Google opóźnia premiery telefonów z Androidem - pierwszy krok do wycofania się z chińskiego rynku?

Cyberatak na Google przeprowadziły Chiny

Amerykański ekspert od zabezpieczeń twierdzi, że odnalazł należące do Chińczyków "cyfrowe odciski palców" na narzędziach, które posłużyły do przeprowadzenia ostatnich ataków na Google.

Poznaliśmy nowe fakty w wielkiej „wojnie” pomiędzy Chinami a Google’em. Chociaż wiadomo było, że firma z Mountain View za ostatnie ataki na konta GMail aktywistów na rzecz wolności słowa podejrzewała Chińczyków, to dopiero teraz są na to dowody. Joe Stewart, amerykański ekspert od zabezpieczeń z firmy SecureWorks, powiedział na łamach New York Times, że zanalizował oprogramowanie użyte do cyberataku na Google i odnalazł dowód na to, że to strona chińska jest odpowiedzialna za te ataki.

Według Stewarta, główny program użyty przez hakerów zawierał moduł oparty na algorytmie, który pojawia się w dokumencie technicznym pochodzącym z Chin, publikowanym wyłącznie na chińskojęzycznych witrynach.

Najprawdopodobniej do otwarcia „tylnych drzwi” w systemach zainstalowanych na atakowanych komputerach, posłużył trojan o nazwie Hydraq. Do odtworzenia cyberataku, Stewart użył techniki zwanej programowaniem zwrotnym (reverse engineering). Dzięki temu mógł rozszyfrować jak i gdzie zostały użyte szkodliwe oprogramowania.

Nie jest jednak wykluczone, że właściwi hakerzy, którzy przypuścili atak na Google’a, spreparowali ślady wskazujące na Chiny, jako autora cyberataku. Według swoich zapowiedzi, firma z Mountain View powinna teraz jak najszybciej zwinąć swój interes z Chin.

Czytaj również: Cyberataki na Google, koniec z cenzurą w Chinach Chiny odpowiadają na groźby Google’a Za ataki na Google odpowiedzialny jest Internet Explorer

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.