Z proca na grafikę

Czy od słuchania wyjącego wiatraczka chłodzącego kartę graficzną boli Cię już głowa? Spróbuj zastosować cooler pasywny - bez trudu zbudujesz go z tanich elementów

Głośno pracujące układy chłodzące karty graficzne to właściwie nic niezwykłego. Producenci tych urządzeń mają najwyraźniej zamiłowanie do małych, wysokoobrotowych wentylatorków. Wydobywający się z nich świst potrafi doprowadzić do bólu głowy każdego właściciela peceta.

Użytkownik komputera nękany efektami dźwiękowymi rozpoczyna wędrówkę po sklepach w poszukiwaniu wydajnego i jednocześnie niezbyt hałaśliwego układu chłodzącego. Szybko okazuje się, że oferta rynkowa jest bardzo bogata. Problem polega jednak na tym, że ceny sięgające 100-200 złotych (albo wyższe) ewidentnie odstraszają od zakupu. Pół biedy, jeśli karta to model z górnej półki. W takiej sytuacji wydatek na nowy cooler to ułamek ceny „grafiki”.

O wiele gorzej mają osoby dysponujące tańszymi kartami. W ich wypadku cena układu chłodzącego potrafi sięgnąć nawet jednej trzeciej wartości urządzenia graficznego. Na szczęście jest i druga strona medalu: tańsze, niezbyt skomplikowane karty wydzielają zwykle o wiele mniej ciepła niż drogie, „topowe” modele i podczas pracy nie potrzebują one superwydajnych systemów chłodzących. Pojawia się zatem spore pole do popisu dla majsterkowiczów.

Sprytnie znaczy tanio

Samodzielne zbudowanie cichego, a jednocześnie wydajnego coolera dla karty graficznej nie jest trudne. W gruncie rzeczy potrzebujemy po prostu sporego kawałka metalu, którego zadaniem będzie odprowadzenie ciepła z GPU. Zanim jednak zaczniemy samodzielnie klecić coś z miedzianych lub aluminiowych kształtowników, rozejrzyjmy się za elementem gotowym i jednocześnie niezbyt kosztownym. Gdzie znaleźć odpowiedni radiator? Wśród używanych coolerów, przeznaczonych dla silnie nagrzewających się procesorów!

Wiatraczek i inne plastikowe podzespoły fabrycznego układu chłodzącego CPU w ogóle nas nie interesują. Przyjrzyjmy się za to metalowym elementom, wchodzącym w skład używanego coolera, zdemontowanego z procesora Pentium 4 Prescott. Urządzenie ma radiator z solidnym, miedzianym rdzeniem i kosztuje nie więcej niż kilkanaście złotych.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.