Zdjęcia pisane nocą

Termin "fotografia" pochodzi od dwóch greckich słów: graphein – pisać, rysować, oraz photos – światło. W artykule pokażemy, jak "napisać" niezwykłe fotografie, gdy światła jest jak na lekarstwo.

Wieczór, noc – te pory dnia nie kojarzą się zwykle z fotografowaniem, a przynajmniej nie z udanymi zdjęciami. Jeśli zdamy się wówczas na automatykę aparatu, z reguły otrzymamy albo nieostry, poruszony obraz, albo też zdjęcie będzie niby-ostre, ale nie da się na nim prawie nic zobaczyć. Jeśli jednak stosując kilka prostych trików, zmusimy nasz aparat do współpracy, efekty okażą się zadziwiające.

Wyłącz lampę błyskową

Pierwszym, co zrobi nocą każdy aparat pracujący w trybie pełnej automatyki, będzie użycie lampy. Jeśli chodzi o zdjęcia nocne w jakimś niewielkim pomieszczeniu, to jeszcze pół biedy, bo błysk lampy powinien wystarczyć do jego oświetlenia. To jednak dość specyficzny przypadek – zazwyczaj zdjęcia nocne robi się na zewnątrz, a wówczas nawet najmocniejsza zewnętrzna lampa nie oświetli wszystkiego, co mieści się w kadrze obiektywu.

Wystarczy wykonać prosty eksperyment: wyjść nocą na balkon i w trybie automatycznym spróbować zrobić zdjęcie jakiegoś sąsiedniego budynku, w którym są już zapalone światła, czy ulicy oświetlonej latarniami. Wszystko to będzie widać w wizjerze czy na wyświetlaczu aparatu, a gdy zrobimy zdjęcie, użyciem lampy błyskowej, okaże się, że widać na nim tylko barierkę balkonu, a za nią rozciąga się atramentowa ciemność. Po prostu moc lampy nie wystarczyła już do oświetlenia tego, co znajdowało się dalej niż kilka, kilkanaście metrów od nas.

Oczywiście, gdy wyłączymy lampę, pojawi się inny problem: czas naświetlania znacznie się wydłuży, i to na tyle, że jedynym w pełni skutecznym rozwiązaniem będzie wykorzystanie statywu. Istnieje jednak sporo sposobów na to, jak sobie poradzić i bez statywu (piszemy o nich w ramce „Nocne, nieporuszone”). Jedno jest pewne – dopiero gdy wyłączymy lampę, zarejestrujemy pewien wycinek nocnego świata tak, jak postrzegają go nasze oczy. Albo nawet ciekawiej…

Rada:

W większości nowych aparatów cyfrowych istnieje możliwość wyboru programu tematycznego typu „Scena nocna” lub „Zdjęcia nocne”. Aparat nie skorzysta wtedy z lampy błyskowej, automatycznie podwyższy też czułość ISO.

Zabawy z czasem

Jeśli korzystamy ze statywu lub mamy możliwość stabilnego umieszczenia aparatu na jakimś podłożu, długi czas naświetlania przestaje być naszym wrogiem, a staje się sprzymierzeńcem. Dzięki niemu uzyskamy niezwykle efektowne zdjęcia nocne, które generalnie można podzielić na dwa rodzaje.

Pierwszy typ to fotografie, na których uwieczniony został ruch jakiegoś świecącego przedmiotu bądź elementu. Klasyczny przykład to zdjęcia jadących samochodów: widnieją na nich długie, białe bądź czerwone linie – ślady przemieszczających się świateł. Można w ten sposób wykonać malownicze zdjęcie dokumentacyjne, na którym widać będzie samochody i ich otoczenie – wtedy najlepiej fotografować auta na miejskiej, oświetlonej ulicy, przy czasie ekspozycji od 1/2 s do 2 s. Warto jednak pokusić się o stworzenie czegoś bardziej abstrakcyjnego, czyli fotografii, na której widoczne są niemal wyłącznie światła jadących samochodów, tworzące linie ciągłe. W takim przypadku musimy użyć dłuższych czasów naświetlania, zwykle ok. 10–30 s.

Inny typowy przykład nocnego zdjęcia, które w niesamowity sposób pokazuje ruch przedmiotu, to sfotografowana wieczorem kręcąca się karuzela albo diabelski młyn. Zamiast pojedynczych żarówek umieszczonych na jej obwodzie na zdjęciu zobaczymy niezwykłe, świetliste, różnokolorowe kręgi. Oczywiście to tylko przykłady, natomiast reguła jest taka, że nocą warto fotografować wszystko, co się świeci i porusza (także np. gwiazdy na niebie). Efekty są zwykle bardzo ciekawe.

