Ukryty potencjał

Tworzenie stron WWW wymaga często skomplikowanych środowisk programistycznych, obsługujących wiele różnych technologii. Osoby pragnące zapoznać się z najnowszymi standardami opracowywanymi przez W3C powinny zainteresować się Amayą 9.51

Można pokusić się o stwierdzenie, że tworzenie stron WWW to obecnie bardziej sztuka niż tylko rzemiosło. Niezależnie od tego, jak zakwalifikujemy pracę projektantów stron, do tworzenia swoich dzieł potrzebują oni odpowiednich narzędzi. Bardzo ciekawym programem tego rodzaju jest Amaya, edytor WYSIWYG udostępniony niedawno w wersji 9.51. Aplikacja działa w wielu systemach operacyjnych – nie tylko w Windows, ale również w Linuksie oraz Mac OS-ie X.

Amayę wyróżnia spośród konkurencji to, że jej producentem jest World Wide Web Consortium. W3C jest chyba najważniejszą organizacją zajmującą się tworzeniem i ujednolicaniem standardów stosowanych podczas tworzenia stron WWW – między innymi HTML-a 4.0, XHTML-a 1.0 itp. Nie powinno więc nikogo dziwić, że Amaya 9.51 obsługuje wszystkie ważne standardy spotykane w ogólnoświatowej Pajęczynie. Program pozwala również na edycję wyrażeń matematycznych opisanych przy użyciu MathML-a i umożliwia obróbkę grafiki wektorowej SVG.

Nowe technologie

Dzięki zgodności z technologiami RDF, XLink i XPointer edytor wyróżnia się funkcją umieszczania notatek bezpośrednio w edytowanych materiałach. Może to być bardzo przydatne w czasie pracy grupowej nad dużym projektem, realizowanym przez wiele osób. Aplikacja opracowana przez W3C w obecnej wersji może się pochwalić pełną obsługą CSS (Cascading Style Sheets). Niestety, sposób pracy z programem utrudnia wykorzystanie tych wszystkich nowoczesnych standardów. Edycja dokumentów w Amai wymaga zmian przyzwyczajeń nabytych podczas pracy z konkurencyjnymi narzędziami do tworzenia stron WWW. Nie jest to tylko moje subiektywne wrażenie, ale zarzut taki jest od dawna stawiany aplikacji przez wiele osób na co dzień opracowujących witryny WWW. Widać jednak, że autorom programu nie zależy w ogóle na opiniach użytkowników dotyczących funkcjonalności ich dzieła. Amaya 9.51 wciąż bardziej służy do (trzeba przyznać) efektownej prezentacji technologii XML. Na szczęście aplikacja jest zgodna ze specyfikacją DTD (Document Type Definition), tak więc zachowywana jest odpowiednia struktura dokumentów. Pozwala to na łatwe przeniesienie projektu stron WWW do innych narzędzi.

Amaya 9.51
Wymagania: Windows 9x/NT 4.0/2000/XP, Linux, Mac OS X, ok. 30 MB na dysku
obsługa HTML-a 4.0, XHTML-a 1.0, CSS, MathML-a, SVG, wersje dla wielu systemów
praca z edytorem wymaga przyzwyczajenia
Cena: freeware
www.w3c.org/amaya

Niezbędna weryfikacja

W czasie opracowywania witryny internetowej należy dbać o poprawność tworzonego kodu. Niestety, Amaya 9.51 to nie tylko edytor HTML, ale i przeglądarka WWW. Program jest więc dość pobłażliwy, jeśli chodzi o wyłapywanie błędów – zachowuje się bardziej jak typowy browser, który stara się za wszelką cenę wyświetlić całą stronę WWW pomimo występujących na niej usterek. Walidacja HTML-u nie jest zbyt rygorystyczna. Środowisko do tworzenia witryn zdecydowanie powinno wymuszać na projektancie pisanie „czystego” kodu.

Amaya w wersji 9.51 poprawiła implementacje nowych standardów webowych i niewątpliwie osoby zainteresowane najnowszymi zmianami – szczególnie w XHTML-u i CSS – powinny się z nią zapoznać.

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.