Procesorowe przetasowania

Wszystko wskazuje na to, że rok 2006 pod względem technologicznym należeć będzie do Intela. Popatrzmy więc, jakie niespodzianki przygotowuje nam półprzewodnikowy gigant z Santa Clara

O tym, że Intel chce się na dobre pożegnać z architekturą NetBurst (to z nią zgodne są układy Pentium 4), wiadomo już od jakiegoś czasu. Na kolejnych konferencjach technologicznych Intel Developer Forum (IDF) przedstawiciele tej firmy coraz wyraźniej mówili bowiem o swoich zamiarach. Obecnie wszystko już wskazuje na to, że decyzja zapadła i za kilka miesięcy pojawią się zupełnie nowe jednostki centralne.

Conroe, Merom i Woodcrest w akcji

Według informacji przekazanych przez Mooly’ego Edena, wiceprezesa i dyrektora oddziału Intela odpowiedzialnego za rozwój technologii mobilnych (Intel’s Mobile Platforms Group), na tegorocznym wiosennym IDF-ie prezentacje produktowe dla producentów komputerów skupią się właśnie na nowych platformach i jednostkach centralnych – mobilnym Meromie, desktopowym Conroe oraz serwerowym Woodcrest. Wymienione CPU wejdą do seryjnej produkcji już w drugiej połowie br., sukcesywnie zastępując wszystkie dotychczasowe rodziny procesorów Intela.

Zarówno Merom, Conroe, jak i Woodcrest bazują na nowej architekturze NGMA (Next Generation Micro-Architecture), wywodzącej się w prostej linii od wprowadzanego obecnie do notebooków dwurdzeniowego Yonaha (patrz: „$(LC158851:Bliźniaki do notebooków!)$”). Nowe procesory produkowane będą w 65-nanometrowym procesie technologicznym oraz odznaczać się mają wysoką wydajnością (przy mniejszej prędkości taktowania) i jednocześnie niskim poborem prądu. W nowych CPU zmniejszono długość potoku wykonawczego z 31 do 14 etapów, a układy będą w stanie przetworzyć w takcie zegara cztery, a nie jak dotychczas trzy instrukcje.

To nie wszystko. Układy mają mieć do dyspozycji czteromegabajtową pamięć podręczną drugiego poziomu (Woodcrest 8 MB), za pomocą której w przypadku jednostek wielordzeniowych odbywać się będzie wymiana danych między poszczególnymi jądrami. Jest to ulepszona technologia Smart Cache, znana obecnie z Yonaha. Z architektury Pentium 4 nowe układy zapożyczyły natomiast możliwość przetwarzania 64-bitowych instrukcji zgodnych z rozszerzeniami EM64T oraz usprawnioną technologię Out Of Order Execution, zmieniającą kolejność wykonywania instrukcji. W NGMA znalazł się też znany z Itanium mechanizm wymiany danych na poziomie cache’u L1 – technologia SoEMT (Swich on Event MultiThreading).

Wydajnością w AMD

Procesory Merom, Conroe i Woodcrest trafią do produkcji w wersjach jedno-, dwu- jak i czterordzeniowych, te ostatnie dopiero w 2007 roku. Mooly Eden zapowiedział, że nowe jednostki centralne pozwolą Intelowi wyprzedzić pod względem technologicznym układy AMD o półtora roku, a nawet o dwa lata. Ich wydajność powinna być wyższa o ok. 20% od równoważnych nowych CPU AMD, które będą dostępne w drugiej połowie br. Santa Rosa (platforma mobilna wykorzystująca Meroma) będzie zaś o około 20% bardziej energooszczędna niż dzisiejsza Napa (Centrino), a pobór prądu w stosunku do platformy z Turionem firmy AMD stanie się mniejszy nawet o 50%. Intel nie planuje też obecnie zmiany pamięci DDR2 na inny typ. Podobnie z podstawkami. Na razie pozostać mają te znane z obecnych płyt głównych – m.in. LGA775 i Socket 479.

Co na to AMD? Otóż z ostatnich informacji wynika, że największy konkurent Intela planuje jak najszybciej (nastąpi to prawdopodobnie na początku 2007 roku) wprowadzić do produkcji układy nowej generacji. Pierwszy pojawi się serwerowy K8L, który ma dysponować bardzo wydajnymi (1,5 razy szybszymi niż Wood­crest) jednostkami zmiennoprzecinkowymi. Zobaczymy, jaki będzie wynik tej rywalizacji. Obecnie mogę doradzić Czytelnikom tylko jedno – z kupnem nowego procesora lepiej wstrzymać się na co najmniej pół roku!

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.