Google ukradło znak towarowy Android

Erich Specht żąda 94 milionów dolarów odszkodowania od firmy Google i 46 innych firm, za wykorzystanie rzekomo zastrzeżonego znaku towarowego Android.

Projektant oprogramowania – Erich Specht – który założył firmę Android Data Corp. w Illinois, domaga się 94 milionów odszkodowania za bezprawne wykorzystanie znaku towarowego Android przez Google i 46 innych firm z grupy Open Handset Alliance, w tym Motoroli, T-Mobile, Qualcomm, Samsunga, Toshiby czy Vodafone. Chodzi oczywiście o open-source’owy system operacyjny Google Android i produkty wydawane pod jego marką.

„Zasadniczo, to ukradziona nazwa” – twierdzi prawnik Martin Murphy, zatrudniony przez Spechta. „To nasz znak towarowy, a Google używa go, jakby był ich” – dodaje. Google natomiast uważa, że zarzuty Spechta są bezpodstawne, gdyż zarejestrował on swoją firmę w 1998 roku, przed zwróceniem się do amerykańskiego urzędu PTO (Patent and Trademark Office) o przyznanie nazwy Android Data, co nastąpiło w 2002 roku.

Tymczasem Google wystosowało wniosek o nadanie znaku towarowego Android w październiku 2007 roku. Na podstawie zbytniej zbieżności ze znakiem Spechta, PTO odrzuciło wniosek w lutym 2008 roku. Google odwołało się od tej decyzji, twierdząc że firma Spechta nie ma prawa do roszczenia znaku Android, z uwagi na swoją bezczynność.

Adwokaci wyszukiwarkowego giganta wysłali dokument, w którym zanotowali, że ktoś dobrowolnie rozwiązał firmę Android Data Corp w 2004 roku, jednak przed jej późniejszą reaktywacją, zapomniał z powrotem zarejestrować adres witryny internetowej. PTO odrzuciło tą apelację Google’a i zawiesiło sprawę znaku Android w listopadzie 2004 roku.

Jak tłumaczy Specht, pozew złożył tak późno (w miniony wtorek w sądzie okręgowym stanu Illinois), dlatego że dopiero niedawno zreflektował się, iż Google wykorzystuje jego znak towarowy. Do tej pory myślał, że popularny Android to telefon, a nie system operacyjny, czyli segment, którym i on się zajmuje.

Klasyfikacja znaków towarowych jest kluczem w tej „bitwie”. Zarówno Google’a, jak i Spechta są zgłoszone pod klasą International Class 009, która pokrywa oprogramowanie i sprzęt komputerowy. Według Murphy’ego w nazwie „Android Data” to właśnie słowo Android jest dominujące, a ‚Data’ jedynie dopełnia całości, natomiast firma specjalizuje się w projektowaniu oprogramowania, które wspomaga witryny internetowe w przesyłaniu danych bezpiecznie i efektywnie.

Murphy planuje złożyć wniosek o tymczasowe zaniechanie działań przez Google, co ma poskutkować nakazem sądowym. To może zmusić potentata z Mountain View do wycofania produktów pod marką Android ze sklepów (obecnie telefon T-Mobile G1) i zmiany ich nazwy, przed ponownym wprowadzeniem ich na rynek.

Cała sprawa zakończy się najprawdopodobniej ugodą, z uwagi na liczbę firm w niej uczestniczących. Przynajmniej ja nie wyobrażam sobie, aby Google zmieniło nazwę swojego systemu. W miarę wysokie odszkodowanie powinno załatwić sprawę, a Specht zrzeknie się prawa do znaku Android Data. Ale jak będzie, czas pokaże.

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.