Liczy się zabawa!

Ponadstucalowe monitory, telefony z funkcją GPS oraz szyfrowaniem rozmów i zestawy kina domowego firmowane przez koncerny znane z rynku komputerowego to nowości tegorocznych targów CeBIT

Jeśli duże stoisko zastawione jest pecetami, na których można zagrać w Dooma 4, symulator piłkarski lub pojeździć wirtualnym samochodem rajdowym, to jakie produkty są tam promowane? Gry? Skądże znowu! W ten sposób reklamowane są nowe płyty główne, zasilacze, wentylatory czy karty graficzne. O ile taki sposób prezentacji tych ostatnich można zrozumieć, to dziwi brak bardziej poważnych zastosowań dla pozostałych komponentów peceta. Czyżby postęp w rozwoju komputerów osobistych można było zaobserwować wyłącznie na polu rozrywki? Wyraźnie właśnie tak jest, skoro nawet potężne stoisko Intela na tegorocznych targach CeBIT wyglądało jak salon gier. Także gwiazdy, które promowały różne podzespoły, to głównie zawodowi gracze: od damskiego zespołu Girlz of Destruction po mistrza Quake’a o pseudonimie Fatal1ty, który pracowicie reklamował produkty kilku różnych firm, m.in. wentylator i zasilacz Zalmana.

Rosnące telewizory

Jeśli coś na Cebicie było bardziej widoczne niż gry, to z pewnością był to rynek TV. Najważniejszą innowacją 65-calowego telewizora Aquos LC-65GD1E firmy Sharp jest budowanie obrazu nie z trzech kolorów składowych, ale z czterech. Ten ostatni to karmazynowy, mający zapewnić wierne oddanie różnych odcieni czerwonego, co jest tradycyjną piętą achillesową ekranów LCD. Samsung i Panasonic niezależnie chwaliły się skonstruowaniem największego telewizora. W tej rywalizacji wygrał Panasonic o dwa i pół centrymetra, konstruując prototypowe 103-calowe plazmowe monstrum. Warto też odnotować, choć raczej jako rodzaj rekordu sportowego, ponadstucalową „plazmę” o rozdzielczości HDTV 1920×1080. Nieco mniejszy rozmiarem, ale za to imponujący rozdzielczością był 56-calowy LCD Quad Resolution firmy CMO, wyświetlający 3840×2160 punktów. Wprawdzie prezentowane giganty mają trafić do sklepów dopiero w przyszłości, to jednak zapewne i tak mało kto będzie mógł sobie na nie pozwolić.

Rozmiar się liczył, choć niekoniecznie im większy, tym lepszy. Przebojem były małe, przenośne odbiorniki TV – od mieszczących się w teczce, przez kilkucalowe urządzenia kieszonkowe, po telefony komórkowe wyposażone w tę funkcję. Te ostatnie często korzystały z technologii TV over IP, czyli transmisji sygnału telewizyjnego przez łącza internetowe. TVoIP pozwala oglądać telewizję nawet bez potrzeby dysponowania urządzeniem z wbudowanym tunerem i anteną, jednak uzależnia tę możliwość od oferty operatora.

Komórki dla szpiegów i globtroterów

Telewizja to nie jedyna atrakcja, mająca skusić do kupienia nowych telefonów komórkowych. Kilka rekordów pobił Samsung, prezentując prototyp pierwszego aparatu GSM z wbudowanym dyskiem twardym o pojemności 8 GB, a także komórki z cyfrakiem o 10-megapikselowej matrycy, a więc oferującego wyższą rozdzielczość niż półprofesjonalne lustrzanki! Ciekawą propozycją są telefony CryptoPhone G10 oraz CryptoPhone 220, wyposażone w funkcje szyfrujące rozmowę. Dysponują one różnymi algorytmami, m.in. AES 256 i Twofish, a klucz jest każdorazowo niszczony po zakończeniu połączenia. Ponadto model 220 można upgrade’ować do wersji obsługującej połączenia satelitarne.

