10 faktów dotyczących cyfrowych aparatów i kamer

Matryce ślepe na kolory, kamery dla kotów i noktowizor z funkcją rozbierania: CHIP prezentuje interesujące fakty dotyczące cyfrowych aparatów i kamer.
1. Kamera, która widzi na wylot

W 1998 roku Sony wywołało skandal. Wyprodukowana przez firmę kamera TR- 940 została wyposażona w tryb zdjęć nocnych. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w połączeniu ze specjalnym filtrem umożliwiała ona rejestrowanie obrazu wideo, na którym widać było, co znajdowało się pod cienką warstwą ubrania.

2. Cyfrówki są daltonistami

Układy CMOS i CCD wykorzystywane w aparatach cyfrowych w rzeczywistości cierpią na daltonizm: nie widzą kolorów. Tylko dzięki wynalezieniu mozaikowego filtra kolorów Bayera, który nakładany jest na matrycę, możliwe stało się rejestrowanie obrazu składającego się w 50 proc. z koloru zielonego i 25 proc. z koloru czerwonego oraz niebieskiego (GRGB). Brakujące informacje o kolorze są interpolowane.

3. Aparat cyfrowy dla kota

Tylko po to, żeby zobaczyć, co jego kot robi przez cały dzień, Jürgen Perthold z USA wynalazł kocią cyfrówkę o nazwie Mr. Lee CatCam. Została ona przywiązana do szyi sierściucha i w regularnych odstępach robiła zdjęcia otoczenia. Pomysł okazał się trafiony i takie aparaty sprzedawane są już na całym świecie.

4. Początek końca analogów

W 2003 r. po raz pierwszy sprzedano więcej aparatów cyfrowych niż analogowych. Rok później firma Agfa, największy producent klisz, przestała je produkować.

5. Największy aparat we wszechświecie?

Mimo że tego nie widzimy, nad naszymi głowami, na wysokości około 559 km, wciąż krąży z prędkością 27 000 km/h wielkie oko Wide Field Camera 3. Jest to trzeci aparat cyfrowy, jaki został zamontowany w teleskopie Hubble’a. Od maja 2009 roku zarówno jedna 1-megapikselowa matryca CCD pracująca w podczerwieni, jak i dwa 8,3-megapikselowe matryce konwencjonalne przesyłają obrazy bardzo odległego kosmosu.

6. Olympus rewolucjonista

Olympus E-P to pierwszy kompakt, który został wyposażony w obiektyw w standardzie Micro Four Thirds. Tym samym najmniejsze aparaty zdobyły bastion bardzo długo okupowany przez lustrzanki: wymienne obiektywy pojawiają się też w kompaktach.

7. Śmiały początek

W 1975 roku Steve Sasson z firmy Kodak wynalazł aparat cyfrowy. Ważył on cztery kilogramy i potrzebował aż  23 sekund, żeby zapisać  zdjęcie o wielkości 0,01 megapiksela.

8. Pierwszy aparat do komórek nie był elementem telefonu

Pierwszy moduł aparatu cyfrowego przeznaczonego do komórek (zaoferowany w 2001 roku) wcale nie znalazł się w telefonie… MCA-10 z 0,3-megapikselowym sensorem był jedynie przeznaczonym do aparatów GSM firmy Sony Ericsson modułem, które podłączało się do telefonu. Zadebiutował wraz z modelem T68i, który jako pierwszy potrafił obsługiwać MMS-y i robić zdjęcia VGA.

9. Najszybsza cyfrówka świata

Aparat STEAM (Serial Time Encoded Amplified Microscopy) zaprojektowany przez naukowców z Uniwersytetu Los Angeles (stan Kalifornia w USA) jest najszybszą cyfrówką na świecie. Może wykonać 6 milionów zdjęć na sekundę. Wielkość obrazu, jaki zapisuje, wynosi na razie zaledwie 3000 pikseli.

10. Zbyt wczesne premiery

Pierwszą cyfrówką wprowadzoną na rynek był Logitech FotoMan (320×240 pikseli, 256 poziomów szarości), który zadebiutował w 1990 roku i kosztował 980 USD. Rynek masowy miał podbić w 1994 roku Apple QuickTake 100, który robił kolorowe zdjęcia w rozdzielczości VGA. Jednak jego produkcja została wstrzymana przez Steve’a Jobsa, gdy tylko ten wrócił do Apple’a. Podobny los spotkał zresztą pierwszego palmtopa i drukarki laserowe przygotowane przez Apple’a.

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.