Szafa gra

Użytkownicy Windows otrzymują wraz z systemem rozbudowany odtwarzacz multimedialny Media Player. Niemniej nie jest to jedyny program pozwalający słuchać muzyki czy oglądać filmy na pececie. Przyglądamy się konkurentom windowsowego playera

Użytkownicy Windows przyzwyczaili się już do wszechobecnego Media Playera i mało kto zastępuje go innym programem. Dzieje się tak nawet mimo wojny, którą wypowiedziała tej aplikacji w ubiegłym roku Komisja Europejska. Zmusiła ona Microsoft do publikacji systemu Windows XP pozbawionego odtwarzacza Windows Media Player. Okazało się jednak, że zainteresowanie okrojonym systemem jest… żadne. Po pierwsze: Windows XP N kosztuje tyle samo, co pełny system. Po drugie: czy jest sens zastępować Windows Media Playera, skoro spełnia on właściwie wszystkie wymagania multimedialnego centrum rozrywki? Przekonajmy się.

Microsoft wyposażył swoją aplikację nie tylko w niezbędne funkcje, ale też w mnóstwo „wodotrysków”. Przeciętnemu użytkownikowi w zupełności wystarczy jednak program odtwarzający popularne pliki muzyczne i wideo, pozwalający na oglądanie filmów DVD i słuchanie radia przez Sieć. Dostęp do internetowego sklepu z muzyką i filmami wydaje się już nadmiarem szczęścia. Opisane niżej „kombajny” pozwalają też zgrywać utwory z płyt CD do formatu MP3, przenosić pliki do odtwarzaczy przenośnych, wypalać muzykę na krążkach oraz zarządzać wszystkimi zgromadzonymi w komputerze multimediami. Mają też wiele innych funkcji. Aż dziw, że Windows Media Player i jego konkurenci nie potrafią jeszcze pozmywać za nas naczyń – oczywiście w rytm płynącej z komputera muzyki.

Trzej królowie

Na rynku pakietów do obsługi multimediów prym wiodą Windows Media Player, RealPlayer i Quick-Time. Wszystkie trzy programy dawno przestały być już tylko odtwarzaczami audio-wideo. Teraz to prawdziwe „kombajny” multimedialne. Windows Media Player, dostępny od września 2004 roku w wersji 10., umożliwia zarówno odtwarzanie plików multimedialnych, jak i odbiór przekazu strumieniowego (patrz: ramka niżej). W ostatniej edycji zadbano o to, by możliwe było wykonywanie kilku operacji jednocześnie, z poziomu jednego znacznie uproszczonego interfejsu. Przy pierwszym uruchomieniu aplikacja przeszukuje dysk i tworzy bibliotekę multimediów. Dotarcie do utworów posortowanych według kategorii staje się banalne. Pliki muzyczne skopiujemy na dysk twardy, kompresując je nie tylko – jak poprzednio – do formatu WMA, ale również do postaci MP3. Tak przygotowane pliki można wczytać do odtwarzacza przenośnego lub nagrać na płytę CD. Windows Media Player 10 obsługuje ponad 70 odtwarzaczy, ale niestety, bez najpopularniejszego na świecie iPoda.

Media strumieniowe
Zanim przystąpimy do szukania godnego zastępcy dla odtwarzacza Microsoftu, warto wiedzieć, co umożliwia nam korzystanie z dobrodziejstw oferowanych przez multimedialne centra rozrywki, takich jak odbieranie radia czy programu telewizyjnego przez Internet, oglądanie teledysków czy korzystanie z internetowych wypożyczalni filmów. Odpowiedź brzmi: technologia znana pod nazwą media strumieniowe. Bazuje ona na idei strumienia pakietów, które są dekodowane po kolei w momencie ich odbioru. Każdy pakiet zawiera część informacji wystarczającą do odtworzenia fragmentu utworu. Najpierw materiał jest kodowany do postaci zdatnej do transmisji przez Sieć. Następnie dane wędrują na serwer, który dostarcza je do wszystkich odbiorców. Ci z kolei muszą mieć odpowiednie odtwarzacze, czyli nasz przedmiot zainteresowania, aby poskładać odebrane pakiety w gotowy utwór.

A co z mediami strumieniowymi? Za pośrednictwem aplikacji możemy kupić muzykę w Sieci. Działają już również internetowe wypożyczalnie filmów. Posłuchamy też jednej z setek dostępnych w Sieci stacji radiowych i obejrzymy telewizję. I jeszcze informacja mało istotna, acz miła. WMP 10 pozwala na pobieranie z Internetu darmowych skórek. Niestety, program bez dodatkowego „wspomagania” nie odtwarza plików RealAudio, RealVideo i QuickTime. Rolę takiego wspomagania mogą spełnić na przykład małe i szybkie programy Real Alternative i QuickTime Alternative. Po ich zainstalowaniu można odtwarzać pliki MOV, QT i RM w każdym, dowolnie wybranym odtwarzaczu, także w Windows Media Playerze.