Systemy nawigacyjne mają zresztą w najbliższym czasie szansę stać się produktem masowym. Coraz częściej będą one montowane w samochodach i motocyklach, integrowane z palmtopami czy notebookami, ale także stosowane do innych celów niż tylko znajdowanie drogi. Przykładem nowego sposobu wykorzystania technologii GPS jest osobisty lokalizator S-911 Personal Locator firmy Laipac. Służy on do znajdowania noszących go osób w wypadku ich zaginięcia, ale może także automatycznie alarmować władze lub rodziców dziecka, gdy nosiciel S-911 wyjdzie poza wyznaczony obszar.

Pakiet do szyfrowania rozmów VoIP Crypto firmy Sipgate nie tylko koduje samą rozmowę, ale także numery telefonów i wszelkie dane identyfikujące uczestników, w efekcie uniemożliwiając podsłuch. Koreańska firma Pantech zaprezentowała natomiast telefon, w którym nie trzeba wcale wciskać klawiszy, by odebrać połączenie. Wystarczy… potrząsnąć aparatem. Wbudowany czujnik ruchu pozwala wywoływać funkcje poruszeniami całej komórki, która ponadto wyposażona jest w czytnik linii papilarnych, blokujący użycie telefonu przez osobę niepowołaną.

Pecetowe premiery

Na Cebicie 2006 po raz pierwszy można było obejrzeć Origami – zainicjowany przez Microsoft i Intela pomysł na komputer większy niż palmtop, ale mniejszy niż tablet PC. Pierwsze implementacje tej idei prezentował m.in. Samsung. Urządzenie o nazwie Q1 ma 40 GB dysk, 512 MB pamięci DDR2 i siedmiocalowy, panoramiczny, dotykowy wyświetlacz. Wyposażony w Bluetootha oraz Wi-Fi waży 779 gramów i ma wymiary 22,8x14x2,5 cm. Analitycy rynku są sceptyczni co do przyszłości urządzeń tego typu. Część z nich obawia się, że podzielą one losy tableta PC, który świetnie prezentował się na targach i konferencjach, ale mało kto decydował się go kupić.

Najnowszy z serii „pancernych” notebooków firmy Panasonic, Toughbook CF-08, jest nie tylko odporny na wilgoć, zalanie czy zrzucenie na podłogę, ale jego ekran wolno czyścić chemikaliami, które uszkodziłyby tradycyjne matryce. Ten model jest specjalnie pomyślany do zastosowań w szpitalach, gdzie bez obawy może być dezynfekowany.

Wśród typowo pecetowych nowości warto odnotować serię cichszych i wydajniejszych wentylatorów firmy Zalman, przeznaczonych zarówno na procesory, jak i najwydajniejsze karty graficzne. Hitem był pokazywany w kuluarach Reserator 2. Być może jednak montaż wiatraczków w komputerach wkrótce się skończy. Pianka metaliczna zamiast głośnych wentylatorów to pomysł na chłodzenie procesorów opracowany przez niemiecką firmę FPE Fisher. Dodatkowo pianka pochłania promieniowanie elektromagnetyczne, zmniejszając ilość elektrosmogu i redukując zagrożenie zdalnego podsłuchu danych.

Ciekawe, że starsze pomysły powracają z nowymi hasłami. Prezentowane w zeszłym roku barebone’y teraz reklamowane są jako domowe zestawy Media Center.

Warto śledzić dalsze losy technologii opracowanej przez Wiktora Sazhina, twórcę i właściciela firmy Vicman, będącej rozszerzeniem Plug and Play. Właściwie zmodyfikowany firmware lub nawet tylko wtyczki USB zawierałyby odpowiednie sterowniki, tak że nie tylko system prawidłowo rozpoznawałby sprzęt, ale byłby także w stanie go poprawnie zainstalować. Vicman prowadzi rozmowy z firmami produkującymi sprzęt komputerowy na temat wdrożenia tej technologii.

Sporo miejsca na hanowerskich targach zajmowały oferty związane z technologią VoIP. Dominowały jednak nie mniej lub bardziej wymyślne headsety – choć i ich nie brakowało, głównie na dalekowschodnich stoiskach – ale oferty świadczenia kompleksowych usług i sprzętu dla central telefonicznych.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.