Malutki nanofon wielką ściemą

Wczoraj informowaliśmy o pierwszych testach nanofonów w Polsce. Okazało się to wierutną bzdurą: to akcja marketingowa Ery, która wprowadziła ogólnopolskie media w błąd.

„Telefon zminiaturyzowany tak, że użytkownicy będą go nosić wszczepionego na stałe pod skórę? Po przejściu planowanej obecnie fazy testów NP45LX trafić ma do powszechnego użytku.” – tak pisaliśmy wczoraj, ekscytując się nowym produktem firmy SIMTEIJIN Institute. Kiedy niecierpliwie czekaliśmy na możliwość przetestowania owego cacka, ponownie zajrzeliśmy na stronę instytutu i jak się okazało… po stronie nie ma ani śladu. Bierzemy zatem pod lupę emaila, które otrzymaliśmy na temat nanofonu od rzekomej firmy SIMTEIJIN Institute.

Pierwsze co rzuca się w oczy to brak jakiegokolwiek numeru kontaktowego, czy adresu. Jedyna informacja to strona internetowa (która i tak już nie działa) oraz adres email.

Wgląd w kod źródłowy wiadomości wszystko wyjaśnił. Zanim wiadomość została zamaskowana jako pochodząca z instytutu SIMTEIJIN, wysłano ją z serwerów Ery. Najwyraźniej Polska Telefonia Cyfrowa eksperymentuje z nową formą marketingu. Informacje o podskórnym telefonie opublikowały między innymi Interia, FKN, Gazeta.pl, Dziennik Internautów czy Bankier. Naszą wersję, opublikowaną wczoraj, znajdziecie klikając tutaj.

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.