Taki prosty odbłyśnik pomoże w robieniu lepszych portretów.

Samodzielne wykonanie dyfuzora do lampy

Robione przez nas portrety wyglądają jakoś nieprofesjonalnie, i to mimo że korzystamy z lustrzanki i zewnętrznej, dobrej lampy błyskowej.

Podstawowym błędem popełnianym przy robieniu ujęć portretowych jest celowanie lampą wprost w fotografowany motyw. Nowoczesne lustrzanki pracują w technice TTL (Through The Lens), co oznacza, że do sterowania siłą błysku wykorzystują pomiar światła dokonywany przez obiektyw aparatu i w efekcie zwykle naświetlają motyw jak najbardziej poprawnie. Niestety, bezpośrednie światło tworzy ostre, zwykle niepożądane cienie na twarzy modela. Te części twarzy, które odbijają światło wprost w kierunku aparatu, zaczynają się dodatkowo nieładnie błyszczeć. Jeśli osoba stoi przed jasnym tłem, rzucane na nie wielkie cienie ostatecznie psują efekt, na który liczył fotograf.

W idealnym przypadku wyglądałoby to zupełnie inaczej. Obserwator nie powinien w ogóle zauważyć, że do zdjęcia została użyta lampa błyskowa. Co należy zrobić? Zmiękczyć cienie, rozpraszając sztuczne światło i kierując je na motyw poprzez starannie dobrane przeszkody. Można to osiągnąć za pomocą dyfuzora. Rozproszy on wąski strumień światła wychodzący z lampy błyskowej, rozkładając jasność bardziej równomiernie. Prosty dyfuzor można skonstruować, korzystając z szablonu zamieszczonego na naszej płycie. Bardzo ważnym elementem jest czarny pasek przebiegający przez środek dyfuzora. Zapobiega on kierowaniu światła bezpośrednio na obiekt. Zamiast tego światło zostanie rozproszone, odbite od sufitu i od bocznych, białych ścianek, trafiając na modela z boków.

Szablon w formacie PDF należy wydrukować na grubym papierze fotograficznym i wyciąć wzdłuż zaznaczonych linii. Palnik lampy trzeba skierować pionowo w górę i obrócić o 90 stopni, tak by do przodu była skierowana jego wąska strona. Do tylnej, wąskiej ścianki mocujemy teraz nasz dyfuzor. Czarny pasek powinien znajdować się dokładnie na środku i być skierowany pionowo w górę. Do przymocowania kartonu na lampie możemy użyć przylepca albo gumki. Pionowo sterczący szablon przyginamy teraz do przodu. Powinien on pozostać w pozycji lekko przygiętej – około 20–25 stopni do przodu.

Jeśli palnik lampy nie daje się obracać, można w Photoshopie albo innym programie tego typu zaprojektować inny dyfuzor. Ważny jest tutaj czarny pasek na środku, który powinien mieć taką samą szerokość jak lampa. W przypadku aparatu kompaktowego pomoże kawałek półprzezroczystego papieru, najlepiej kalki technicznej. Prostokątny kawałek należy przykleić łukowato przed wyciągniętą lampą, tak żeby motyw był oświetlany poprzez papier.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.