Nawet małe, tanie elementy, takie jak np. wiatraczek chipsetu, mogą być powodem skomplikowanych problemów.

Gdy jest za gorąco dla mostka północnego

Znowu niebieski ekran! Czytelnik CHIP-a – Andrzej – próbował wszystkiego: wyszukał wszystkie narzędzia do diagnozowania systemu z ostatnich dziesięciu płyt dołączanych do CHIP-a na swoim komputerze. Na początku znajdowały i naprawiały sporo. Jednak do sporadycznych awarii systemu nadal dochodziło. Na koniec czytelnik wyczyścił cały system i zainstalował tylko Windows. Gdy jednak zrestartował komputer po raz czwarty, znowu pojawił mu się przed oczami znany niebieski ekran. Andrzej poddał się i zwrócił się do CHIP-a o pomoc.

Po sprawdzeniu zawartości obudowy typu midi tower na nowo zainstalowaliśmy Windows oraz kilka programów testujących wydajność, aby po kolei sprawdzić limity wydajności systemu. Jednak wiele nie zdziałaliśmy: podczas włączania komputera po raz drugi od momentu zainstalowania Windows my również zobaczyliśmy niebieski BSOD. Teraz byliśmy pewni, że to nie błąd oprogramowania jest przyczyną awarii. Zaczęliśmy od testu RAM, który nie wykrył żadnych problemów. Nawet narzędzie S.M.A.R.T. do monitorowania dysku twardego zameldowało, że wszystko jest w porządku.

ROZWIĄZANIE

Właśnie w tym momencie jeden z naszych kolegów nagle zdał sobie sprawę z tego, że mały wiatraczek chłodzenia chipsetu w ogóle się nie obraca. Lekkomyślnie złapał za niego ręką, co mu przypomniało, że powinno się ostrożnie obchodzić z potencjalnie gorącymi rzeczami i że ten wiatraczek powinien się obracać. Awarię powodował mostek północny płyty głównej firmy Asus – przyczyną było przegrzanie!

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.