Lustro za 77 tysięcy, obiektyw za dodatkowe 15 tysięcy

Leica zapowiada lustrzankę cyfrową z nowej linii S-System, wyposażoną w 37,5-megapikselową matrycę o rozmiarze ponad połowę większym od pełnoklatkowego sensora.

Kolejna lustrzanka cyfrowa trafia na rynek, choć z pewnością jedyna w swoim rodzaju. Jeśli uważałeś Nikona D300S (1800 dolarów) za drogiego, to co powiesz na nowy model firmy Leica, którego cena przekracza 26 tysięcy dolarów, czyli ponad 77 tysięcy złotych. Za tę kwotę otrzymamy samo body, w którym zmieszczono 37,5-megapikselową matrycę o rozmiarze 30 x 45 milimetrów, czyli o 56 procent większą niż pełnoklatkowy sensor – a wszystko w formacie 35 mm.

Leica przygotowuje dwie wersje średnioformatowego aparatu z linii S-System – standardowy S2 oraz S2-P z wyświetlaczem wykonanym z szafirowego szkła oraz z programem wsparcia technicznego Platinum Service, o którym więcej mamy dowiedzieć się wkrótce.

Obiektywy kompatybilne z nową lustrzanką mają kosztować od 5088 do 8476 dolarów, co w przeliczeniu daje zakres cen 15 000 – 25 000 złotych. Body, wraz z obiektywami i innymi (równie drogimi) akcesoriami, dostępne będzie w październiku.

Więcej o linii S-System dowiecie się tutaj, a pierwsze zdjęcia wykonane tym aparatem znajdziecie tutaj.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.