Pecet malarz

Jeśli na widok pędzla i ołówka odczuwamy chęć artystycznego spełnienia, ale jako początkujący artyści nie dysponujemy nadmiarem gotówki, powinniśmy się bliżej zapoznać z nowym Painterem Essentials 3, czyli tańszą, "domową" wersją słynnego Paintera IX

Podobnie jak wiele profesjonalnych programów graficznych, Corel Painter ma swoją uproszczoną, „domową” wersję – Painter Essentials. Nie jest to jednak tanie pacykarstwo rodem z windowsowego Painta, o nie.

Pełną wersję Paintera opisywaliśmy w ubiegłym roku (patrz: „$(LC126050:Test programu Corel Painter IX)$”). Nasz bohater różni się od niej m.in. brakiem możliwości definiowania pędzli oraz nieobecnością narzędzi do tworzenia animacji, ale oferuje za to nową funkcję AutoPaint, przekształcającą np. zdjęcie w obraz malarski według wybranego rodzaju pędzla i kilku innych parametrów.

Painter Essentials jest więc narzędziem do malowania, a nie do edycji zdjęć. Zrozumiemy to zaraz na początku pracy, kiedy otworzymy np. fotografię z dysku i nie zobaczymy jej podglądu, chyba że jest to plik zapisany wcześniej przez Paintera. Ale praca nad obrazkiem to już czysta przyjemność. Możemy zasymulować praktycznie wszystkie parametry prawdziwego, malowanego obrazu: fakturę papieru, twardość i wielkość ołówka, szybkość wyciekania farby z pędzla, rodzaj materiału kredki (twarda, woskowa itp.), kierunek światła padającego na papier i wiele efektów malarskich. Narzędzie Image Hose służy do nakładania na obraz powtarzających się motywów graficznych. Do miękko zaznaczonych plam warto wykorzystać aerograf działający w trzech gradacjach wielkości „kropel”. Zaznaczone fragmenty obrazu można wypełnić teksturą, gradientem lub skorzystać ze wspomnianej funkcji AutoPaint. Jeśli nie czujemy się na siłach, aby tworzyć obraz od zera, zastosujmy narzędzia do malarskiego klonowania – przeniesiemy wówczas fragmenty zdjęcia na obraz, nadając im cechy pociągnięć pędzlem. Dodatkowo zmiękczymy obrazek, rozmazując delikatnie farbę, tak jakbyśmy przeciągnęli palcem po rysunku wykonanym ołówkiem. Nie ma tu natomiast definiowalnego efektu mokrej farby, znanego z „dużego” Paintera, a jedynie rozpływająca się farba wodna.

Program umożliwia oczywiście pracę na warstwach, ale tylko w nim utworzonych. Obrazki np. z Photoshopa otwiera niestety jako „płaskie”. Warstwy można przekładać i nadawać im przezroczystość. Specjalny rodzaj warstwy służy do tworzenia efektu impasto, czyli nadawania obrazowi faktury poprzez nakładanie grubej i gęstej farby.

Corel Painter Essentials 3
Wymagania: Windows 2000/XP, ok. 150 MB na dysku
bardzo duże możliwości graficzne, korzystna cena
brak obsługi plików RAW, brak polskiej wersji
Cena: 355 zł
www.corel.com

Pełnię możliwości Paintera odkryjemy dopiero po podłączeniu tabliczki graficznej. Program współpracuje zarówno z najnowszymi modelami Wacoma (Intuos 3), jak z innymi profesjonalnymi urządzeniami w rodzaju Cintiq 2 UX czy 6D Art Pen.

W porównaniu z poprzednią wersją nowy Painter wypada znacząco lepiej. Dodano trzy nowe palety narzedzi do konwersji zdjęć w obrazy malarskie (AutoPaint, Underlying i Restoration), wprowadzono poprawiony pędzel do farb olejnych, ulepszono działanie farb wodnych (reagują na fakturę papieru) oraz poprawiono integrację z innymi elementami pakietu Corela (Paint Shop Pro X i Photo Album 6). Dodano też filmy instruktażowe, z którymi naprawdę warto się zapoznać.

Dla kogo jest Painter? Na pewno nie dla niedzielnego pstrykacza, którego kontakt z cyfrowymi obrazkami ogranicza się do ściągnięcia ich na dysk i wykonania automatycznych korekcji. Okaże się on raczej pomocny tym, którzy więcej malują, niż fotografują – dzięki niemu na pewno zaspokoją oni swoje ambicje.

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.