O czym zapominamy, przy kupnie lustrzanki?

Nie. Nie są to piksele, zoomy, rozpoznawania twarzy, ani inne bajery.

Nie zapominamy również o nagrywaniu filmików, kartach pamięci, czy dodatkach w stylu statyw, czy torba na aparat i obiektywy. Pamiętamy też o próbnych zdjęciach, czy samym chwycie aparatu. Sprawdzamy czy jest zarysowany, zniszczony i czy zwyczajnie nam pasuje. Wydawałoby się, że przygotowani, wybieramy się na zakupy. Jednak nie do końca. W szale zakupów, zapominamy o jednej przypadłości lustrzanek, z którą, po zakupie, nigdy się nie rozstaniemy. To jest dźwięk. Każde wyzwolenie migawki powoduje ruch elementów mechanicznych. Każda lustrzanka, brzmi inaczej. Inaczej w trybie seryjnym i inaczej w trybie pojedynczym. Inaczej brzmi model wyższy i model niższy jednego producenta, a zupełnie inaczej brzmią body z tej samej półki cenowej różnych producentów. Jednak w szumie zakupów, tłoku otaczających nas osób, czasem zapominamy się wsłuchać w body, co dla niektórych osób, może okazać się znaczące w wyborze aparatu na całe lata.

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.