Obrońca Okien

Korzystając z zasobów Internetu, jesteśmy nieustannie narażeni na różnorakie zagrożenia. Sprawdzamy, czy odpowiedni poziom bezpieczeństwa zagwarantuje nam program Windows Defender Beta 2

Każdy użytkownik Windows, który na co dzień przegląda witryny WWW, naraża swój komputer na zainfekowanie go różnymi cyfrowymi „szkodnikami”. Dlatego nikt nie powinien ryzykować podłączania peceta do Sieci bez wcześniejszego zabezpieczenia go programem antywirusowym oraz zaporą ogniową.

Według najnowszych badań coraz większym zagrożeniem dla naszych danych i prywatności jest specyficzny rodzaj szkodliwego software’u – tzw. spyware. Programy szpiegujące różnią się od wirusów tym, że nie zawierają funkcji destrukcyjnych. Ich podstawowym zadaniem jest podglądanie tego, co robi użytkownik, i później raportowanie jego zachowań twórcom spyware’u. Pół biedy, kiedy takie szkodliwe aplikacje dostarczają danych o odwiedzanych przez nas stronach WWW. Znacznie niebezpieczniejsze jest to, że równie dobrze programy szpiegujące mogą wydać cyberprzestępcom nasze poufne dane – np. identyfikator i hasło do banku online lub też numery kart kredytowych. Dlatego obok antywirusa warto mieć na komputerze zainstalowane oprogramowanie, które wykryje i usunie cyfrowych „szpiegów”.

Nowe szaty

W zeszłym roku Microsoft udostępnił za darmo wszystkim legalnym użytkownikom Windows XP wyspecjalizowane narzędzie do usuwania spyware’u o nazwie Microsoft AntiSpyware Beta 1. Gigant z Redmond przejął ten produkt wraz z firmą GIANT Software, dlatego tamta wersja niezbyt różniła się od wydania aplikacji opracowanego przez wykupionego producenta. Obecnie jednak można bez dodatkowych opłat pobrać produkt Windows Defender Beta 2, który jest następcą AntiSpyware’a.

Windows Defender Beta 2
Wymagania: Windows 2000/XP/Server 2003, ok. 10 MB na dysku
wysoka skuteczność wykrywania spyware’u, ochrona w czasie rzeczywistym, wymiana informacji o nowych zagrożeniach w sieci SpyNet, automatyczna aktualizacja baz „szkodników”
aplikacja nie zastąpi programu antywirusowego ani zapory ogniowej
Cena: freeware
www.microsoft.com

Zmiana nazwy aplikacji sugeruje, że mamy do czynienia z zupełnie innym produktem. Czy tak jest naprawdę? Przekonajmy się. Pierwsze, co zauważymy po instalacji programu, to jego nowy interfejs oraz, co znacznie ważniejsze, uproszczona konfiguracja. Domyślne opcje setupu uaktywniają mechanizmy obronne takie jak monitorowanie rezydentne, ustawiają automatycznie aktualizacje baz „szkodników” oraz okresowe pełne skanowanie komputera. Dzięki temu nawet mniej doświadczeni użytkownicy nie będą mieli problemów z korzystaniem z Windows Defendera.

Za nowym GUI aplikacji, nawiązującym stylem do opracowywanego systemu Windows Vista, kryją się też opcje, które z pewnością zainteresują bardziej zaawansowanych użytkowników. Po przejściu na zakładkę Tools programu będą oni mieli dostęp do dodatkowych ustawień. W General settings można zaplanować, kiedy program ma skanować nasz komputer w poszukiwaniu szkodliwego kodu. W grupie SpyNet kryją się opcje związane z korzystaniem ze specjalnej sieci moderowanej przez Microsoft, z której Defender może pobierać i wysyłać dane na temat obecnie grasujących w Sieci „szkodników”. Wśród narzędzi znajdziemy także Software Explorera, który jest chyba najbardziej przydatnym składnikiem. Dzięki niemu dowiemy się, jakie aplikacje właśnie korzystają z naszego połączenia sieciowego albo które programy są ładowane automatycznie wraz ze startem Windows. Jeśli jakaś aplikacja budzi nasze podejrzenia, bez trudu zablokujemy tutaj jej uruchamianie.

Szpiedzy, precz!

Sprawdzając skuteczność najnowszego Windows Defendera, zainfekowałem testową maszynę pokaźną liczbą szkodliwych programów. Trzeba przyznać, że większość z nich była wykrywana już w momencie próby instalacji. Te, które w jakiś sposób prześlizgnęły się niezauważone w pierwszej chwili, były poprawnie wykrywane i usuwane podczas pełnego skanowania systemu. Po wyczyszczeniu peceta ze złośliwego oprogramowania przy użyciu programu Microsoftu dla pewności przeskanowałem komputer jeszcze raz, używając sprawdzonego Spybota. Okazało się, że Defender wzorowo poradził sobie z zadaniem i na maszynie nie znajdowały się żadne niebezpieczne aplikacje.

Obrońca systemu

Windows Defender już teraz w wersji Beta 2 jest przydatnym i skutecznym narzędziem. Dlatego nawet jeśli już mamy zainstalowany program antywirusowy i firewall, to powinniśmy dozbroić nasze Okna w opisywanego obrońcę.

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.