W biurze za darmo

OpenOffice.org od lat depcze po piętach pakietowi Microsoftu. Mimo wielu zalet zawsze pozostawał kilka kroków za swym komercyjnym rywalem. Najnowsza, druga edycja "Otwartego biura" zawiera jednak nowinki i usprawnienia, które pozwalają stwierdzić, iż OO.org staje się w pełni funkcjonalnym pakietem biurowym nie tylko do domowego wykorzystania

Większość nowinek w OpenOffice.org 2.0 to przede wszystkim kosmetyczne zmiany interfejsu i poprawienie niektórych starszych funkcji pakietu. Jednak co najmniej trzy zmiany mają znaczenie fundamentalne. Dwie z nich są na pierwszy rzut oka prawie niezauważalne. Chodzi tu o nowy format przechowywania danych OpenDocument (patrz: „$(LC163934:ODF znaczy otwarty)$”) oraz pełną obsługę OO.org 2.0 standardu XForms służącego do budowy aplikacji sieciowych. Trzecią istotną, ale już bardzo widoczną innowacją pakietu jest dołączenie do niego w pełni funkcjonalnej bazy danych.

Elastyczne podłączanie

Niemal w każdym biurze korespondencja seryjna odgrywa bardzo dużą rolę w utrzymaniu kontaktu z klientami i kontrahentami. Oczywiście wszelkie informacje teleadresowe najlepiej przechowywać w bazie danych. Chcąc obsłużyć korespondencję seryjną, użytkownicy OO.org 1.1.4 i wcześniejszych wersji mogli jako źródła rekordów użyć tabeli Calca. Alternatywnym rozwiązaniem było podłączenie się do zewnętrznej aplikacji bazodanowej. Dość dobrze znaną w Polsce jest Kexi, dostarczana wraz z pakietem OO.org firmy OpenOfficePL. W wersji 2.0 korzystanie z programów zewnętrznych nie jest już konieczne. Wystarczy utworzyć nową bazę danych Base’a i zarejestrować ją w systemie, aby była ona dostępna we wszystkich innych składnikach pakietu.

Po uruchomieniu Base potrafi podłączyć się do wskazanego źródła danych. I tu, jak w całym zresztą pakiecie, zaskakuje liczba obsługiwanych formatów. Aplikacja „wie” bowiem, jak otworzyć zarówno plik w archaicznym formacie DBF, lokalną bazę Accessa, jak i całą gamę książek adresowych z Microsoft Outlooka włącznie. Nie mniejszy wybór mamy podczas podłączania się do serwerów bazodanowych: Base potrafi „zasysać” dane zarówno z gigantycznych baz Oracle’a, jak i popularnego MySQL-a. Inne, niedostępne bezpośrednio formaty są obsługiwane przez ogólne sterowniki bazodanowe, takie jak ODBC i JDBC.

Baza do poprawki

Jeśli ktoś pracował wcześniej z Accessem 97 lub jego wyższą wersją, bez problemu przestawi się na Base’a. Problem polega jednak na tym, że aplikacja pracuje na własnym engine’ie bazodanowym – HsqlDB. Niestety, pożera on mnóstwo zasobów i działa wyjątkowo wolno. Z tego powodu na proste nawet zapytanie lub raport czekamy po kilka minut. Znacznie częściej jednak aplikacja po prostu się zawiesza. Jest to tym bardziej uciążliwe, że „załamanie” Base’a, pociąga za sobą „crash” wszystkich otwartych dokumentów pakietu.

Wydaje się, że niska wydajność Base’a jest ceną za jego przenośność: bazy danych nieustannie wykonują w tle tysiące przetasowań pamięci. Nie sposób tego uczynić wydajnie bez używania specyficznych dla danego systemu funkcji API (Application Programming Inter-face). Z tego powodu w obecnej postaci Base nie nadaje się raczej do efektywnej pracy. Może jednak stanowić interesującą alternatywę jako tzw. front-end dla innych systemów bazodanowych, ponieważ interfejs do budowy formularzy jest dość przemyślany i stabilny.

