Seagate SSD

Seagate notuje straty, zaczyna myśleć poważniej o SSD

W kwartale, który zakończył się 2 stycznia, Seagate zanotował stratę netto w wysokości 496 milionów dolarów. Tymczasem, jeszcze w tym roku, na rynek ma trafić jego pierwsza stacja SSD.

Seagate, borykający się z problemami awaryjności swoich dysków twardych, podaje wyniki za trzeci kwartał 2008 roku fiskalnego, który zakończył się 2 stycznia. W tym okresie firma sprzedała 37 milionów dysków, co łącznie dało dochód w wysokości 2,3 miliarda dolarów, czyli o 700 milionów dolarów mniej, niż w poprzednim kwartale.

Firma ze Scotts Valley zanotowała również stratę netto w wysokości 496 milionów dolarów oraz spadek cenowy akcji o 1,02 dolara. Poprzedni kwartał, dla kontrastu, przyniósł zysk w wysokości 60 milionów dolarów.

Przygotowany do wejścia w nowe, trudne czasy z nowym dyrektorem generalnym i zredukowaną siłą roboczą, Seagate zaczął koncentrować swoją uwagę na stacjach Solid State Drive – rozwiązania pamięci masowej, którego w swojej ofercie jeszcze nie posiada.

W planach ma jednak wprowadzenie na rynek pierwszych stacji SSD, które skierowane będą do segmentu przedsiębiorstw, a zadebiutują jeszcze w tym roku. Wkrótce potem, ale wciąż przed końcem 2009 roku, Seagate chce zaoferować to rozwiązanie klientom indywidualny.

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.