Pokaż swoje zdjęcia… online

Wielu fotografów marzy o własnej wystawie w galerii. Niestety, niełatwo spełnić to marzenie, bo sal wystawowych w naszych miastach jak na lekarstwo. Zupełnie inaczej jest w Internecie. Tam powierzchnia jest nieograniczona, więc własną galerię może mieć każdy. Pokazujemy najważniejsze sposoby zaprezentowania własnych zdjęć w globalnej Sieci, aby każdy mógł wybrać coś dla siebie.
Prosta galeria na własnym serwerze

Jeśli chcemy mieć całkowity wpływ na wygląd strony, musimy postarać się o własny serwer WWW i samodzielnie stworzyć na nim galerię. Bezpłatną stronę założymy m.in. w serwisie YoYo (www.yoyo.pl), gdzie w zamian za zgodę na wyświetlanie reklam zyskujemy 150 MB miejsca na zdjęcia (konto bez reklam ma 25 MB). Obrazy w formie strony HTML możemy wyeksportować praktycznie z każdego menedżera fotografii. Bardzo wygodny kreator oferuje Google Picasa (folder »Eksportuj jako stronę HTML«). Niestety, w tym programie nie mamy możliwości wysłania strony bezpośrednio na serwer. W związku z tym trzeba się zaopatrzyć w menedżera plików, który pozwala na przesyłanie plików przez FTP (np. Total Commander).

Bardziej rozbudowany interfejs do publikacji zdjęć w Internecie znajdziemy w programie Adobe Lightroom (zakładka Web). Program umożliwia precyzyjną kontrolę nad wyglądem szablonu. Każdy z wbudowanych layoutów możemy dostosować do swoich potrzeb bez konieczności ręcznej edycji kodu HTML/CSS. Można ustawić kolorystykę tła, obramowanie zdjęć, liczbę komórek itp. W każdym szablonie jest miejsce na nazwę i opis galerii. Do zdjęcia możemy automatycznie utworzyć podpis, korzystając z metadanych EXIF, np. z danych o ekspozycji i użytym obiektywie. Ponieważ zdjęcia są eksportowane bezpośrednio z plików źródłowych, można wybrać dowolną rozdzielczość i jakość pliku JPEG.

W Lightroomie lepiej niż w Picasie opracowano funkcję przesyłania plików na serwer. Możemy skonfigurować dowolną liczbę serwerów FTP i przed eksportem wybrać z listy ten właściwy.

Prezentacja wysyłana emailem

Najprostszym sposobem na udostępnienie zdjęć jest… wysłanie ich emailem. Co prawda, w takim wypadku możemy ograniczyć się do zwykłego załączenia plików do listu, jednak zdecydowanie lepiej pomyśleć o ciekawszym sposobie pokazania naszych prac. Na przykład można umieścić je w prezentacji PowerPointa. Ta metoda ma kilka zalet. Po pierwsze nie musimy martwić się o kompresję zdjęć. Zrobi to za nas aplikacja, która automatycznie zmniejsza zdjęcia do rozmiarów prezentacji (przeważnie 800×600 pikseli). Po drugie zyskujemy kontrolę nad tym, w jakiej formie będą pokazywane. Każdy program do tworzenia prezentacji oferuje dziesiątki efektów przejścia, tapet i schematów kolorystycznych. Po trzecie w tle możemy dodać muzykę z pliku MP3 lub WMA. Wreszcie po czwarte zdjęcia możemy opatrzyć podpisami i komentarzami. Poza fotografiami wewnątrz prezentacji umieścimy także pliki wideo, odnośniki, np. do bardziej rozbudowanej galerii w Internecie, a nawet głosowy komentarz.

Aby tworzyć prezentacje, nie musimy instalować komercyjnego pakietu MS Office ani nawet darmowego OpenOffice.org. Od niedawna można je przygotowywać w internetowym pakiecie biurowym Google Docs (docs.google.com). To narzędzie ma kilka unikalnych funkcji. Jednym kliknięciem myszki opublikujemy w Internecie. Wówczas serwis wygeneruje link do strony, na której można zobaczyć slajdy – wystarczy rozesłać emailem sam odsyłacz. Alternatywa to skorzystanie z kodu, który pozwala osadzić prezentację na dowolnej stronie WWW.

