Przyjaciele z Sieci

Twórcy serwisów internetowych, które skupiają internautów w tzw. społeczności, twierdzą, że era wizytówek się już skończyła. Dziś ważne kontakty nawiążemy tylko wtedy, gdy staniemy się członkami takich grup jak Ogniwo czy Grono

Wszystko zaczęło się od eksperymentu, który nie miał nic wspólnego z Internetem. W 1967 roku pracującego na Uniwersytecie Yale znanego amerykańskiego psychologa społecznego Stanleya Miligrama zainspirowała teoria węgierskiego pisarza Frigyesa Karinthy, zwana „sześć stopni oddalenia”. Karintha w 1929 roku w swoim opowiadaniu „Łańcuchy” utrzymywał, że dowolne dwie osoby na świecie dzieli jedynie pięciu znajomych, czyli sześć podań ręki.

Miligram postanowił to sprawdzić i poprosił kilkaset osób (głównie mieszkańców Bostonu i Nebraski) o dostarczenie przesyłki pewnemu maklerowi. Jednak zamiast jego adresu Miligram przekazał im jedynie informacje, które pomogły w ustaleniu, kto z ich znajomych mógłby znać tegoż pracownika giełdy. Paczki były przekazywane jedynie z rąk do rąk osób, które się znały. Chociaż większość nie dotarła do celu, to jednak te, które adresat otrzymał, przebyły drogę około sześciu podań. Miligram określił to zjawisko „fenomenem małego świata” (ang. The Small-World Phenomen).

Wyniki jego badań przez lata fascynowały środowisko akademickie i były obiektem dalszych analiz. Ale do szerszego odbiorcy trafiły dopiero w 1997 roku, gdy na fali zafascynowania e-biznesem powstał serwis internetowy inspirowany eksperymentem Miligrama.

Serwisem tym był SixDegrees.com. Pozwalał on na tworzenie własnego profilu, zawierającego zdjęcia i opis oraz grupy znajomych. W ten sposób można było sprawdzić, ile „podań ręki” dzieli jedną osobę od innej. Wprawdzie strona cieszyła się dużą popularnością – miała bowiem ponad milion zarejestrowanych użytkowników – ale przetrwała tylko do 2001 roku, nie wytrzymując konkurencji z innymi witrynami tego typu.

Pokaż się!

Następcy radzili sobie trochę lepiej. Pojawiły się serwisy takie jak Friendster.com i LinkedIn.com. Pierwszy z nich miał już w swojej bazie ponad 24 miliony zarejestrowanych użytkowników. Jeszcze większy sukces odniósł MySpace.com, który w marcu 2006 roku został uznany przez serwis Alexa.com za piątą najpopularniejszą angielskojęzyczną witrynę w całym Internecie.

MySpace.com (ang. moja przestrzeń) pozwala na tworzenie czegoś w rodzaju własnej witryny domowej – możemy tam zamieścić informacje na swój temat i fotografie, a także wybrać rodzaj muzyki odtwarzanej podczas wchodzenia na stronę lub kolor jej tła. Nieodłączną cechą tego typu serwisów są również zamieszczane w nich listy znajomych.

Wokół MySpace.com wyrosła więc olbrzymia społeczność, która już nie tylko korzysta z witryny, by opublikować w Sieci swoje zdjęcia i kilka słów o sobie. MySpace to także gigantyczny serwis drobnych ogłoszeń, forum, portal muzyczny i filmowy, usługodawca pocztowy, a nawet serwis randkowy. Latem 2005 roku koncern News Corp. należący do Ruperta Murdocha kupił MySpace za 580 milionów dolarów. Wartość nieco bardziej specjalistycznego serwisu Facebook.com – stworzonego przez 20-letniego studenta Harvardu i skierowanego do uczniów liceów – szacowana jest na około 100 milionów dolarów.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.