Roaming danych – pożeracz pieniędzy

Uwaga na emaile i SMS-y podczas urlopu: Unia Europejska, co prawda, wymusiła redukcję opłat za rozmowy roamingowe, ale za przesyłanie danych operatorzy wciąż pobierają horrendalne kwoty.

Przez lata Europa była krainą mlekiem i miodem płynącą dla operatorów telefonii komórkowej. Przede wszystkim podczas urlopów. Nawet ponad 20 zł musieli płacić podróżni za krótką (4-minutową) rozmowę komórkową z Grecji czy Hiszpanii do polskiej sieci stacjonarnej. W ostatnim roku Unia Europejska zareagowała. Pod kierownictwem unijnej komisarz Viviane Reding zostały uregulowane opłaty roamingowe sieci telefonii komórkowej – 4-minutowa rozmowa z ojczyzną kosztuje od tamtej pory 8,8 zł. Urlopowicze i biznesmeni z pewnością już odczuli znaczne obniżenie opłat roamingowych. W wywiadzie dla CHIP-a Reding prezentuje pozytywny bilans: „Niższe opłaty za rozmowy roamingowe mają pozytywny wpływ na liczbę rozmów”. W efekcie 44 proc. obywateli UE korzysta obecnie z telefonów komórkowych za granicą.

Jednak Unia Europejska to nadal raj dla operatorów komórkowych: w odróżnieniu od rozmów telefonicznych prowadzonych na terytorium UE, w przypadku SMS-ów i przesyłania danych nie istnieją żadne górne granice opłat. Kto na przykład podczas urlopu we Włoszech ściągnie przez komórkę 1 megabajt danych w Sieci Plus GSM, będzie musiał zapłacić aż ok. 50 zł. Warto pamiętać, że 1 megabajt to zaledwie jeden typowy email ze zdjęciem. Jeszcze gorzej jest, jeśli wyjeżdżamy poza terytorium UE: np. przesłanie 1 megabajta w USA dla abonentów sieci Era GSM może być wycenione na ok. 70 zł. Unijna komisarz Viviane Reding jest oburzona z powodu tak wysokich cen: „Nie może być tak, że klienci za czytanie emaili podczas podróży lub przesyłanie zdjęć z urlopu przez telefon komórkowy otrzymują szokujące rachunki w wysokości ponad 3000 zł”.

Operatorom nie podobają się takie ostre słowa – obawiają się kolejnej regulacji opłat. Określając górną granicę dla opłat roamingowych, UE poważnie naruszyła zasadę wolnego rynku. Według operatorów konkurencja jest mniejsza niż wcześniej, co powoduje wolniejszy spadek cen. Przykładowo w Wielkiej Brytanii opłaty za roaming spadły do prawie 32 centów, są więc dużo niższe niż obowiązująca eurotaryfa.

Reding nie zgadza się zopinią operatorów. Zapowiada kontrole kosztów za przesyłanie danych jeszcze w tym roku (patrz wywiad). Jednak operatorów dotyczy jeszcze okres ochronny: do lata sami powinni znacznie obniżyć taryfy za przesyłanie danych. W przeciwnym razie będą na nich nakładane dotkliwe kary. Wroga postawa pani komisarz zdaje się wywierać wrażenie na operatorach: np. Vodafone już teraz zapowiedział obniżenie opłat za roaming danych o prawie połowę.

Jak oszczędzać?

– Na stronie www.roaming.gsmeurope.org znajdziesz wykaz najtańszych taryf zagranicznych operatorów.

– Podczas urlopu zostaniesz poinformowany przez lokalnego operatora telefonii komórkowej o kosztach roamingu – dostaniesz stosowny SMS przy wybieraniu danej sieci.

– Sprawdź, czy twój operator nie oferuje opcji pozwalających taniej dzwonić i surfować podczas pobytu za granicą.

– Sprawdź na stronie internetowej operatora lub korzystając z telefonicznej obsługi klienta najlepsze taryfy zagraniczne w danym momencie.

– Dezaktywuj przekazywanie połączeń i wyłącz pocztę głosową.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.