RealPlayer – sztandarowy produkt formy Real Networks – powstał głównie w celu umożliwienia użytkownikom Internetu odbioru mediów strumieniowych. Dopiero później zamienił się w odtwarzacz multimedialny. Mimo iż program jest darmowy (w wersji Basic), po instalacji trzeba zarejestrować się w bazie użytkowników. Na pierwszy rzut oka aplikacja do złudzenia przypomina Windows Media Playera. Z jedną istotną różnicą – jeśli chcemy konwertować pliki do formatu MP3 lub nagrywać je na płyty CD, musimy zapłacić za uaktualnienie programu do wersji Plus (24,99 euro). Żeby oglądać w Real-Playerze pliki zapisane w formacie Windows Media Playera lub QuickTime’a, trzeba zainstalować wspomniane aplikacje na dysku. Mała to więc pociecha dla tych, którzy chcą na dobre zastąpić odtwarzacz Microsoftu innym programem. Za to w liczbie obsługiwanych urządzeń przenośnych RealPlayer bije konkurenta na głowę – pozwala przenosić pliki na ponad 100 różnych odtwarzaczy, w tym również iPoda. Na koniec ważna uwaga dla użytkowników Linuksa – z RealPlayera można korzystać także pod tym systemem.

QuickTime należy do trochę innej kategorii niż jego dwaj rywale. Program od zawsze obsługiwał bardzo dużo różnych formatów plików. Odtwarzacz nie oferuje w ogóle zarządzania plikami multimedialnymi, ripowania płyt CD, nagrywania krążków czy innych „wodotrysków”. Jedynie użytkownicy iPodów za pośrednictwem darmowego rozszerzenia do QuickTime’a – programu iTunes – mogą kopiować muzykę na odtwarzacz przenośny.

Po wpisaniu w okno wyszukiwarki hasła „Media Player” dostajemy w odpowiedzi setki rezultatów. Programów, które pretendują do konkurowania z produktem Microsoftu, jest mnóstwo. Na pierwszy rzut oka sprawa wygląda obiecująco – jest z czego wybierać. Jednak spośród prawie dwudziestu programów, które zainstalowałam na potrzeby artykułu, na placu boju zostało zaledwie pięć. Pozostałe – wychwalane przez autorów, na pierwszy rzut oka konkurencyjne – nie wytrzymały próby funkcjonalności.

Dane techniczne i najważniejsze funkcje odtwarzaczy multimedialnych
ProgramWindows Media Player 10.0RealPlayer Basic 10.5QuickTime Player 7.0Winamp Full 5.21JetAudio 6.0Media Center 11.1Media Portal
Producent [http://]www.microsoft.comwww.real.comwww.apple.comwww.winamp.comwww.jetaudio.comwww.jrmediacenter.comwww.team-mediaportal.com
SystemWindows XPWindows 98/Me/NT/2000/XP, LinuxWindows 2000/XP/Mac OS X 10.3.9Windows 98/Me/NT/2000/XPWindows 98/Me/2000/XPWindows 98/Me/2000/XPWindows XP (.NET 2.0, WMP 9)
Cenaskładnik Windowsfreewarefreewarefreewarefreeware40 USDfreeware
Automatyczne sprawdzanie aktualnej wersjitttnntt
Dodatkowe skórkittntttt
Nagrywanie płyt CD z poziomu programutnntttt
Obsługa radia internetowegottntttt
Synchronizacja z odtwarzaczami przenośnymittt1tntn
Zarządzanie plikami multimedialnymi z poziomu programuttntttt
Nagrywanie muzyki w postaci plików MP3tnnnntn
Zgrywanie muzyki z płyt audiotnntttn
KomentarzW najnowszej wersji z ulepszonym ergonomicznym interfejsem program jest prawie pozbawiony wad. Za jedyną można uznać brak współpracy z iPodami.Przeznaczony do obsługi mediów strumieniowych odtwarzacz rozrósł się do prawdziwego multimedialnego „kombajnu”. W bezpłatnej wersji brakuje niestety ripowania do formatu MP3.Odtwarzacz przeznaczony od zawsze do zastosowań specjalnych. Doskonale odtwarza zbiory multimedialne, ale nie nagrywa płyt ani nie organizuje biblioteki multi-mediów.Prosty odtwarzacz plików MP3, który zmienił się w centrum multimedialne. Dziś świetnie radzi sobie nie tylko z plikami audio-wideo, ale także z obsługą mediów strumieniowych.Program podobny zakresem funkcji do Winampa, ale szybszy w działaniu. Ciekawostka – aplikacja pozwala nie tylko słuchać, ale też nadawać dźwięk przez Internet.Centrum multimedialne, ale niestety płatne. Darmowa wersja – Media Jukebox – została zbytnio okrojona z potrzebnych funkcji. Dużo większa funkcjonalność od Windows Media Playera 10.Obiecujący projekt, wciąż w fazie intensywnego rozwoju. Mało intui-cyjny interfejs zniechęca do aplikacji, ale ogromna liczba dodatkowych funkcji działa na jej korzyść.
t – jest, n – nie ma; 1) – iPod za pośrednictwem iTunes
0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.