Internetowe dyski

Możemy dostać za darmo nawet 50 GB miejsca w Internecie na nasze pliki! Przetestowaliśmy siedem serwisów udostępniających przestrzeń dyskową w Internecie i sprawdziliśmy, któremu z nich możemy bez obaw powierzyć nasze dane.

Na razie niewielu użytkowników decyduje się umieścić swoje pliki na obcym serwerze, mimo że tak naprawdę ryzyko, iż dostaną się do nich osoby niepowołane, jest mniejsze, niż mogłoby się wydawać. Szybkim i skutecznym sposobem ochrony danych przed cudzym wzrokiem jest pakowanie ich w archiwa zabezpieczone hasłem. Często nie dostrzega się natomiast ryzyka związanego z przechwyceniem zawartości plików podczas ich przesyłania. Dlatego w naszym teście – poza wielkością udostępnianego miejsca i wygodą interfejsu do obsługi siedmiu serwisów dyskowych – sprawdziliśmy też możliwość szyfrowania transmisji danych.

Od wszystkich testowanych usługodawców oczekiwaliśmy bogatego pakietu funkcji, obejmujących zarówno tworzenie kopii zapasowej danych, jak i możliwość wyświetlania dostępnej zdalnie przestrzeni jako zwykłego dysku lokalnego. Wielkość oferowanej przestrzeni powinna wynosić przynajmniej 1 GB – to minimum potrzebne do zapisania w Sieci najważniejszych dokumentów.

Przydatnym uzupełnieniem dysków internetowych jest pakiet narzędzi do tworzenia kopii bezpieczeństwa oraz kompresowania i szyfrowania plików, który umieściliśmy na płycie dołączonej do numeru CHIP-a 2/2009. Dzięki tym programom można w pełni wykorzystać opisywane usługi i zabezpieczyć swoje dane.

Pojemność: 30 GB u zwycięzcy

Najważniejszym kryterium w naszym teście była pojemność. Nawet bowiem najbardziej przyjazny użytkownikowi dysk internetowy na niewiele się zda, jeśli zmieści się na nim tylko kilka plików. Różnice między poszczególnymi serwisami są drastyczne. Rekordzista – ADrive – oddaje użytkownikom do dyspozycji aż 50 GB wolnego miejsca. Do tego wyniku zbliża się jedynie zwycięski humyo, oferujący wirtualny dysk o pojemności 30 GB. humyo dzieli jednak oferowaną przestrzeń: 25 GB oddaje na pliki multimedialne i jedynie 5 GB na pozostałe formaty, a więc osoby chcące zabezpieczyć swoje dane w zaszyfrowanych archiwach mogą wykorzystać tylko 5 GB. Pozostali usługodawcy proponują jeszcze mniej: od 1 do 5 GB.

Dodatkowym czynnikiem, o którym trzeba pamiętać, gdy wybieramy usługodawcę, jest narzucanie przez serwisy (trzy spośród siedmiu testowanych) ograniczenia maksymalnej wielkości pojedynczego pliku. Na dyskach ADrive i Xdrive możemy zapisać pliki nie większe niż odpowiednio 2 GB i 2,5 GB. To poważna przeszkoda, jeśli chcielibyśmy przechowywać kopię filmu HD. Warto jednak zauważyć, że 2–2,5 GB to wielkość całych dysków oferowanych za darmo przez konkurencyjnych dostawców. Naprawdę dokuczliwe jest natomiast blokowanie przez DriveHQ plików większych niż 50 MB – przy próbie zapisania takiego dokumentu każdorazowo wyświetla się komunikat proponujący skorzystanie z płatnej wersji usługi.

Serwisy mozy, IDrive i Gigabank oferują wyłącznie tworzenie kopii bezpieczeństwa, zatem użytkownik w ogóle nie może decydować o formie archiwizacji danych. W tym przypadku pliki są kompresowane i w takiej formie wysyłane na serwer. Jedynie Gigabank oferuje przy tym możliwość umieszczenia na serwerze pojedynczych plików. Poza tym pewna specyficzna cecha serwisu znacznie zmniejsza funkcjonalność jego darmowej wersji: raz przesłane pliki pozostają na stronie przez 5 lat, a ich samodzielne usunięcie jest niemożliwe.

