Test Zune HD: Microsoft dosiada Tegry(sa)

Nie od dziś wiem, że Microsoft potrafi robić świetny sprzęt, więc jakość wykonania i styl Zune HD nie zaskoczyły mnie zbytnio. Ale soft do urządzeń mobilnych? Tu nadawałbym się na niewiernego Tomasza: nie chciałem uwierzyć, póki nie zobaczę. No i zobaczyłem.
Nie dajcie się zwieść delikatnym kształtom, to maleństwo to kawał skurczybyka!

Nie dajcie się zwieść delikatnym kształtom, to maleństwo to kawał skurczybyka!

Ładny, szybki, minimalistyczny, intuicyjny, elegancki i funkcjonalny. Gdyby ktokolwiek określił w ten sposób stary, dobry system Windows Mobile, chyba udusiłbym się ze śmiechu, albo oniemiał ze zdumienia. Tymczasem mam w rękach urządzenie mobilne Microsoftu, którego oprogramowanie jak ulał pasuje do otwierającej ten akapit litanii zalet.

Interfejs jak katana

Interfejs idealny powinien przede wszystkim… nie przeszkadzać w tym, co chcemy zrobić. Właśnie taki jest interfejs Zune HD – niesamowicie intuicyjny i prosty, a zarazem funkcjonalny. Jeśli uważacie, że interfejs iPhone’a jest minimalistyczny, to powinniście zobaczyć Zune HD – przy skąpej elegancji tego ostatniego software od Apple wygląda na przeładowany i odpustowy! Czysta funkcjonalność, bez krzty zbędnego balastu, ale jednocześnie sprawiająca wrażenie, że każdy element jest doskonale przemyślany i na swoim miejscu. Jak w samurajskim mieczu.

Co ciekawe, mimo ascetycznej stylistyki, Zune oferuje dużo więcej możliwości i niż odtwarzacz iPoda Touch czy iPhone’a!

Funkcje, które pokochasz

Dostęp do kontrolek głośności oraz sterowania odtwarzaniem z każdego miejsca systemu, bez przeładowania przyciskami? Jest.

  • Niezależnie, czy surfujesz po Sieci, przeglądasz zdjęcia czy kolekcję muzyki, w każdej chwili możesz zmienić głośność odtwarzanej w tle muzyki, zatrzymać, przejść do następnego utworu, a wszystko to bez przerywania bieżących czynności.
  • Quickplay – zestaw ulubionych, w których możesz zapisać filmy, muzykę, obrazki, stacje radiowe, strony WWW… Wszystko jednym dotknięciem, wszystko dostępne od razu! Do Quickplay można „przypiąć” (pin) nie tylko pojedynczy utwór, ale też album danego wykonawcy albo całą dyskografię danego zespołu, a dostęp jest błyskawiczny i wizualny.
  • Historia – Słuchałeś radia oglądając obrazki, potem obejrzałeś dwa krótkie klipy i zacząłeś słuchać muzyki. Chcesz szybko wrócić do obrazka, który ci się podobał, albo puścić koledze oglądany filmik? Nie ma sprawy, masz bardzo wygodną, wizualną historię! Wszystko znajdziesz bez problemu.

Hardware: Tegrys szablastozębny

Nvidia Tegra - to właśnie ten kawałek silikonu odpowiada za możliwości Zune HD.

Nvidia Tegra – to właśnie ten kawałek silikonu odpowiada za możliwości Zune HD.

Interfejs Zune HD oraz wszystkie multimedia, jakie na tym urządzeniu uruchomiłem działały bez zająknienia, bez najmniejszego wahania czy przestoju. To malutkie urządzenie jest w stanie odtwarzać film w rozdzielczości HD, bez jakiegokolwiek transkodowania czy przystosowania i nawet się nie zgrzać, a wszystko to dzięki chipsetowi Nvidia Tegra – zestawowi dedykowanych jednostek które dzięki rozdzieleniu zadań są w stanie jednocześnie obrabiać wideo wysokiej jakości, odtwarzać muzykę i animować interfejs.

Zune HD to pierwsze dostępne na rynku urządzenie z tą platformą – mam nadzieję, że nie ostatnie. Szczególnie, że na Zune nie ma w tej chwili niemal ani jednej gry (ok, są chyba ze dwie, dostępne tylko w USA), która mogłaby wykorzystać ogromny potencjał Tegry. W komplecie z odtwarzaczem nie ma też kabla do wyświetlenia obrazu na telewizorze, więc i tym nie mogłem się pobawić. Szkoda…

Ekran odtwarzacza Microsoftu jest pojemnościowy, wykonany w technologii OLED i został przykryty szkłem, a więc bardzo łatwo reaguje na dotyk, wyświetla przepiękne, żywe, nasycone kolory i jest całkiem odporny na zadrapania (o ile ktoś nie nosi w kieszeni topazów, korundu lub diamentów!).

Braki – te duże i te maleńkie

Zune HD to urządzonko świetne, a jak na Microsoft – po prostu rewolucyjne, jednak jak wszystko, co zrobili ludzie ma swoje wady. Z tych drobnych? Mi osobiście nie podoba się zastosowanie dedykowanego złącza do ładowania i synchronizacji, zamiast na przykład standardowego micro USB, a zastosowany system sterowania odtwarzaniem i głośnością za pomocą dotykowych kontrolek sprawia, że nie sposób ściszyć Zune’a bez wyciągania go z kieszeni i zdjęcia rękawiczki (pojemnościowy ekran!).

Przykry może być też brak wbudowanego głośniczka – oczywiście, trudno byłoby go zmieścić w tak malutkiej obudowie, ale mimo wszystko czasem by się przydał.

Mój największy żal do Zune’a HD i Microsoftu będzie brzmiał jak marudzenie: dlaczego, ach dlaczego Zune HD nie jest… telefonem!? Urządzenie tak małe i lekkie, tak szybkie i intuicyjne moim zdaniem okazałoby się hitem.

A w sumie to…

A w sumie to ciekawe, że Zune HD aż tak mnie zafascynował – jakby nie patrzeć, od wielu już lat nie używam osobnych odtwarzaczy multimedialnych, korzystając z tego, co mam wbudowane w mojego smartfona. Projektanci Microsoftu odnieśli tu naprawdę duży sukces, budząc we mnie pragnienie posiadania czegoś takiego, przestawiciela gatunku skazanego na wymarcie. Pragnienie, które z kolei jest jak na razie skazane na niezaspokojenie, bo nie zanosi się na to, żeby Zune HD miał być oficjalnie dostępny w Polsce.

No, ale dość gadania,

zobaczcie pierwszy w Polsce test Zune HD

:

UPDATE – GRY

Podczas moich testów nie miałem możliwości pobawić się grami, które pokazwoliłyby pokazać Zune HD jego Tegry-sie pazury. Dziś Microsoft udostępnił zestaw darmowych gier, z których jedna wygląda naprawde nieźle. Poniżej znajdziecie film pokazujący jak bardzo nieźle (niestety, nie mój – ja pewnie nie zobaczę Zune’a więcej, chyba, ze pojawi się w sprzedaży w PL). Miłego oglądania!

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.