Galeria w serwisie ze zdjęciami

Jeśli chcemy regularnie publikować zdjęcia, warto postarać się o własną galerię. Jeśli od kontroli nad układem strony ważniejsza jest dla ciebie łatwość publikacji oraz umiarkowane opłaty (25 dol. za nieograniczoną powierzchnię dyskową, bezpłatnie można umieścić do 200 zdjęć), polecamy jeden

z renomowanych serwisów Web 2.0 dla fotoamatorów. Najsłynniejszy to Flickr. Wyróżnia go podejście do zarządzania kolekcją fotografii. Zdjęcia wysłane do galerii nie tylko możemy układać w albumach, ale także opisywać za pomocą tagów. Z albumami i z tagami powiązane są kanały RSS. Ułatwia to odbiorcom śledzenie zmian w galerii. Zdjęcia możemy też opatrywać tagami geograficznymi, a potem wyświetlać na mapie cyfrowej.

Flickr słynie także z tego, że udostępnia bardzo funkcjonalny interfejs programistyczny, pozwalający na budowanie niezależnych serwisów, które pobierają zdjęcia z Flickra. W efekcie zdjęcia z tej galerii możemy wyświetlać np. za pomocą flashowego interfejsu Tilt Viewer. W tym celu musimy rozesłać adres: www.airtightinteractive.com/projects/tiltviewer/app/?user_id=xxxxxxxxxxx. Znaki „x” zastępujemy własnym numerycznym identyfikatorem użytkownika. Można go sprawdzić na stronie www.idgettr.com.

Inną doskonałą witryną jest Picasa Web Album. Możemy w niej umieścić bezpłatnie aż 1 GB zdjęć, co wystarcza do stworzenia pokaźnej galerii rodzinnej. Kolejne 10 GB powierzchni dyskowej będzie nas kosztowało 20 dol. rocznie. Tyle miejsca wystarczy do zarchiwizowania – w średniej rozdzielczości (1600×1200 pikseli) – nawet wieloletniego dorobku fotograficznego. Jeśli chcielibyśmy przechowywać pliki w pełnej rozdzielczości, warto wykupić 40 GB powierzchni za 75 dol. rocznie. Zaletą tej galerii jest łatwość publikowania fotografii, które można wysyłać bezpośrednio z programu Google Picasa.

Inną stroną, która oferuje bezpłatnie 1 GB na zdjęcia, jest MyNetImages (www.mynetimages.com). Niestety, oferuje ma mniej funkcjonalny interfejs. Brakuje m.in. możliwości przeglądania zdjęć w formie flashowego pokazu slajdów.

Galeria HTML/PHP

Kolejnym sposobem na zdobycie własnego miejsca na zdjęcia jest instalacja wyspecjalizowanego systemu CMS do obrazów. Niezbędne do tego celu jest konto hostingowe z obsługą PHP i MySQL, które w wielu serwisach można założyć za darmo. Proste rozwiązanie, które polecamy zwłaszcza początkującym, to instalacja systemu Minimal Gallery (www.minimalgallery.net/home). Choć nie jest to najbardziej funkcjonalny system, jednak charakteryzuje się bardzo przejrzystym layoutem, który dopasujemy do swoich potrzeb przy użyciu bezpłatnych szablonów. Ciekawą funkcją jest przełączanie widoków (miniaturki, pojedyncze zdjęcie, lista plików), co pozwala jedną witrynę wykorzystywać zarówno jako galerię, jak i fotoblog. Choć jeśli chodzi o ostatnie zastosowanie, to radzimy jednak sięgnąć po wyspecjalizowany CMS do fotoblogów – PixelPost (www.pixelpost.org).