Usługi nieoferujące wyłącznie funkcji przechowywania kopii zapasowych zapewniają z kolei użytkownikowi znacznie większe możliwości operowania plikami – zdobywają punkty dzięki dodatkowym funkcjom społecznościowym, jak np. udostępnianie określonych katalogów. W Xdrive za pomocą kilku kliknięć określimy, na jakich zasadach inni mogą korzystać z naszych plików: możemy pozwolić przyjaciołom na dostęp do wybranych folderów, pobieranie pojedynczych plików, a nawet na ich edycję (pod warunkiem że oni też są zarejestrowanymi użytkownikami serwisu). Jeszcze szybszą wymianę plików umożliwia ADrive: wystarczy kliknąć na plik i wysłać odsyłacz do niego emailem. Jest to praktyczne, jeśli chcemy podzielić się pojedynczymi dokumentami – w przypadku udostępniania zawartości całych katalogów warto najpierw spakować je do zbiorczego archiwum.

Połączenie: Transfer w mgnieniu oka

Dla częstego aktualizowania zawartości naszego internetowego dysku i wygodnego pobierania zapisanych na nim plików niezbędna jest wysoka szybkość transferu w obu kierunkach. Tworzenie kopii bezpieczeństwa wymaga przesłania za jednym razem dużej porcji plików, dlatego do celów testowych postanowiliśmy użyć pakietu wielkości 300 MB. Taką ilość danych wysłaliśmy na każdy z serwerów – i nasza cierpliwość została wystawiona na próbę. W przypadku ADrive czekaliśmy na załadowanie plików na serwer okrągłe 160 minut, a gdy skorzystaliśmy z DriveHQ, trwało to niewiele krócej: 130 minut. Zatem stanowczo zbyt długo jak na pakiet tej wielkości. Na tle konkurentów zwycięzca całego testu, humyo, okazał się istnym demonem szybkości – 300 MB w 14 minut to idealny wynik. Również czas pobierania testowej paczki, wynoszący 7,5 minuty, jest godny pochwały. Szybciej działają jedynie Xdrive i Gigabank: ściągnięcie danych i zapisanie ich na dysku lokalnym zajęło w przypadku tych serwisów jedynie 4 minuty.

Na nic jednak szybkie połączenie, jeśli transferowane dane mogą zostać przechwycone przez osoby trzecie. Zapewnienie bezpiecznego łącza jest obowiązkiem usługodawcy, lecz wywiązało się z niego jedynie pięć serwisów, które oferują szyfrowane połączenie SSL. W bezpłatnej wersji Humyo i ADrive nie znajdziemy tej ważnej funkcjonalności, więc pozostaje nam jedynie skorzystanie z oprogramowania szyfrującego (patrz ramka), które przynajmniej uniemożliwi obcym odczytanie przechwyconych danych. Drażni to, że połączenie z serwerami ADrive i Xdrive nie zawsze jest stabilne – w trakcie testów zdarzało się, że odświeżenie strony zajmowało nawet minutę.

Obsługa: U niektórych po spartańsku

Transmisja danych między komputerem a serwerem wymaga odpowiedniego oprogramowania klienckiego. Optymalnym rozwiązaniem jest dodanie przestrzeni dostępnej w Internecie do listy lokalnych dysków twardych. Niestety, niektóre serwisy nie oferują takiej funkcji: mozy i Gigabank co prawda tworzą dysk, ale jest on jedynie atrapą – nie da się przenosić danych metodą przeciągnij i upuść. Za to Humyo pokazuje, jak powinien wyglądać idealny interfejs wymiany danych: nie tylko tworzony jest pełnoprawny dysk, ale możliwe jest też zapisywanie bezpośrednio na nim plików pobieranych z Sieci.

Duże różnice dostrzeżemy też, porównując funkcje związane z tworzeniem kopii bezpieczeństwa plików. Humyo, które na swojej stronie reklamuje się hasłami „największe bezpieczeństwo” i „synchronizacja z komputerem”, nie udostępnia prawdziwego narzędzia do backupu danych. Możliwe jest za to skopiowanie danych na dysk internetowy w dowolnej chwili – jeśli pracujemy bez dostępu do Sieci, pliki są tymczasowo zapisywane na napędzie lokalnym i automatycznie wysyłane na serwer, gdy tylko komputer połączy się z Internetem. Pozostali usługodawcy oferują klasyczne rozwiązanie: mozy tworzy określony katalog natychmiastowej archiwizacji, sprawdza połączenie z Internetem i pozwala użytkownikowi ustalić priorytet dotyczący procesu kopiowania danych. Możemy na przykład zadecydować, że automatyczny backup będzie następował tylko podczas bezczynności procesora.

