszej sytuacji są ci, którzy skorzystali z nowego mechanizmu dystrybucji gier – Steam (zakupiona przez Internet gra pobierana była etapami, tak że w momencie premiery dostępna była niemal natychmiast). Nie zmienia to jednak faktu, że H-L 2 dostarcza mnóstwo przyjemności i jest pozycją obowiązkową w kolekcji każdego fana gier FPP.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.