Warto też wiedzieć, że w przypadku zdjęć nocnych czas naświetlania ma bardzo duże znaczenie również, gdy fotografujemy przedmioty statyczne. Zupełnie inaczej wygląda nocna panorama miasta wykonana przy czasie ekspozycji 1/2 s oraz 5 s, oczywiście przy założeniu, że oba zdjęcia są w pełni poprawnie naświetlone. Zwykle lepiej wyglądają zdjęcia naświetlane dłużej – słabiej świecące elementy są wtedy wyraźniejsze, podobnie jak wszelkiego typu odblaski, cienie, odbicia światła. Z drugiej strony oczywiście nie można przesadzać – na zbyt długo naświetlanym zdjęciu nocnym w miejscu świateł zobaczymy jakieś rozlane, jasne plamy. Dlatego warto poeksperymentować, stopniowo wydłużając czas naświetlania w taki sposób, by uzyskać najlepszy, najbardziej malowniczy efekt.

Rada:

Najłatwiej wydłużyć czas naświetlania zdjęcia, obniżając czułość ISO (przy okazji zyska na tym jakość zdjęcia) i przymykając przysłonę obiektywu.

Kiedy włączyć lampę

Są przypadki, kiedy włączenie lampy błyskowej jest wskazane (ale nigdy w trybie automatycznym!). Chodzi o sytuacje, w których chcemy przy pomocy błysku lampy dodatkowo wydobyć i „zamrozić” to, co znajduje się w dość bliskiej odległości od aparatu, a równocześnie dzięki długiemu czasowi naświetlania zarejestrować bogate, pełne szczegółów tło.

Kiedy zachodzi taka potrzeba? Gdy wykonujemy portrety na tle jakiegoś interesująco oświetlonego obiektu, na przykład podświetlonej wieży Eiffla w Paryżu. Ale tę technikę można stosować również w innych przypadkach, np. fotografując wspomniane wcześniej jadące nocą samochody. Dzięki błyskowi lampy samochód na zdjęciu będzie dobrze widoczny, natomiast dzięki długiej ekspozycji pojawią się za nim smugi świateł. Pamiętajmy tylko, aby – o ile to możliwe – ustawić błysk lampy pod koniec naświetlania zdjęcia (na tzw. drugą lamelkę/kurtynkę).

Rada:

Zaawansowani użytkownicy mogą wykorzystać tryb preselekcji przysłony (Av) z dodatkowo uruchomioną lampą błyskową. Warto wiedzieć, że wiele aparatów oferuje też program tematyczny typu „Nocny portret” (często oznaczany ikonką ludzika – podobnie jak w zwykłym portrecie – obok którego widnieje księżyc).

Kwestia jakości

Jeśli nie mamy statywu i nie możemy o nic oprzeć aparatu, nie mamy specjalnego wyboru – zazwyczaj trzeba wtedy skorzystać z wyższego stopnia czułości ISO, co niestety ma zawsze negatywny wpływ na jakość zdjęć. Nie chodzi tylko o poziom rejestrowanych na fotografii zakłóceń, ale również

o ostrość zdjęcia i jego zakres tonalny, czyli możliwość wydobycia szczegółów z najjaśniejszych i najciemniejszych fragmentów kadru. Już przy ISO 200 czy 400, gdy poziom szumów jest jeszcze w pełni akceptowalny, dynamika i szczegółowość zdjęcia ulegają pewnemu pogorszeniu, choć z reguły największy spadek jakości zaobserwujemy przy czułości ISO 800 lub większej. Jeśli mamy taką możliwość, fotografujmy przy czułości ISO 100–400, ze wskazaniem na ISO 100.Część nowych aparatów oferuje funkcję redukcji szumów przy wyższych czułościach ISO, czasami nawet można wybrać poziom intensywności jej działania. Trzeba pamiętać, że choć rzeczywiście obniża ona ilość rejestrowanych zakłóceń, to równocześnie redukuje ostrość, szczegółowość zdjęcia – po prostu niektóre drobne elementy zdjęcia mogą być przez nią potraktowane tak samo jak zakłócenia. Dlatego warto używać tej funkcji, ale z umiarem, ostrożnie.

Rada:

Oprócz odszumiania stosowanego przy wysokich czułościach ISO spotyka się także funkcję redukcji szumów przy dłuższych czasach naświetlania/niejasne/. W tym przypadku zdecydowanie warto ją stosować.

