O czym śni redakcja

Dla jednych ferrari enzo, dla innych mercedes klasy S jest obiektem westchnień. Jeszcze inni śnią o superkomputerach. A o czym marzą redaktorzy CHIP-a?

Szczerze powiedziawszy, nigdy nie ekscytowałem się liczbą FPS-ów i dhrystone’ami. Fascynują mnie natomiast forma, kształt oraz pod pewnymi względami funkcjonalność. Dlatego moim pecetowym ferrari enzo jest obudowa Zalman TNN 500AF. Mimo bardzo wysokiej ceny konstrukcja ta zapewnia bezgłośną pracę peceta, który może z powodzeniem stać w sypialni. Konfiguracja maszyny w zasadzie mogłaby być dowolna. Jako że od dawna jestem "intelowcem", w pececie zainstalowałbym któryś z dwurdzeniowych procesorów z podstawką 775. Dołożyłbym w zasadzie dowolną (nie gram prawie w ogóle) kartę ATI z tunerem TV, 2 GB solidnego RAM-u (np. OCZ), "mały" RAID na dwóch cichych dyskach i jakąś dwuwarstwową nagrywarkę DVD. Do tego wysmakowana klawiatura i 19- lub 21-calowy monitor na OLED-ach (szkoda, że nie można ich jeszcze kupić).

     

Szczerze powiem, że żal byłoby mi wydać 5000 złotych na obudowę. Nawet jeśli byłoby to wspomniane wyżej dzieło Zalmana. Rozważę więc substytut pecetowej "cichości" w postaci Reseratora, który nie dość że efektowny, to dużo tańszy i równie skuteczny.


     

Złapałem się na tym, że coraz częściej myślę o notebooku. I to nie o kilkukilogramowej kolubrynie, tylko o czymś naprawdę małym i lekkim. Warunki te spełnia ważący 1,2 kg IBM/Lenovo ThinkPad X40. Parametry procesora, typ karty graficznej i pojemność dysku nie mają tu dla mnie żadnego znaczenia. Liczą się niewielkie gabaryty, masa i solidność konstrukcji. Wadą jest jedynie cena. W Polsce X40 kosztuje minimum 7000 złotych, a tymczasem za Oceanem można kupić tego laptopa w analogicznej konfiguracji za połowę tej kwoty. Ale marzenia są przecież bezcenne, prawda?

     

Gdybym dysponował nieograniczonym budżetem, nie wahałbym się długo. Złożyłbym sobie (lubię grzebać w sprzęcie) bardzo wydajny komputer do gier. Znalazłby się w nim na pewno dwurdzeniowy procesor AMD Athlon 64 X2 4800+ lub szybszy. Układy AMD lepiej spisują się w grach, ale gdyby maszyna miała mi służyć do obróbki grafiki i filmów, to zastosowałbym kość Intel Pentium EE 840 3,2 GHz z dwoma rdzeniami i 2 MB pamięci cache.


     

Całość uzupełniłaby dobra płyta główna Asusa – zbudowana na bazie chipsetu nForce4 SLI Nvidii – oraz dwie karty graficzne Gainwarda działające w trybie SLI z układem GeForce 7800 GTX i 512 MB pamięci. Do tego dołożyłbym 4 GB pamięci operacyjnej firmy OCZ i dwa dyski twarde Maxtora 400 GB. Obudowa – koniecznie Chieftec, ale z 500-watowym zasilaczem Enermaksa. Uzupełnieniem byłyby nagrywarka DVD NEC-a i 21-calowy monitor LCD Eizo.

     

Równie ciekawym sprzętem, o którym marzę, jest cichy komputer Media Center PC. Taka maszyna nie musiałaby być szybka, ale przede wszystkim powinna być mała – pasująca do sprzętu audio oraz wyposażona w dwa tunery TV i system dźwiękowy High Definition Audio 7.1.


     

No dobrze, a co z notebookiem? Moim marzeniem jest bogato wyposażony laptop, a raczej komputer portable PC, taki jak np. Dell XPS M170. Maszyna ta nie tylko jest zgodna z platformą Centrino, ale przede wszystkim wyposażona została w mobilną kość 3D – Nvidia GeForce Go 7800 GTX. Notebook ten jest bardzo ciekawie zaprojektowany pod względem stylistycznym i "moddingowym". Szkoda tylko, że najtańsza wersja kosztuje 2400 USD, a w Polsce cena pewnie będzie dużo wyższa.

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.