Atuty komunikatorów nie skłaniają osób, które porozumiewają się za pośrednictwem aplikacji do zrezygnowania z komunikacji SMS-owej

„Precz z opłatami za SMS-y!”

USA, kraj kojarzony z wolnym rynkiem i kapitalizmem, co rusz udowadnia coś zupełnie przeciwnego. Tym razem Senat ma wziąć na warsztat "nieuzasadnione" pobieranie opłat za SMS-y.

Niezależnie od posiadanej przez ciebie taryfy, przepłacasz za SMS-y. Stawka ustalona przez operatora nie jest w żaden sposób uzasadniona kosztami przez niego ponoszonymi. Wiadomości tekstowe przesyłane są bowiem przez tzw. kanał kontrolny – za każdym razem, jak komórka nawiązuje łączność z masztem antenowym, porozumiewa się z nim tym samym kanałem, jakim są wysyłane SMS-y. Innymi słowy, by wysłać wiadomość tekstową, nie jest nawiązywane nowe połączenie, sieć komórkowa nie jest obciążana. Czy operatorzy telefonii komórkowej mają prawo więc pobierać za nie opłaty? Zdaniem senatora Herba Kohla: nie.

Senator, zasiadający na swoim stanowisku z ramienia Demokratów, wszczął dochodzenie przeciwko wszystkim operatorom sieci komórkowych w kraju. Ma nadzieję doprowadzić do całkowitego wyeliminowania pobierania opłat za wysłanie SMS-a. Idea teoretycznie chlubna, jednak jeśli senatorowi się powiedzie, będzie to kolejny znak, że czasy, w których możemy oferować dowolne usługi za dowolne opłaty i pozwalać klientom decydować portfelem, odeszły do lamusa.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.