Kosztowne czuwanie

Czteroosobowa rodzina wydaje na rachunki za prąd od ok. 1000 do 1200 zł rocznie. Suma mogłaby być o wiele niższa, bo znaczną część kosztów generują urządzenia pracujące w trybie czuwania. W polskich domach i biurach migoczą diody znajdujące się w niezliczonych telewizorach, komputerach, pralkach i mikrofalówkach, zupełnie bez potrzeby pożerając prąd. Unia Europejska wypowiedziała wojnę zużyciu energii przez urządzenia pozostawione w trybie czuwania i wydała pierwsze rozporządzenie dotyczące dyrektywy o ekoprojektowaniu.

W całej Unii Europejskiej ma to przynieść oszczędności sięgające 50 TWh rocznie – deklaruje Andris Piebalgs, komisarz UE ds. polityki energetycznej. Wprowadzenie rozporządzenia w samej Polsce pozwoliłoby na zaoszczędzenie około 2 mln 300 tys. MWh energii wartej 831 mln zł, zatem tyle, ile wytwarza średniej wielkości elektrownia, np. Elektrownia Ostrołęka B (źródło: energa.pl). To jednak tylko teoria: wyłączenie elektrowni pozostaje w sferze pobożnych życzeń, bo co roku rośnie zapotrzebowanie na energię.

Rozporządzenie UE: Zużycie energii w trybie czuwania należy ograniczyć do jednego wata

Od 2010 roku w UE będą obowiązywać limity dotyczące zużycia energii przez urządzenia w stanie czuwania (stand-by) i wstrzymania (sleep-mode): w trybie uśpienia sprzęt będzie mógł od tego czasu zużywać tylko jeden wat, zaś urządzenia z wyświetlaczem – dwa waty. Po upływie kolejnych trzech lat wartości te zostaną obniżone o połowę.

Przeciwnicy tej regulacji domagają się zupełnie innego podejścia: wprowadzenia stosowanej z powodzeniem w Japonii zasady równania w górę. Polega ona na tym, że urządzenie o najwyższej skuteczności wyznacza standardy w swojej klasie, a produkty konkurencji muszą osiągnąć taki sam poziom najpóźniej w ciągu ośmiu lat. Taka zasada wywołałaby u nas proces permanentnej innowacji. Komisarz ds. polityki energetycznej Piebalgs jest odmiennego zdania (patrz wywiad poniżej). Zauważa wprawdzie zalety tej zasady, ale woli produkty wytworzone zgodnie z dyrektywą o ekoprojektowaniu. Według Piebalgsa ciągłe udoskonalanie energetyczne produktów wymaga ogromnych nakładów technologicznych i finansowych, ale wcale nie gwarantuje osiągnięcia takiego poziomu przyjazności dla środowiska, jaki zakłada dyrektywa ekoprojektowa.

Koszty energii: Zaoszczędźmy 40 zł rocznie

Tylko dzięki wyciągnięciu wtyczki z gniazdka można zaoszczędzić ponad 40 zł rocznie. Niektóre badania faktycznie zakładają taki poziom potencjalnych oszczędności. Jednak w praktyce bardzo trudno jest to oszacować, bowiem wiele zależy od tego, ile mamy w domu urządzeń i ile energii one zużywają.

Większość konsumentów w ogóle nie interesuje się stratami energii wynikającymi z pozostawiania sprzętu w stanie czuwania. By uświadomić sobie, ile prądu naprawdę zużywają poszczególne urządzenia, nawet te „nieużywane”, należałoby zainstalować w domach inteligentne liczniki i śledzić zużycie prądu na ekranie peceta. Dopiero wówczas możliwa byłaby w pełni świadoma kontrola strat energii generowanych np. przez ekspres do kawy pracujący w trybie stand-by. Co pocieszające, nowe rozporządzenie unijne w większości przypadków nie stanowi żadnego wyzwania dla producentów elektroniki. Nie spędzili oni ostatnich lat w trybie stand-by, lecz pracowali nad sprawnością energetyczną swoich urządzeń. Wiele telewizorów, monitorów i odtwarzaczy w trybie czuwania ma już dziś pobór energii wynoszący poniżej 0,1 wata – o wiele mniejszy, niż przewiduje rozporządzenie.

Straty energii w trybie stand-by

Ze statystyk wynika, że w gospodarstwach domowych najwięcej energii w trybie czuwania zużywają telewizory, które przynoszą aż 28 proc. strat. Na drugim miejscu znajduje się sprzęt audio.

28% telewizja i wideo
17% audio
15% sprzęt komputerowy
14% ciepła woda
12% urządzenia AGD
9% telekomunikacja
5% technika domowa

Rozmowa
„Chcemy przede wszystkim niskich kosztów”

Andris Piebalgs, komisarz UE ds. polityki energetycznej

Co zawiera nowe rozporządzenie UE dotyczące stanu czuwania?
Jego przepisy są częścią dyrektywy o ekoprojektowaniu i obejmują wszystkie urządzenia AGD i sprzęt biurowy, np. telewizory, komputery i kuchenki mikrofalowe. Urządzenia te od 2010 roku będą mogły zużywać w stanie czuwania tylko jeden, ewentualnie dwa waty energii. To bardzo bliskie aktualnym możliwościom technicznym.

Czy jest pan zadowolony z tych przepisów?
Jestem nawet bardzo zadowolony, ponieważ już wkrótce doprowadzą one do znacznych oszczędności energii.

Co pan sądzi o zasadzie równania do najlepszych, w której standardy energetyczne wyznacza najoszczędniejsze urządzenie danego typu?
Ten model ma wiele zalet, ale często wiąże się z dużymi nakładami technicznymi i finansowymi. Przy naszym podejściu aspekty ekologiczne idą w parze z niskimi kosztami. Zasada równania do najlepszego tego nie gwarantuje.

Czy w domu odłącza pan urządzenia od prądu?
Próbuję. Wyłączam urządzenia, których aktualnie nie potrzebuję.