Kupić czy pobrać – oto jest pytanie
Porównanie polskich komercyjnych modyfikacji OpenOffice.org oraz w pełni funkcjonalnej wersji darmowej przedstawiono w tabeli „$(LC163928:Oferta firm polonizujących pakiet OpenOffice.org 2.0)$”. Zanim wydamy pieniądze, warto się zastanowić, czy naszych potrzeb nie zaspokoi produkt dostępny bez żadnych opłat. Ostatecznie oferuje on wszystkie słowniki, wiele klipartów, a dodatkowe szablony, przykłady oraz czcionki zawsze możemy „doładować” z oficjalnej strony polskiego projektu. Dla wielu użytkowników będzie to na pewno rozsądne wyjście.
      Jednak wszyscy ci, którzy stawiają pierwsze kroki z OO.org, najchętniej kupią jakiś samouczek. Ich ceny w księgarniach wahają się od 30 do 150 złotych. Może więc warto te pieniądze przeznaczyć na którąś z wersji komercyjnych? Tym bardziej że od obydwu firm wraz z pakietem otrzymujemy całkiem niezłe podręczniki i solidną pomoc techniczną. Rada doświadczonego eksperta potrafi nieraz zaoszczędzić wiele czasu, a przecież, jak wiadomo, czas to pieniądz. Wydatek powinien się opłacić.

Ogólnie i szczególnie

Zmiany, które wpływają na wygląd całego pakietu, dotyczą przede wszystkim interfejsu. Paski narzędzi uzyskały zdolność do odczepiania się od głównego okna aplikacji. W takim „płynnym” stanie funkcjonują one jak ruchome przyborniki narzędzi. Jednocześnie potrafią dokować przy dowolnej krawędzi okna aplikacji. Jeśli dodamy do tego możliwość umocowania listy stylów do boków Writera czy Calca, to okaże się, że uzyskujemy środowisko wyjątkowo elastyczne i przyjazne dla użytkownika.

Niestety, nie wszystko wyszło na lepsze, nowe paski nie mogą być bowiem modyfikowane za pomocą metody przeciągnij i upuść. Zaginęło również gdzieś ich menu kontekstowe i teraz jedynym sposobem ich pokazywania i ukrywania stało się menu Widok | Paski narzędzi. Na pocieszenie dodano jednak możliwość zapisywania interfejsu wprost do edytowanego pliku, co ułatwia tworzenie aplikacji biurowych.

Do Worda i z powrotem

Mrówcza praca wolontariuszy zaowocowała nieprawdopodobnie dużą liczbą filtrów. Dlatego OO.org 2.0 potrafi rozpoznawać naprawdę dużą liczbę formatów. Poprawiono też jakość eksportu do plików typu PDF oraz zgodność ze standardami biurowymi Microsoft Office. Dzięki tej ostatniej cesze edycja 2.0 potrafi poprawnie odczytywać zabezpieczone hasłami (musimy je oczywiście znać) pliki Microsoft Office’a.

W dobie Internetu i tysięcy przesyłanych przez Sieć dokumentów bardzo ważna staje się ich autentyczność. Dlatego OO.org 2.0 wyposażono w zgrabny system certyfikacji: nie opuszczając aplikacji, możemy podpisać cyfrowo dowolny dokument. Temu samemu służy też specjalna ikona na Pasku stanu. Jej aktualny wygląd informuje, czy plik, który przed chwilą odebraliśmy z Sieci, pochodzi od znanego nam Kowalskiego czy też od kogoś, kto się pod niego podszywa.

Również troską o nasze bezpieczeństwo należy uzasadnić oddzielny panel kontrolujący wykonywanie makr. Istnieją cztery poziomy zaufania. Najwyższy uruchamia wszystkie kody bez potwierdzenia; najniższy wyłącznie te, które znajdują się w określonych folderach. Ich listę ustawiamy w oddzielnej zakładce panelu. Tam też administrujemy zbiorem zaufanych twórców oprogramowania. Ich weryfikacja następuje poprzez system certyfikatów.

Porównanie OO.org w wersjach 2.0 i 1.1.4-2
OpenOffice.org
Wersja 2.0Wersja 1.1.4-2
Zmiany ogólne
Samodzielny moduł bazy danychBasen
Format zapisu danych (rozszerzenie)OpenDocument (OD*)ZIP (SX*)
Ulepszone metody importu i eksportu danych PDF i MSOtn
Certyfikowana lista bezpiecznych dostawców makrtn
Odczytywanie chronionych hasłem plików Microsoft Officetn
Interfejs
„Pływające” paski narzędzitn
Dokowanie pasków przy dowolnej krawędzitn
Zapisywanie interfejsu w pliku dokumentutn
Dostosowywanie pasków narzędzi metodą przeciągnij i upuśćnt
Ukrywanie i wyświetlanie pasków w menu podręcznymnt
Edytor tekstu Writer
Ukrywanie tekstutn
Wprowadzenie tabel zagnieżdżonychtn
Możliwość pionowej orientacji tekstu w tabelachtn
Zliczanie znaków w zaznaczonym fragmencietn
Arkusz kalkulacyjny Calc
Maksymalna liczba wierszy65 53632 000
Tabele przestawne z filtrowaniem (Pilot danych)tn
Scalanie komórek na różnych obszarachtn
t – tak, n – nie
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.