Bardziej rozbudowanym systemem jest Gallery (www.gallery.menalto.com). Pozwala on utworzyć galerię dla grupy użytkowników (obsługa wielu kont) o funkcjonalności zbliżonej do tej z serwisu Picasa Web Albums. System Gallery ma wbudowane narzędzia edycyjne, bazujące na pakiecie ImageMagic, oraz polski interfejs. Obsługuje także komentarze, tagi, foldery i RSS. Można go przystosować do własnych potrzeb za pomocą szablonów. Ten system jest jednak bardziej skomplikowany w instalacji i administracji, dlatego polecamy go zaawansowanym użytkownikom, którzy mają doświadczenie w obchodzeniu się z podobnymi  systemami.

Fotoblog

Równie łatwo jak galerię możemy sprawić sobie fotoblog. Ta forma prezentacji nadaje się przede wszystkim do publikacji pojedynczych, wyróżniających się ujęć. Jest dobrym uzupełnieniem klasycznej galerii. Zdjęcia można publikować praktycznie w każdym serwisie blogowym (wyjąwszy miniblogi, jak Twitter czy Blip). Ze względu na bardzo dużą przestrzeń na pliki użytkownika (1 GB) najlepiej nadaje się do tego celu Blogger (www.blogger.com).

Polskie serwisy blogowe oferują znacznie mniej miejsca. W przypadku serwisu Blox (www.blox.pl) na jednym koncie można umieścić jedynie 8 MB obrazów, natomiast na Blog Onet (blog.onet.pl) niewiele więcej, bo 15 MB zdjęć. Te ograniczenia można ominąć, stosując opisany w poradzie 2 zewnętrzny hosting z ImageShack, Flickra bądź z Picasa Web Albums.

W Internecie działają także wyspecjalizowane serwisy dla fotoblogerów, np. Expressions (www.my-expressions.com). Wyróżniają się one tym, że na każdej stronie blogu jest tylko jedno zdjęcie. Po wejściu pokazuje się najnowsza fotografia. Do starszych cofamy się, klikając w środek zdjęcia. Oczywiście kolekcję można oglądać także w formie katalogu, z podziałem na miesiące i lata. Niestety, Expressions nie oferuje bezpłatnego konta. Za roczne utrzymanie blogu musimy zapłacić 30 dol.

Animowana galeria we Flashu

Jeśli szukamy atrakcyjnej oprawy do zdjęć, warto sięgnąć po bezpłatne szablony do tworzenia galerii we Flashu. Najpopularniejszy to Simple Viewer (www.airtightinteractive.com/simpleviewer), który bywa często wykorzystywany przez zawodowców. Ponadto na stronie Artlight Interactive znajdziemy inne ciekawe wzory prezentacji: Postcard Gallery (www.airtightinteractive.com/projects/postcardviewer) oraz AutoViewer (www.airtightinteractive.com/projects/autoviewer). Oba wyświetlają całą galerię na jednej stronie i pozwalają na poruszanie się między zdjęciami z wykorzystaniem efektu zoom (Postcard Gallery) lub na przesuwanie obrazów strzałkami w poziomie (AutoViewer).

Ze wspomnianych szablonów bardzo łatwo jest korzystać, bo są wbudowane w Lightroom 2.0 beta, który bezpłatnie możemy pobrać z Sieci i testować do końca sierpnia. Podobnie jak w przypadku galerii HTML, eksportując zdjęcia, za pomocą suwaków dobierzemy wielkość obrazu, liczbę miniaturek, a także określimy, jakie dane mają być wyświetlane w podpisie.

Szablony można także zainstalować w Picasie. W tym celu archiwum z szablonem, po ściągnięciu ze strony producenta, rozpakowujemy do katalogu C:\Program Files\Picasa2\web\templates. Alternatywnym narzędziem, za pomocą którego możemy tworzyć galerie flashowe, jest JAlbum (www.jalbum.net). Na stronie domowej tego programu znajdują się dziesiątki przydatnych do tego szablonów, wśród których nie brakuje zresztą wspomnianych na początku wzorów galerii z Airtight Interactive.