Oprogramowanie klienckie przydaje się jednak tylko, jeśli stale pracujemy na jednym komputerze. W podróży użytkownik musi zdać się na interfejs dostępny na stronie internetowej. Tu punkty zdobywa serwis DriveHQ – wszystkie przydatne funkcje, takie jak kopiowanie, usuwanie czy wycinanie, znajdziemy na jednym czytelnym pasku. Możemy wyświetlić strukturę katalogów w formie drzewa lub jako miniatury. Korzystanie z plików multimedialnych ułatwia nam wbudowane narzędzie tworzące pokazy slajdów oraz odtwarzacz muzyki i filmów. ADrive oferuje nam najlepszy menedżer pobierania. Użytkownik może wybrać dowolną liczbę plików, a następnie wskazać miejsce ich zapisu. W serwisie Xdrive analogiczny proces przebiega nieco inaczej: jeśli chcemy pobrać większą liczbę plików, są one automatycznie pakowane w archiwum. W zwycięskim humyo położono nacisk na obsługę multimediów: zdjęcia, muzyka i filmy można sortować według daty, artysty lub gatunku. Wszystkie pliki odtworzymy też bezpośrednio w przeglądarce. Niestety, funkcja pobierania pozwala jednorazowo zapisać na dysku lokalnym tylko jeden plik. Nie będzie to jednak przeszkadzało tym użytkownikom, którzy korzystają głównie z oprogramowania klienckiego.

Rekomendacja

Podczas naszych testów nie udało się znaleźć serwisu oferującego wzorcową funkcjonalność i zapewniającego przy tym idealną wygodę obsługi. Możliwości najczęściej nie szły w parze
z ergonomią, a szybkość z niską ceną. Spośród testowanych usługodawców najlepiej prezentuje się humyo, którego oferta darmowego hostingu danych mimo wszystko sprawia wrażenie nie do końca przemyślanej. W przyszłości życzylibyśmy sobie usługi oferującej zarówno bezpieczny backup naszych informacji, jak i wygodne zarządzanie plikami.

Usługi płatne
Płacąc kilkanaście złotych abonamentu miesięcznie, możemy skorzystać z rozszerzonej wersji każdego z testowanych serwisów. Istnieją też firmy, które specjalizują się w bardziej konkretnych usługach: mSejf (www.msejf.pl) i Bekaper (www.bekaper.pl) to oferujące zabezpieczanie danych serwisy, z których korzystają również przedsiębiorstwa. Płatne serwisy zapewniają zwykle większe bezpieczeństwo i lepsze wsparcie techniczne niż te darmowe, warto jednak śledzić zmiany w ofercie różnych usługodawców.

Ochrona prze kradzieżą danych

Niezależnie od zabezpieczeń usługodawcy nasze hasła czy zeznania podatkowe nie powinny być przechowywane w niezaszyfrowanej formie. By uzyskać lepszą ochronę, skorzystajmy z narzędzi załączonych na płycie CHIP-a 2/2009.

Zwycięzca
Humyo

30 GB przestrzeni dyskowej, szybkie, stabilne połączenie i przemyślany zestaw funkcji zapewniły humyo pierwsze miejsce. Interfejs jest przyjazny użytkownikowi i oferuje przydatne opcje dodatkowe, np. odtwarzacz multimedialny i dobre oprogramowanie klienckie. Do ideału brakuje humyo narzędzia do tworzenia kopii bezpieczeństwa i szyfrowania SSL transmisji danych.

Procedura testowa

Testowane serwisy powinny udostępniać odpowiednio dużo miejsca do składowania sporej ilości danych, umożliwiać umieszczanie plików w dowolnych formatach i wielkości, a połączenie z serwerem powinno być stabilne. Sprawdzaliśmy też szybkość wysyłania i pobierania danych. W kategorii „Obsługa” największe znaczenie miała ergonomia i możliwość korzystania z usługi jak z dysku lokalnego.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.