Sukces Xboksa 360 ufundowany przez Sony

Walka o rynek pomiędzy PlayStation 3 a Xboksem 360 trwa i wydaje się, że szala przeważa na korzyść Microsoftu. Jak się okazuje, jednym z powodów jest... pomoc finansowa Sony!

Konsola Sony PlayStation 2 to był absolutny hit rynkowy. Nie istniała poważna konkurencja dla tego urządzenia i niewątpliwie uczyniło ono japońskiego producenta królem elektronicznej rozrywki, podobnie zresztą, jak jej poprzedniczka. Firma nie miała zamiaru spocząć na laurach, dlatego też postanowiła zaprojektować niesamowicie potężną konsolę, która na zawsze zmiotłaby konkurencję z rynku. Tak powstał pomysł na PlayStation 3.

W tym celu firma zleciła zaprojektowanie zupełnie nowego procesora, praktycznie od zera, rezygnując z oczywistej drogi, czyli rozwijania obecnych architektur. Najęła w tym celu Toshibę i IBM-a, by stworzyć procesor znany dziś jako Cell. Cały proces badawczy i projektancki trwał pięć lat i kosztował 400 milionów dolarów. Po cichu, z boku, przyglądał się temu Microsoft. Kiedy gigant z Redmond nie był już w stanie bardziej nasycić rynku Xboksami, również zlecił zaprojektowanie zupełnie nowego procesora. Zwrócił się w tym celu… do IBM-a!

Sony zdawało sobie sprawę, że Cell będzie sprzedawany również innym firmom, taki był warunek umowy. Ale żaden koszmar nie uwzględnił możliwości, że zainteresuje się nim największy rywal ZANIM PlayStation 3 pokaże się na rynku. Microsoft, mając czas na obserwowanie całej sytuacji z dystansem, wydawał olbrzymie pieniądze na testy układu – w końcu nie wydał za wiele na jego zaprojektowanie, to był wydatek Sony. W efekcie, architektura Xboksa 360 była gotowa zanim PlayStation 3 było skończone. Konsola Microsoftu mogła się ukazać na rynku o cały rok wcześniej, niż konkurent. Wszystko dzięki sprytowi giganta z Redmond i pieniądzom Sony.

O całej sprawie dowiadujemy się dopiero po latach, z książki, która dosłownie miała premierę przed chwilą: Race for a New Game Machine” autorstwa inżynierów IBM-a: Davida Shippy’ego i Mickiego Phippsa.

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.