Zdjęcia na sprzedaż

Fotografie możemy także wystawić na sprzedaż. W przypadku początkujących fotografów najlepszym miejscem do tego celu są amatorskie banki zdjęć, zwane potocznie mikrostockami. Czym różnią się one od poważnych banków fotografii, takich jak Gettys czy Corbis? Otóż przyjmują zdjęcia wyłącznie przez Internet, a swoje usługi adresują przede wszystkim do amatorów i hobbystów. Dorobek fotograficzny autora nie jest weryfikowany, a jedyne kryterium akceptacji fotografii to wartość handlowa zdjęcia.

Microstocki, w przeciwieństwie do dużych agencji, nie stawiają też wyśrubowanych wymagań, jeśli chodzi o jakość i rozdzielczość plików. Nawet amatorzy fotografujący kompaktami mogą przesyłać tam swoje prace! Jakie zdjęcia dobrze sprzedają się w microstockach? Przede wszystkim te przydatne w różnego rodzaju projektach graficznych, np. w reklamach, ulotkach, a także na stronach WWW. Przykładowe motywy, które dobrze sprzedają się w microstockach, to scenki biznesowe, zbliżenia przedmiotów codziennego użytku, sielskie krajobrazy, zdjęcia zwierząt, portrety atrakcyjnych kobiet i mężczyzn.

Najbardziej znanym bankiem amatorskich zdjęć jest iStockPhoto (www.istockphoto.com). Kupujący płaci tam za zdjęcie od 1 do 40 dol., w zależności od wielkości pliku. Fotograf może liczyć z tego na 20–40 proc., resztę zgarnia serwis. Stawki nie są więc wysokie, jednak biorąc pod uwagę to, że popularne zdjęcia są kupowane po kilkadziesiąt razy, okazuje się, iż na niezłej fotografii da się zarobić nawet kilkaset złotych. Inne popularne banki zdjęć amatorskich to Fotalia (www.fotolia.com), ShutterStock (www.shutterstock.com) czy DreamsTime (www.dreamstime.com). Można także założyć własną stronę ze zdjęciami na sprzedaż. Jest to możliwe w niektórych płatnych galeriach zdjęć, np. w SmugMug (www.smugmug.com).

Pojedyncze zdjęcie

Jeśli chcemy pokazać pojedyncze zdjęcie, najwygodniej umieścić je w jednym z bezpłatnych serwisów hostingowych. Najbardziej znany to ImageShack (www.imageshack.us), który umożliwia ładowanie fotografii o wielkości do 1,5 MB. Podczas ładowania możemy zmniejszyć zdjęcie do formatu zgodnego z layoutem forum dyskusyjnego lub przekątną monitora odbiorcy. Po zakończeniu transferu system generuje kod HTML w kilku formatach. Dzięki temu odnośnik do zdjęcia można wysłać emailem, wkleić do komunikatora, a także opublikować na stronie WWW.

Poza hostingiem pojedynczych zdjęć, w ImageShack możemy tworzyć pokazy slajdów, które wykorzystują efekt Kena Burnsa (zbliżanie i przesuwanie kadru po zdjęciu podczas wyświetlania). Zamiast ładować pojedyncze obrazy, lepiej załadować od razu cały katalog. Pokazy slajdów utworzymy, korzystając z odrębnego interfejsu, który znajduje się w zakładce »Slideshow«. Tam możemy zaimportować fotografie z dowolnego konta założonego w serwisie Flickr, a także zdefiniować rozdzielczość pokazu slajdów, wybrać efekty przejścia, dodać muzykę i kolor tła. Po zakończeniu prac nad pokazem otrzymujemy do wyboru kilka fragmentów kodu, który ułatwi publikację prezentacji na WWW. Serwisów hostingowych wzorowanych na ImageShack jest w globalnej Sieci wiele. Z witryn zagranicznych polecamy PhotoBucket (www.photobucket.com) i TinyPic (www.tinypic.com), natomiast z polskich stron – Imagic (www.imagic.pl) oraz IMG (www.img.org.pl).

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.