Nocne, nieporuszone

1. Jeśli trzymasz aparat w ręku i jest on wyposażony w system stabilizacji, koniecznie go włącz. Umożliwi on kilkukrotne wydłużenie czasu naświetlania, np. przy ogniskowej rzędu 30 mm może to być 1/2 s, a nawet 1 s.
2. Lepiej użyć krótszej ogniskowej, a potem wykadrować zdjęcie w pececie.
3. Zwiększ czułość ISO do poziomu, który gwarantuje jeszcze dobrą jakość zdjęć. Z reguły jest to ISO 400–800, w dobrych aparatach, zwłaszcza lustrzankach cyfrowych, nawet ISO 1600–3200.
4. Skorzystaj z opcji korekcji ekspozycji i obniż ją o ok. 0,5-1 EV (czasami warto nawet obniżyć ekspozycję o 2 EV) – z reguły wykonywane nocą zdjęcie tylko na tym skorzysta, a skróci się wymagany czas naświetlania.
5. Ustaw duży otwór przysłony obiektywu. Jeśli nie jest wymagana duża głębia ostrości, można nawet ustawić maksymalny otwór względny obiektywu.
6. Jeśli mimo powyższych zabiegów aparat informuje, że wymagany czas naświetlania będzie dłuższy niż 0,5–1 s, lub gdy używasz dłuższych ogniskowych, użyj statywu lub spróbuj oprzeć aparat o cokolwiek, np. ławkę czy murek. Można także mocno przycisnąć bok aparatu do ściany innego budynku czy pnia drzewa. Wówczas jednak koniecznie wyłącz stabilizację aparatu.
7. Jeśli fotografujesz aparatem umieszczonym na statywie lub opartym o coś, wykonaj zdjęcie za pomocą samowyzwalacza (w przypadku lustrzanek wskazane jest również użycie funkcji wstępnego podniesienia lustra). Dzięki temu unikniesz poruszenia w momencie naciskania spustu migawki.

Co może się przydać

Filtr gwiazdkowy – służy do efektownego zarejestrowania wszystkich punktowych źródeł światła w kadrze w postaci miniaturowych gwiazdek. W zależności od użytego filtra będą one miały 2, 4, 8 lub 16 ramion. To ciekawy, malowniczy efekt, ale pamiętajmy, by go nie nadużywać. Co interesujące, aparaty cyfrowe same rejestrują źródła światła w postaci gwiazdek, jednak filtr daje nam nad tym znacznie lepszą kontrolę.
Cena: 60–180 zł

Statyw
Podstawa do wykonywania nieporuszonych zdjęć przy dłuższych czasach naświetlania. Liczba rodzajów i modeli statywów jest na tyle duża, że każdy może znaleźć coś dla siebie w odpowiedniej cenie.
Cena: 30–3000 zł

Lampa zewnętrzna
Ma znacznie większą moc niż lampa wbudowana, a dodatkowo zwykle wspomaga system automatycznego ustawiania ostrości, który nocą ma niełatwe zadanie. Oczywiście używanie lampy podczas robienia zdjęć nocnych wskazane jest tylko w niektórych przypadkach.
Cena: 150–2000 zł

Zdjęcia nocne… za dnia

Doświadczeni fotografowie starają się wykonywać zdjęcia nocne wcale nie o północy, ale tuż po zachodzie słońca (czasem tuż przed świtem). Z reguły widać wtedy jeszcze rysunek chmur, co daje znacznie lepszy efekt na zdjęciu niż zupełnie czarne niebo. Światła miasta są już wtedy włączone (latarnie, lampy w mieszkaniach), a równocześnie na zdjęciu da się jeszcze zarejestrować więcej nieoświetlonych elementów kadru, dzięki czemu fotografia wydaje się później znacznie bogatsza.

Odrębnym tematem jest tzw. amerykańska noc – technika stosowana głównie w filmach, polegająca na takim nagrywaniu materiału w ciągu dnia, by dawał wrażenie scen nakręconych nocą. W przypadku aparatów cyfrowych najprościej uzyskać ten efekt, ustawiając balans bieli na światło żarowe i fotografując w świetle dziennym, równocześnie obniżając ekspozycję o kilka EV. Oczywiście wiele zależy też od tego, co fotografujemy, bo żadna technika ani żaden filtr nie sprawi, że np. w ciągu dnia zapalą się uliczne latarnie.

Sylwestrowe szaleństwo

Jednym z dość często powtarzających się motywów na zdjęciach nocnych są sztuczne ognie. Najlepiej fotografować je przy czasach naświetlania 0,5–3 s, chyba że chcemy uzyskać efekt nieba wypełnionego wybuchami petard – wtedy czas trzeba odpowiednio wydłużyć. Ze względu na długie czasy naświetlania i w tym przypadku przydatny będzie statyw, ale tu pojawia się problem: nigdy dokładnie nie wiadomo, gdzie poleci i wybuchnie następna petarda. Nie ma tu idealnego rozwiązania. Polecamy fotografowanie dość dużego fragmentu nieba i późniejsze kadrowanie zdjęć w komputerze – niestety ma to oczywiście negatywny wpływ na rozdzielczość końcowego obrazu.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.